Metro 2039 przywróci jeden z charakterystycznych elementów poprzednich odsłon serii. 4A Games potwierdziło powrót systemu karmy, dzięki któremu podejmowane przez gracza działania będą miały swoje konsekwencje. Deweloperzy nie zamierzają jednak kopiować rozwiązania z wcześniejszych części.
Metro 2039
Metro 2039 – system karmy
Producent wykonawczy Jon Bloch wyjaśnił, że każda odsłona Metro podchodziła do systemu moralności nieco inaczej, ponieważ mechanika musi przede wszystkim współgrać z opowiadaną historią. Nie inaczej będzie w Metro 2039. Fundament pozostaje ten sam – działania gracza będą prowadziły do określonych konsekwencji – ale sposób ich prezentowania i wpływ na rozgrywkę zostaną zmodyfikowane.
Co ciekawe, nowa część ma odejść od części moralnej niejednoznaczności poprzedników. Według Blocha wcześniejsze gry opowiadały między innymi o próbach zapobiegania wojnie. W Metro 2039 wojna już trwa, a twórcy chcą skoncentrować się na jej konsekwencjach. Deweloper zapowiada przy tym znacznie bardziej jednoznaczny podział moralny związany z przedstawionym konfliktem.
GramTV przedstawia:
W poprzednich częściach określone zachowania mogły przyznawać graczowi ukryte punkty karmy, wpływające między innymi na zakończenie. Metro Exodus rozwinęło ten pomysł, wiążąc decyzje również z losem towarzyszy. Na razie 4A Games nie zdradza, jak dokładnie system będzie funkcjonował w Metro 2039. Podczas prezentacji gry nie zauważono jednak komunikatów dotyczących punktów karmy, co może sugerować jeszcze bardziej dyskretne rozwiązanie.
Powróci również możliwość modyfikowania broni bezpośrednio podczas eksploracji. Nowością będzie natomiast palnik pozwalający otwierać wybrane przejścia, co ma zapewnić dodatkowe możliwości podczas skradania się i planowania ataków.
Metro 2039 zadebiutuje w lutym 2027 roku na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S.
Nie lubiłem tej mechaniki. Z jednej strony gra daje ci fajne pukawki, różne możliwości przejścia misji ale realnie wybierasz między przyjemnym gameplayem, a dobrym zakończeniem.
W Exodusie najmniej mi się to dawało we znaki ale i ta część była tak zrobiona, że nie było co narzekać na akcję. Jedynie w lokacji Morze Kaspijskie jeden z ziomków mnie opuścił i z tego co się dowiedziałem to przez to że niby zabiłem niewolnika, tyle że umyślne na pewno to nie było ale gra i tak wiedziała lepiej.
Co kto lubi, mi nie przeszkodziło to ukończyć tych gier i uważać, że są naprawdę dobrymi strzelankami ale to taki niesmak, że ze wszystkich elementów ten jeden mówi wprost - z powodu, że się dobrze bawiłeś masz gorsze zakończenie.