Bunt przeciwko Sony wychodzi poza internet? Na Gamescomie miało być nerwowo

Maciej Petryszyn
2026/08/31 15:30
5
0

Powiedzieć, że PR Sony nie jest najlepszy, to jak nic nie powiedzieć. Decyzja o rezygnacji z wydań pudełkowych nie przysporzyła Japończykom popularności.

Efekty mają być widoczne nie tylko w sieci. Nie brak doniesień, że napięta atmosfera była odczuwalna również podczas targów Gamescom.

PlayStation
PlayStation

Sony z coraz większym problemem?

Jak twierdzi Nash Weedle, reakcje publiki obecnej na imprezie w Kolonii nie odbiegały wcale od tego, co można zaobserwować w mediach społecznościowych. Oznaczałoby to, że pomimo upływu 2 miesięcy od ogłoszenia przez Sony, że firma rezygnuje z płyt, niewiele zmieniło się w kwestii odbioru tej decyzji. Cała sprawa ma być na tyle poważna, że, jak twierdzi Weedle, ma wpływać na Japończyków w kwestiach marketingowych. Stąd też doniesienia o rzekomych zmianach, jakie producent PlayStation zamierza wprowadzić zarówno w swoich planach na przyszłość, jak i w ogólnej strategii komunikacyjnej.

GramTV przedstawia:

Nie bez znaczenia są też plotki, że PR Sony jest na tyle zły, iż niektóre firmy zewnętrzne wręcz nie chcą być obecnie łączone z marką PlayStation. Czy to dziwne? Niekoniecznie. Wszak od momentu, gdy przyznano, że wraz z końcem 2027 roku na PlayStation kończy się era wydań płytowych, wszelkie wpisy, publikacje czy też transmisje z udziałem Sony są zalewane komentarzami podobnej treści. Chodzi tutaj oczywiście o NO DISC NO BUY, a więc wyraźną deklarację, że jeżeli dany tytuł nie otrzyma wydania na płycie, to społeczność go nie kupi. Czy są to czcze groźby, czy też faktycznie czekać nas będzie konsumencki bunt? Przekonamy się dopiero w przyszłości.

Pytanie tylko, jak bardzo odległej? Według oficjalnej wersji całkowite przerzucenie się Sony i PlayStation na wydania cyfrowe ma nastąpić w styczniu 2028 roku. Niemniej już teraz pojawiają się plotki, że poczynania XBOX-a i potencjalna utrata części rynku może skłonić Japończyków do weryfikacji tych założeń.

Komentarze
5
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 16:35
Tidek napisał:

Konsole wyprzedane przez podwyżki na horyzoncie, więc to nie aż tak miarodajne.

Na koniec dnia Sony dostało pieniądze o które im chodziło. Te firmy naprawdę nie zmienią swojego zachowania tak długo jak nie odczują tego finansowo. 

Czemu teraz branża gier jest w takiej panice? Bo graczy nie obchodzi corpo-slop dla wszystkich. Jeden z raportów dosłownie mówi że jeżeli chcesz odnieść sukces jak Larian to nie możesz produkować gier jak Ubisoft i inne korporacje tylko musisz wybrać kierunek i się go trzymać. 

Bo prawda jest taka że jedna gra Lariana czy CDPR sprzedaje się tyle co kilka gier Ubisoftu. Gdzie Ubisoft ma 16,000 pracowników. Larian ma niecałe 600 a CDPR 1300 z czego CDPR robi na dzień dzisiejszy więcej jak jeden projekt na raz. 

Branża gier jest przerażona bo gry indie odnoszą gigantyczne sukcesy mając tylko kilka osób w zespole albo jednego kolesia (jak Schedule I) a oni wydają setki milionów i nie mogą się przebić. I nie mają pojęcia czy gra nad którą pracują od lat odniesie sukces czy nikt po nią nie sięgnie. 

I dopiero teraz próbują coś zmieniać ale dopiero jak ich to kosztowało miliardy.

DArkonPL
Gramowicz
Dzisiaj 16:28

Ja jako PCtowiec, patrzący na PLejakowców -_-, wypowiadający słynne hasło z GTA San Andreas, znowu to Samo.... Jakoś na PC już daaawnoo ze spokojem odpuściliśmy płyty, a tu dalej boli głowa ....

wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 16:23
dariuszp napisał:

Międzyczasie czytam że PS5 Pro wyprzedane. Więc gracze głosują portfelem ale nie tak jak ktoś by się spodziewał.

Jeżeli śledzić co się dzieje to się nie dziwie - cały czas straszą że ceny PS5 mocno wzrosną a jednak wielu ludzi chce zagrać w GTA VI w dniu premiery - stąd pewnie ludzie kupują "na już" konsole. Pamiętacie jak ludzie rzucili się na Switcha 2? Jakieś półtorej roku później i konsole kupisz bez problemu a i w cenie niższej niż półkowa, a tu niby też straszą podwyżkami. Co by o GTA VI nie mówić to fenomen sprzedażowy. Prawdziwy system-seller w podręcznikowym tego słowa znaczeniu. Tak dużej premiery PS5 jeszcze nie miało i mieć nie będzie.

Ja osobiście mam czutkę, że akurat Japończycy nie stoją za tymi decyzjami o fizycznych nośnikach (irytuje mnie więc mówienie o "Japończykach" w tym kontekście) - mogli je jedynie przyklepnąć, ale to na pewno USA cisnęło temat. W JAP wciąż jest bardzo silna kultura kolekcjonowania więc oni raczej by tego nie torpedowali - ale też tam chyba nigdy Sony nie wygra z Nintendo (już od 20 lat z nimi przegrywa). Dlatego "szefostwo" w Japonii nie ma aż tyle do gadania, bo to jednak USA jest teraz ich głównym rynkiem - i oni rozdają (niestety) karty.




Trwa Wczytywanie