Supergirl zmienia komiksową historię. Ale ta decyzja DC może mieć więcej sensu, niż sądzą fani

Jakub Piwoński
2026/07/01 13:50
2
0

Nowa geneza Kary Zor-El wzbudziła sporo dyskusji, ale paradoksalnie należy do najbardziej uzasadnionych zmian względem komiksu.

Supergirl trafiła niedawno do kin i od premiery wywołuje gorące dyskusje wśród fanów DC. Najwięcej emocji wzbudzają zmiany względem cenionego komiksu Supergirl: Woman of Tomorrow autorstwa Toma Kinga i Bilquis Evely. Choć część z nich spotkała się z krytyką, niektóre decyzje twórców wydają się wyjątkowo dobrze przemyślane. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet trafne modyfikacje nie wystarczyły, by film wywołał zainteresowanie, jakiego oczekiwało Warner Bros.

Supergirl
Supergirl

Jedna z największych zmian Supergirl ma solidne uzasadnienie

Jedną z najgłośniej komentowanych różnic jest pochodzenie Kary Zor-El. W filmowym DC Universe bohaterka rodzi się w Argo City już po zniszczeniu Kryptona, podczas gdy komiks Supergirl: Woman of Tomorrow przedstawia ją jako osobę urodzoną jeszcze na rodzinnej planecie.

Choć dla części fanów to niepotrzebne odejście od materiału źródłowego, w rzeczywistości James Gunn i twórcy filmu sięgnęli po znacznie starszą wersję historii bohaterki. To właśnie taka geneza została przedstawiona już w 1959 roku, gdy Supergirl debiutowała na kartach komiksów DC. Dopiero późniejsze restarty uniwersum skomplikowały jej historię, czyniąc ją starszą od Clarka Kenta, choć fizycznie wciąż nastolatką.

GramTV przedstawia:

Nowa wersja pozwala uprościć chronologię rodzącego się DCU. Dzięki temu Kara ma 23 lata, a Superman – 31, co eliminuje konieczność tłumaczenia wieloletniej hibernacji i zawiłości związanych z podróżą przez kosmos. To rozwiązanie jest łatwiejsze do zrozumienia dla widzów, którzy nie śledzą komiksowej mitologii od dekad.

To pokazuje, że nie każda zmiana względem komiksu musi być błędem. Paradoksalnie jedna z najczęściej krytykowanych decyzji może należeć do najbardziej logicznych. Problem polega jednak na tym, że nawet rozsądne uproszczenia nie sprawiły, iż Supergirl stała się kinowym wydarzeniem. Film nie wzbudził tak dużego zainteresowania, jakiego oczekiwano po kolejnym rozdziale nowego DCU, dlatego dyskusje wokół zmian fabularnych schodzą dziś na dalszy plan wobec pytań o to, dlaczego produkcja nie zdołała mocniej przyciągnąć publiczności.

Komentarze
2
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 14:53

Ten sam "znawca DC" Gunn który powiedział że jest wielkim fanem postaci Ricka Flaga Sr. a pomylił rok jego debiutu na kartach komiksów z postacią jego syna? Tak, Gunn zna się na rzeczy i wie jak "adaptować" komiksy - i warto zaznaczyć że już i tak słabe komiksy...

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 13:54

Czyli to wersja dla idiotów? :-)