Netflix daje nam słodki klasyk fantasy w animowanej wersji. Film trafi nawet do kin

Jakub Piwoński
2026/08/13 10:30
0
0

Netflix przygotowuje animowaną wersję dobrze znanej historii, która otrzyma zaskakująco długą premierę kinową.

Jeszcze niedawno pisaliśmy, że Warner Bros. nie zdecydowało się na realizację Wonki 2. Nie oznacza to jednak, że Willy Wonka na dobre zniknie z dużego ekranu. Netflix przygotowuje animowany film Charlie vs the Chocolate Factory, który zabierze widzów ponownie do świata stworzonego przez Roalda Dahla. Co ciekawe, produkcja nie będzie kolejną animacją debiutującą przede wszystkim w streamingu. Netflix zdecydował się bowiem na ponad 45-dniową ekskluzywną dystrybucję kinową.

Charlie vs the Chocolate Factory
Charlie vs the Chocolate Factory

Netflix coraz śmielej wchodzi do kin

Jak podaje blog World of Reel, Charlie vs the Chocolate Factory rozpocznie swoją kinową dystrybucję 5 listopada 2027 roku i przez co najmniej 45 dni będzie dostępny wyłącznie w kinach. Dopiero po tym okresie animacja trafi do Netfliksa.

Film przedstawi kolejną historię Willy'ego Wonki. Bohater po latach spędzonych w więzieniu wraca do swojej fabryki czekolady. Powód odsiadki jest zresztą dość osobliwy nawet jak na standardy tego świata — Wonka trafił za kratki po tym, jak zamienił dziecko w jagodę. W obsadzie głosowej znalazły się znane nazwiska. Willy'ego Wonkę zagra Taika Waititi, a w filmie usłyszymy również Kita Connora, Nicolę Coughlan, Kate Winslet i Helenę Bonham Carter.

GramTV przedstawia:

Sam wybór właśnie tej produkcji jest interesujący, ale jeszcze ciekawsza okazuje się decyzja dotycząca jej dystrybucji. Netflix coraz częściej daje swoim filmom dłuższe okna kinowe, zamiast traktować duży ekran wyłącznie jako krótki etap poprzedzający premierę w serwisie. Charlie vs the Chocolate Factory nie jest zresztą wyjątkiem. David Fincher otrzymał ponad cztery tygodnie ekskluzywnej dystrybucji kinowej dla (wciąż poprawianego) Cliffa Bootha, a nowa Narnia od Grety Gerwig ma w 2027 roku otrzymać aż 49 dni wyłączności kinowej. Hiszpańskojęzyczne La Bola Negra również ma spędzić w kinach 47 dni.

To wyraźna zmiana względem wcześniejszego podejścia Netfliksa do kin. Ted Sarandos jeszcze kilka lat temu określał tradycyjną dystrybucję kinową mianem „przestarzałego pomysłu”. Dziś firma coraz wyraźniej eksperymentuje z modelami, które przypominają sposób działania klasycznych hollywoodzkich wytwórni. Nie oznacza to oczywiście, że Netflix całkowicie zmienia swoją strategię. Trudno jednak nie zauważyć, że Charlie vs the Chocolate Factory będzie kolejnym dowodem na to, że dla streamera kino staje się coraz ważniejszą częścią filmowego biznesu.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!