Kolejna odsłona Obcego już powstaje. Jednak nie wszyscy fani będą zadowoleni z tego wyboru.
Ridley Scott przygotowuje kolejny film z uniwersum Obcego. Tym razem twórcy zamierzają powrócić do wątków znanych z Prometeusza i Obcego: Przymierza, a kluczową postacią może ponownie okazać się android David.
Obcy
Nowy Obcy może przywrócić jedną z najważniejszych postaci serii
Wygląda na to, że Ridley Scott nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w sprawie serii Obcy. Chociaż ostatnia kinowa odsłona cyklu, czyli Obcy: Romulus, odniosła komercyjny sukces, 20th Century Studios zamierza rozwijać markę w nieco innym kierunku. Jak informuje The Hollywood Reporter, rozpoczęto prace nad kolejnym filmem, który ma nawiązywać do historii przedstawionej w Prometeuszu z 2012 roku oraz Obcym: Przymierzu z 2017 roku.
O projekcie zrobiło się głośno już w ubiegłym tygodniu, ale dopiero teraz otrzymaliśmy potwierdzenie i pierwsze szczegóły tego projektu. Za scenariusz nowej produkcji odpowiadać będzie Aaron Guzikowski, znany między innymi z filmu Labirynt w reżyserii Denisa Villeneuve'a. Nie jest to jednak jego pierwsza współpraca ze Scottem. Obaj panowie mieli już okazję pracować przy serialu Wychowane przez wilki, który Guzikowski stworzył dla HBO Max. Scott pełnił przy nim funkcję producenta wykonawczego, a także wyreżyserował dwa pierwsze odcinki.
Tym razem legendarny filmowiec nie zasiądzie jednak za kamerą. Przynajmniej na obecnym etapie przygotowań nie przewiduje się jego udziału w roli reżysera. Scott zajmie się produkcją wraz z Michaelem Prussem za pośrednictwem firmy Scott Free. Nie wybrano jeszcze osoby odpowiedzialnej za reżyserię, a nad projektem z ramienia 20th Century Studios czuwa J.R. Young.
Najciekawszą informacją jest jednak kierunek, w którym ma podążyć fabuła. Według doniesień The Hollywood Reporter nowy film nie będzie bezpośrednią kontynuacją Obcego: Romulusa. Zamiast tego twórcy zamierzają skupić się na historii powiązanej z wcześniejszymi produkcjami Scotta.
Nowy film ma być powiązany z dwoma odsłonami serii Obcy, które Scott wyreżyserował w poprzedniej dekadzie, czyli Prometeuszem i Obcym: Przymierzem. Według informatorów elementem łączącym te produkcje ma być pozbawiony moralnych zahamowań android, w którego wcielał się Michael Fassbender. Na tym etapie aktor nie jest jednak związany z projektem.
Chodzi oczywiście o Davida, jedną z najbardziej intrygujących postaci w uniwersum Obcego. Android, który początkowo miał służyć ludziom, z czasem zaczął realizować własne, wyjątkowo niebezpieczne ambicje. Jego eksperymenty z obcymi organizmami odegrały istotną rolę w wydarzeniach przedstawionych w prequelach.
Warto przypomnieć, że Obcy: Przymierze zakończył się w sposób pozostawiający sporo miejsca na kontynuację. David przejął kontrolę nad statkiem kolonizacyjnym przewożącym tysiące pogrążonych w hibernacji ludzi. Na jego pokład zabrał również embriony obcych, co otworzyło drogę do dalszych eksperymentów. Powrót do tego wątku mógłby wreszcie przynieść odpowiedzi na pytania, które pozostały bez odpowiedzi od 2017 roku. Nie oznacza to jednak, że Michael Fassbender na pewno ponownie wcieli się w Davida. Aktor nie podpisał jeszcze kontraktu, chociaż w przeszłości pozytywnie wypowiadał się o współpracy ze Scottem.
GramTV przedstawia:
Informacje o nowym projekcie mogą być zaskoczeniem dla fanów Obcego: Romulusa. Film Fede Álvareza z 2024 roku spotkał się z dobrym przyjęciem i osiągnął bardzo dobre wyniki finansowe, stając się drugą najbardziej dochodową odsłoną serii na świecie. Naturalnym kierunkiem wydawała się więc kontynuacja tej historii.
Tymczasem według najnowszych doniesień prace nad sequelem Obcego: Romulusa pozostają w zawieszeniu. Nie wiadomo, czy projekt ostatecznie doczeka się realizacji. Równocześnie uniwersum rozwija się na małym ekranie dzięki serialowi Obcy: Ziemia, którego drugi sezon znajduje się w produkcji.
Sam Ridley Scott od dłuższego czasu podkreśla, jak ważną rolę odegrał w przywróceniu serii do życia. W jednej ze swoich wcześniejszych wypowiedzi przekonywał, że to właśnie jego powrót do świata Obcego pozwolił marce odzyskać zainteresowanie widzów.
Zdecydowanie nakręciłem najlepszy film z całej serii. Kropka. Koniec pieprzonej dyskusji. Później pozwolono jej umrzeć. Po czwartej części ją zabili, więc pomyślałem, że muszę ją przywrócić do życia. Usiadłem do pracy z bardzo dobrym scenarzystą, później dołączyli kolejni i ostatecznie trafiliśmy na Damona Lindelofa. Zaskoczyło i napisaliśmy Prometeusza.
Scott odniósł się również do swojej decyzji o rozwijaniu historii zapoczątkowanej w filmie z 2012 roku:
Nagle przywróciłem serię do miejsca, w którym wszystko się zaczęło. Pomyślałem, że trochę nią wstrząsnąłem, więc nakręciłem kolejny film, Obcy: Przymierze. I teraz wszystko znów działa.
Pozostaje pytanie, czy najnowsza produkcja faktycznie doprowadzi do zamknięcia historii Davida, czy stanie się początkiem kolejnego rozdziału całego uniwersum. Projekt znajduje się obecnie na wczesnym etapie rozwoju, dlatego nie ujawniono jeszcze szczegółów fabularnych, obsady ani daty premiery.
Aaron Guzikowski ma zresztą przed sobą kilka innych przedsięwzięć. Scenarzysta pracuje nad nowym filmem science fiction dla Jona Wattsa, adaptacją opowiadania Philipa K. Dicka przygotowywaną dla Sony Pictures oraz pełnometrażową animacją dla dorosłych osadzoną w świecie Death Stranding, gry stworzonej przez Hideo Kojimę.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!