Nowy film o Robin Hoodzie jednak nie jest filmem o Robin Hoodzie? Zamieszanie wokół wyczekiwanego historycznego widowiska

Radosław Krajewski
2026/08/27 13:00
2
0

Albo to sprytny marketing, albo ktoś popełnił wielki błąd.

Jeszcze parę dni temu wydawało się, że nowy film Paula Greengrassa będzie stosunkowo prostym w założeniach widowiskiem historycznym o jednym z najważniejszych buntów średniowiecznej Anglii. Tymczasem kampania promocyjna The Uprising z Andrew Garfieldem niespodziewanie zamieniła się w spore zamieszanie. Wszystko przez Robin Hooda, który nagle pojawił się w materiałach reklamowych, a następnie równie szybko z nich zniknął.

The Uprising
The Uprising

The Uprising – film jednak nie ma nic wspólnego z Robin Hoodem?

The Uprising opowiada o powstaniu chłopskim z 1381 roku, które wybuchło w Anglii w okresie panowania Ryszarda II. Do buntu doprowadziły między innymi wysokie podatki, trudna sytuacja ekonomiczna oraz system feudalny. Andrew Garfield wciela się w tajemniczego bohatera określanego jako Ploughman, czyli Oracz, który staje na czele walczących z władzą ludzi. W obsadzie znaleźli się również Jamie Bell, Stephen Dillane, Tom Hollander, Cosmo Jarvis, Thomasin McKenzie, Jonny Lee Miller, Woody Norman oraz Katherine Waterston.

Zamieszanie rozpoczęło się, gdy na oficjalnych profilach filmu zaczęły pojawiać się nowe materiały promocyjne. W krótkich nagraniach oraz na grafikach wykorzystano hasło sugerujące, że widzowie zobaczą narodziny legendy Robin Hooda. Pojawił się nawet zmieniony tytuł The Uprising: The Rise of Robin Hood. Było to zaskoczeniem, gdyż wcześniejsza promocja koncentrowała się na powstaniu chłopskim i nie przedstawiała filmu jako historii słynnego banity.

Jedna z reklam przedstawiała postać Garfielda w zielonym kapturze, wychodzącą z lasu wraz z uzbrojonymi w łuki towarzyszami. Oficjalne materiały promocyjne przedstawiały bohatera jako człowieka uznawanego przez bogatych za przestępcę, a przez zwykłych ludzi za bohatera.

Dla bogatych był banitą. Dla ludzi był bohaterem. Zobacz narodziny Robin Hooda w filmie The Uprising – głosiły hasła reklamowe.

Problem w tym, że zaledwie dobę później sytuacja ponownie się zmieniła. Nowy zwiastun wrócił do tytułu The Uprising, bez dodatkowego odniesienia do Robin Hooda. Jeszcze bardziej zaskakująca okazała się reakcja brytyjskiego dystrybutora Entertainment Film Distributors, który zaprzeczył, że produkcja jest filmem o Robin Hoodzie.

The Uprising jest historycznym widowiskiem opowiadającym o powstaniu chłopskim z 1381 roku, a nie o Robin Hoodzie. Brytyjska kampania promocyjna w żaden sposób nie odnosi się do Robin Hooda.

GramTV przedstawia:

Dystrybutor odniósł się również do materiałów pochodzących z innych rynków, które mogą trafiać do brytyjskich użytkowników za pośrednictwem internetu i mediów społecznościowych:

Materiały marketingowe publikowane w innych krajach, które mogą pojawiać się w Wielkiej Brytanii w internecie i mediach społecznościowych oraz zawierają odniesienia do Robin Hooda, nie zostały przez nas wydane ani zatwierdzone.

Całą sprawę komplikuje fakt, że amerykańskie materiały prasowe również zaczęły wspominać o Robin Hoodzie. Według nowego opisu akcja filmu rozgrywa się na tle prawdziwego powstania, które miało pomóc w narodzinach legendy Robin Hooda. Jednocześnie sam Garfield nadal figuruje jako Ploughman, a nie Robin Hood.

Nie wiadomo więc, czy postać Garfielda rzeczywiście okaże się filmową wersją legendarnego banity, czy twórcy jedynie wykorzystują elementy kojarzone z Robin Hoodem. Możliwe jest również, że amerykańska kampania marketingowa próbuje mocniej powiązać historyczne widowisko z dobrze rozpoznawalną legendą. Obecnie oficjalna promocja filmu wysyła jednak sprzeczne komunikaty

Sytuacja stała się na tyle głośna, że Robin Hood zaczął trendować w serwisie X. Wszystko wydarzyło się zaledwie około dwóch tygodni przed amerykańską premierą filmu, co tylko zwiększyło zainteresowanie nietypową kampanią.

The Uprising trafi do amerykańskich kin we wrześniu 2026 roku. Brytyjska premiera została zaplanowana na 9 października. Obecnie film nie ma w polsce dystrybutora.

Komentarze
2
Grze
Gramowicz
Dzisiaj 14:22

Może użyli AI do wygenerowania materiałów, jak nie przymierzając jedna profesurka....

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 14:14

Typowa kampania marketingowa gdzie udają że coś wyciekło. Napisaliście więc cel osiągnięty.