Pomimo oryginalnego pomysłu film nie prezentował odpowiedniej jakości, co też przełożyło się na niskie wpływy z kin.
John Carpenter zapisał się w historii kina jako jeden z najważniejszych twórców horroru. Reżyser odpowiedzialny za takie produkcje jak Halloween, Coś czy Oni żyją nie zawsze jednak trafiał w gusta widzów i krytyków. Dobrym przykładem są Duchy Marsa, które właśnie skończyły 25 lat i do dziś pozostają jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów w jego dorobku.
Duchy Marsa
Duchy Marsa miały być dużym widowiskiem, ale poniosły klęskę na każdym polu
Kariera Carpentera pełna jest filmów, które z czasem zyskały status klasyków. Halloween z 1978 roku, zrealizowane za około 300 tysięcy dolarów, zarobiło na całym świecie około 70 milionów dolarów i miało ogromny wpływ na rozwój slasherów. Cztery lata później na ekrany trafiło Coś, które początkowo spotkało się z chłodnym przyjęciem krytyków, lecz po latach zaczęło być wymieniane wśród najważniejszych horrorów w historii. Na koncie reżysera znalazły się również Atak na posterunek 13, Ucieczka z Nowego Jorku oraz Oni żyją.
W 2001 roku Carpenter spróbował połączyć horror, science fiction i kino akcji. Tak powstały Duchy Marsa, które zadebiutowały w amerykańskich kinach 24 sierpnia 2001 roku. Co ciekawe, pierwotny pomysł wyglądał zupełnie inaczej. Projekt funkcjonował początkowo jako Ucieczka z Marsa i miał być kolejną odsłoną przygód Snake'a Plisskena, granego przez Kurta Russella. Słabe wyniki finansowe Ucieczki z Los Angeles sprawiły jednak, że studio zrezygnowało z rozwijania tej serii.
Carpenter postanowił wykorzystać część przygotowanych wcześniej pomysłów i razem z Larrym Sulkisem napisał scenariusz zupełnie nowej produkcji. Sam odpowiadał również za reżyserię i muzykę. Budżet wyniósł około 28 milionów dolarów, co w tamtym czasie czyniło Duchy Marsa najdroższym filmem w jego karierze. W obsadzie znaleźli się między innymi Ice Cube, Natasha Henstridge, Jason Statham, Pam Grier, Clea DuVall oraz Joanna Cassidy.
GramTV przedstawia:
Akcja filmu rozgrywa się na skolonizowanym Marsie. Porucznik Melanie Ballard, grana przez Natashę Henstridge, bierze udział w misji, która kończy się katastrofą po spotkaniu z opętanymi mieszkańcami górniczej osady. Całą historię poznajemy jednak jako jej relację składaną przed marsjańskim trybunałem już po zakończeniu wydarzeń.
Taka konstrukcja od początku zdradza, że Ballard przeżyła wyprawę, przez co część napięcia związana z losem głównej bohaterki znika jeszcze przed rozpoczęciem właściwej historii. Film dodatkowo wykorzystuje kolejne retrospekcje pojawiające się wewnątrz jej wspomnień, co komplikuje chronologię i wpływa na tempo opowieści.
Sama konstrukcja fabuły przypomina rozwiązania wykorzystane wiele lat wcześniej w Ataku na posterunek 13. Niewielka grupa bohaterów zostaje uwięziona w jednym miejscu i musi odpierać ataki przeciwników nadciągających z zewnątrz. Tym razem rolę napastników pełnią mieszkańcy marsjańskiej kolonii opętani przez tajemnicze siły. Ich przywódcą jest Big Daddy Mars, grany przez Richarda Cetrone, który przez cały film nie wypowiada ani jednej kwestii, a jego imię nie pada nawet w dialogach.
Problemy filmu nie skończyły się na recenzjach. Duchy Marsa zarobiły na całym świecie około 14 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym 28 milionów dolarów, stając się poważną finansową porażką. Carpenter przyznawał później w wywiadach, że w okresie realizacji produkcji czuł twórcze wypalenie. Po premierze zrobił długą przerwę od reżyserowania filmów pełnometrażowych. Za kamerę kolejnej kinowej produkcji wrócił dopiero dziewięć lat później przy okazji Oddziału z 2010 roku.
Ktoś z Was myślał żeby zrobić redesign strony głównej? Wszystko X-lat temu wrzucić do osobnej kategorii w jakiejś kolumnie :-P W zasadzie codziennie coś wpada bo codziennie coś ma rocznicę.