Pierwsze reakcje na Koniec ulicy Dębowej trafiły do sieci i wygląda na to, że David Robert Mitchell mógł stworzyć jeden z największych kinowych przebojów końcówki lata. Produkcja z Anne Hathaway i Ewanem McGregorem zbiera sporo pochwał za widowiskowe sceny z dinozaurami, napięcie oraz atmosferę przywodzącą na myśl klasyczne kino przygodowe Stevena Spielberga.
Koniec ulicy Dębowej
Pierwsze opinie o filmie Koniec ulicy Dębowej są bardzo pozytywne
Koniec ulicy Dębowej jest nowym filmem Davida Roberta Mitchella, twórcy Coś za mną chodzi oraz Tajemnic Silver Lake. Historia skupia się na rodzinie mieszkającej przy tytułowej ulicy Dębowej. Tajemnicze kosmiczne zdarzenie sprawia, że spokojne przedmieścia trafiają do całkowicie obcego środowiska, gdzie na bohaterów czekają między innymi dinozaury. Rodzina szybko odkrywa, że jedyną szansą na przetrwanie jest pozostanie razem. Mitchell wspominał wcześniej, że pomysł na film narodził się podczas zwykłego spaceru po jego okolicy w Michigan, kiedy wyobraził sobie prehistoryczne stworzenie pojawiające się pośród garaży, płotów i śmietników typowych dla amerykańskich przedmieść.
Jedną z najbardziej entuzjastycznych opinii podzielił się dziennikarz Brandon Davis. Jego zdaniem produkcja może być najlepszym filmem o dinozaurach od wielu lat. Zaznaczył przy tym, że fabuła niekoniecznie zawsze kieruje się logiką, ale nadrabia to tempem i czystą rozrywką.
Koniec ulicy Dębowej to szalona jazda. To prawdopodobnie najlepszy film o dinozaurach od kilku dekad. Nie wszystko musi mieć tutaj sens, ale jest to czysta, pełna emocji zabawa. To Szybcy i wściekli wśród filmów o dinozaurach.
Pochwały otrzymała także Anne Hathaway. W jednej z reakcji podkreślono, że aktorka daje z siebie maksimum, natomiast Maisy Stella otrzymała kilka szczególnie udanych scen. Zwrócono również uwagę na charakterystyczną pracę kamery oraz częste wykorzystanie ujęć z podzieloną głębią ostrości.
Koniec ulicy Dębowej potrzebuje chwili, żeby się rozkręcić, ale kiedy już to robi, zapewnia mnóstwo zabawy. Kobiety w tym filmie aktorsko zdecydowanie górują nad mężczyznami. Anne daje z siebie 130 procent, a Maisy Stella ma kilka świetnych scen. Do tego dostajemy mnóstwo ujęć z podzieloną głębią ostrości – napisał Scott Johnson.
GramTV przedstawia:
Law Sharma z ComicBook również chwalił widowiskową stronę filmu, podkreślając, że sceny z dinozaurami są nie tylko efektowne, ale momentami autentycznie przerażające. Docenił również stopniowe budowanie napięcia przez Davida Roberta Mitchella oraz sposób przedstawienia prehistorycznych stworzeń, w tym gatunków pokrytych piórami.
Widowiskowe sceny z dinozaurami są niezwykle zabawne, ale także naprawdę przerażające. Film potrafi wprawić w szok, rozbawić i sprawić, że przesuwasz się coraz bliżej krawędzi fotela. To świetne kinowe doświadczenie.
W pierwszych opiniach często pojawiają się również porównania do produkcji spod znaku Amblin z lat 80. Zamiast próbować kopiować Park Jurajski, Koniec ulicy Dębowej ma przypominać klasyczne kino przygodowe, w którym fantastyczne wydarzenia zostają osadzone w pozornie zwyczajnym świecie. Sam Mitchell jako inspiracje wskazywał wcześniej między innymi Strefę mroku, Poltergeista oraz Znaki.
O tym, czy entuzjazm pierwszych widzów przełoży się na równie dobre opinie recenzentów i szerokiej publiczności, przekonamy się już wkrótce. Koniec ulicy Dębowej trafi do kin oraz już 14 sierpnia.
Czemu nie ma trailera jakiegoś załączonego w tekście, trzeba szukać po obcych stronach?
A co do trailera - oczywiście, mamy do czynienia z komedią, więc takie szczegóły, jak dziecięcy łuk na dinozaura, to pomijam. Albo i nie. Naciąg łowiecki to min. 40-45 funtów. Sam mam taki łuk i z braku ćwiczeń ledwie go naciągam. A tu mamy chłopczyka, który biega z łukiem z patyka... No, ale niech tam... To tylko film...