Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana - zdaje się mówić Christopher Nolan, w kontekście współczesnego kina

Jakub Piwoński
2026/06/28 12:20
0
0

Reżyser przekonuje, że Hollywood zbyt często boi się twórczego ryzyka.

Do premiery Odysei, jednego z najbardziej wyczekiwanych filmów tego roku, pozostało już niewiele czasu. Pierwsze szacunki wskazują, że film może odnieść sukces finansowy. Christopher Nolan, który tym razem sięgnął po jeden z najsłynniejszych eposów w historii literatury, udzielił wywiadu, w którym opowiedział o kondycji współczesnego kina i podejściu studiów filmowych do wysokobudżetowych produkcji.

Odyseja
Odyseja

Christopher Nolan o tym, czy warto ryzykować

Zdaniem twórcy Incepcji, Interstellar, Dunkierki czy Oppenheimera, największym błędem jest unikanie ryzyka.

Jeśli naprawdę interesujecie się historią kina, zobaczycie jedną rzecz – żeby odnieść sukces, trzeba podejmować ryzyko. Największym ryzykiem jest grać bezpiecznie. To właśnie konsekwentnie nie działa w kinie głównego nurtu. Widzowie szukają czegoś nowego.

Nolan przypomniał również kulisy powstawania Memento. Nieszablonowa konstrukcja filmu, opowiedzianego od końca do początku, budziła obawy nawet wśród jego najbliższych współpracowników. Reżyser podkreśla jednak, że to właśnie formalne eksperymenty pozwalają filmom wyróżnić się na tle konkurencji i ostatecznie znaleźć własną publiczność.

Co ciekawe, część internautów zwróciła uwagę na pewien paradoks. Nolan mówi o potrzebie tworzenia oryginalnych blockbusterów, podczas gdy jego najnowszy film jest adaptacją liczącej blisko trzy tysiące lat Odysei Homera. Reżyser odpowiada jednak, że twórcze ryzyko nie musi wynikać wyłącznie z wyboru materiału źródłowego, ale również ze sposobu jego opowiedzenia.

GramTV przedstawia:

Ryzyko podejmują przede wszystkim pośrednicy – finansujący i studia. Jeśli uda się dotrzeć bezpośrednio do widzów... Nie chcę niczego przewidywać w przypadku Odysei, ale w przeszłości wielokrotnie przekonaliśmy się, że warto ufać publiczności.

Przez lata Nolan wypracował sobie pozycję jednego z nielicznych reżyserów, których nazwisko samo w sobie przyciąga widzów do kin. Dzięki temu może realizować kosztowne projekty oparte na autorskich pomysłach lub nietypowych rozwiązaniach narracyjnych. Już wkrótce przekonamy się, czy podobnie będzie w przypadku Odysei, która zapowiada się na jedno z największych widowisk w jego karierze.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!