Coraz częściej możemy usłyszeć, że tworzenie gier to szalenie kosztowny biznes. Co odważniejsi mówią nawet o konieczności podniesienia cen gier.
To wszystko nieco ponad rok po tym, jak dotychczasowy standard cenowy został już podniesiony. Wielu twierdzi jednak, że to nie wystarczy.
Gry powinny być droższe?Grafika wygenerowana przez AI
Czy gry powinny znowu drożeć?
Już latem jeden z branżowych analityków twierdził, że Grand Theft Auto 6 jest zbyt tanie i powinno kosztować co najmniej 200 dolarów. Z kolei szef studia odpowiedzialnego za WARDOGS wprost przyznał, że nowe GTA zmarnowało szansę, by ustalić nowy cenowy próg. Teraz do tej dyskusji włączył się również Martin Klima, jeden ze współzałożycieli Warhorse Studios – ekipy, która dała nam Kingdom Come: Deliverance. Obecnie wspomniane studio tworzy równolegle dwie pozycje, tj. kolejne Kingdom Come oraz produkcję osadzoną w uniwersum Władcy Pierścieni. To skłoniło Klimę do rozważań na temat związanych z tym wyzwań.
Czech widzi kilka rozwiązań, ale jednocześnie zauważa, że branży kończą się możliwości dalszego funkcjonowania przy obecnym modelu cenowym:
Dorzucasz do pracy więcej ludzi, a to sprawia, że gry stają się droższe... Jeśli gra jest droższa, musi sprzedać więcej egzemplarzy, żeby ten biznes miał sens. Jak można to zrobić? Najłatwiejszy [sposób – przyp. red.] to zwiększyć rynek... Ale tę granicę osiągnęliśmy już dawno temu... Jeśli ktoś nie gra w gry, to dlatego, że nie chce w nie grać albo nie stać go na granie. Nie ma więc innej drogi, chyba że nauczymy psy grać w gry. Wyeliminowanie pośredników? Zniszczyliśmy handel detaliczny i zabraliśmy wszystkie ich pieniądze.
Ostatnią rzeczą, jaką można zrobić, jest podniesienie ceny jednostkowej. To bardzo by pomogło, ale wszyscy śmiertelnie się tego boją. Teraz, miejmy nadzieję, GTA przetrze szlak... ale wydaje mi się, że skończyły nam się możliwości.
GramTV przedstawia:
Co więc w tej sytuacji powinna zrobić branża? Według Klimy wartym przemyślenia pomysłem jest przeniesienie studiów do państw, w których koszty funkcjonowania są znacznie niższe. Z tej perspektywy atrakcyjnymi lokalizacjami wydają się Azja, ale również Europa Wschodnia i Środkowa. Do tej ostatniej grupy zalicza się również Warhorse, chociaż deweloper nie wydaje się tym szczególnie pocieszony.
Nie widzę innego wyjścia niż przenoszenie produkcji do krajów, w których jest taniej… być może do Europy Środkowej i Wschodniej, może do Chin, może do Indii, może ogólnie do Azji Wschodniej. Nie czerpię żadnej przyjemności z bycia prorokiem zagłady i spustoszenia, ale uważam, że w Ameryce Północnej jest to obecnie naprawdę, naprawdę ogromny problem – podsumował Klima.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.