Minęło już siedem lat od premiery filmu Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie, a dyskusje wokół trylogii sequeli wciąż nie cichną. Tym razem fani podjęli temat niewykorzystanego potencjału Rey. Fani zgodnie wskazują na jeden element, który ich zdaniem aż prosił się o inne podejście w filmach.
Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie
Gwiezdne wojny – fani twierdzą, że Rey powinna otrzymać dwustronny miecz świetlny w filmach
Dyskusja rozgorzała na Reddicie, gdzie jeden z użytkowników opublikował grafikę przedstawiającą Rey z dwustronnym mieczem świetlnym. Taka broń miałaby bezpośrednio nawiązywać do kostura, którym bohaterka posługiwała się w Przebudzeniu Mocy. Według wielu fanów byłby to naturalny rozwój jej stylu walki.
Tak to powinno wyglądać.
Po tym, jak w siódmym epizodzie używała kostura, mam wrażenie, że to była zmarnowana okazja.
To aż niewiarygodne, że nie dostaliśmy miecza w formie kostura. To był oczywisty wybór i bardzo prosty sposób, żeby nadać jej stylowi więcej efektowności.
Niektórzy idą jeszcze dalej i wskazują inne warianty broni, które ich zdaniem lepiej pasowałyby do postaci Rey oraz jej doświadczenia bojowego. Padają takie propozycje, jak glewia, kostur lub pika świetlna.
Myślałem, że skończy z czymś w rodzaju glewii świetlnej, jakiej używają strażnicy świątyni. Albo przynajmniej z dwustronnym mieczem, bo po prostu świetnie wygląda.
Naprawdę, skoro miała ten kostur, to aż się prosiło o naturalną ewolucję. Można było zrobić rękojeść na dłuższym trzonku, coś jak świetlna pika. Może nie byłaby to najbardziej praktyczna broń, ale na pewno wyjątkowa.
Można było nawet wykorzystać ostrze Luke’a jako jeden z końców. To byłby świetny sposób na kontynuowanie dziedzictwa, a jednocześnie nadanie mu własnego charakteru.
Szczerze mówiąc, wolałbym coś w rodzaju piki albo włóczni. Ona już potrafiła walczyć kosturem, więc wystarczyło dodać ostrze i dać jej unikalną broń.
GramTV przedstawia:
Ostatecznie w Gwiezdnych wojnach: Skywalker. Odrodzenie Rey otrzymuje zupełnie nowy, żółty miecz świetlny, który częściowo powstał z elementów jej dawnego kostura. Choć twórcy zdecydowali się w ten sposób na subtelne połączenie przeszłości bohaterki z jej nową drogą, wielu widzów uznało to za rozwiązanie zachowawcze.
Co ciekawe, w jednej z wizji Rey mierzy się ze swoją mroczną wersją, która posługuje się składanym, dwustronnym mieczem świetlnym. Tym bardziej podsyciło to poczucie, że taki kierunek mógł zostać rozwinięty również w głównej linii fabularnej.
Rey ma jeszcze powrócić na wielkim ekranie w nowym filmie osadzonym w uniwersum Gwiezdnych wojen, jednak od dłuższego czasu brakuje konkretnych informacji na temat projektu. Dla wielu fanów pozostaje więc pytanie, czy twórcy zdecydują się kiedyś wrócić do pomysłów, które ich zdaniem od początku wydawały się oczywiste.
Bardzo dobrze napisane. Prawdziwi fani nie uważają jej za postać, która powinna w ogóle zaistnieć w uniwersum. Trylogia sequeli to chała na maksa.
Yosar napisał:
Miecz był jej problemem? To jak patrzeć na kraksę 40 kilku aut na autostradzie i skontastować, że w którymś volksvagenie lusterko się lekko przekrzywiło.
Jako koncept wg mnie jest bardzo fajna. Tylko zmarnowali jej potencjał i po prostu ją kiepsko napisali.
Najważniejsze problemy całej trylogii wg mnie:
Brak planu na całą trylogię
Bezpieczeństwo - 7 to w zasadzie remake 4 tylko na zasadzie "oni mają gwiazdę śmierci? to my mamy planetę śmierci! Oni niszczą planetę? My niszczymy 3!"
Rey jest OP - pierwszy raz dośwaidcza moc i od razu może ją używać bez wysiłku, pierwszy raz dotyka miecz świetlny i pokonuje doświadczonego wojownika
Ale wg. mnie pewne rzeczy im trafiły. Rey jako odpowiednik Skywalkera wg mnie była OK. Lubię aktorkę. Widziałem z nią wywiady. Miałem nadzieję. Też nie jest całkowitą kopią Skywalkera. Podobało mi się, że używała staff.
Wg mnie gdyby dodali jej porządny arc gdzie się rozwija jako jedi podobnie jak Luke, była by dużo lepiej przyjęta.
Jeżeli chodzi o miecz świetlny - słuszna uwaga, że fajny sposób, by ją wyróżnić, to dać jej staff świetlny.
A teraz prosty pomysł fabularny. Powiedzmy, że Rey bierze miecz Luka. Zostaje pokonana w pierwszej części serii. W drugiej trenuje z Lukiem ale sobie nie radzi z mieczem. Zawsze walczyła pałką. Więc łączy oba miecze. Ale zamiast po prostu double blade- ma dłuższy staff z trochę krótszymi ostrzami.
A teraz drugi pomysł - w trzecim filmie kradniemy trik z gry - staff zostaje przecięty podczas jednej z walk. Naprawiając go przerabia go i w ostatnim filmie używa dwa miecze świetlne które podczas walki może połączyć w staff i odwrotnie.
Ale serio, sama Rey była by dużo lepiej odebrana gryby miałą swój Arc. Tzw Hero Journey. I ewolucja miecza świetlnego była by idealnym dodatkiem zwłaszcza że film eksperymentuje z nowymi pomysłami. Staff -> Miecz -> Saberstaff-> Dwa miecze / Saberstaff.
Eh, fajnie tak myśleć co by było gdyby :-)
Kondexxx
Gramowicz
Wczoraj 17:09
Yosar napisał:
Miecz był jej problemem? To jak patrzeć na kraksę 40 kilku aut na autostradzie i skontastować, że w którymś volksvagenie lusterko się lekko przekrzywiło.
Bardzo dobrze napisane. Prawdziwi fani nie uważają jej za postać, która powinna w ogóle zaistnieć w uniwersum. Trylogia sequeli to chała na maksa.
Yosar
Gramowicz
Wczoraj 16:23
Miecz był jej problemem? To jak patrzeć na kraksę 40 kilku aut na autostradzie i skontastować, że w którymś volksvagenie lusterko się lekko przekrzywiło.