Wkrótce prawa do tego bohatera wygasną i mogą przejść w zupełnie nowe ręce.
Disney może wkrótce pożegnać się z prawami do jednej ze swoich zapomnianych marek superbohaterskich. Spadkobiercy twórcy komiksowego pierwowzoru rozpoczęli procedurę, która może przekreślić plany wytwórni dotyczące kolejnych filmów.
Człowiek rakieta
Człowiek rakieta miał powrócić do kin. Disney od lat nie potrafi wskrzesić serii
W ostatnich latach Disney coraz chętniej sięga po swoje starsze produkcje, próbując przywrócić im dawną popularność. Nie wszystkie marki mają jednak szansę na ponowne zaistnienie na dużym ekranie. Wytwórnia może stracić prawa do postaci znanej z filmu Człowiek rakieta z 1991 roku. Wszystko za sprawą działań spadkobierców Dave'a Stevensa, który stworzył komiksowego bohatera.
Organizacja Rocketeer Trust, reprezentowana przez Jennifer Bawcum, siostrę zmarłego artysty, złożyła formalny wniosek o odzyskanie praw do postaci. Podstawą jest amerykańskie prawo autorskie, pozwalające twórcom oraz ich spadkobiercom na cofnięcie udzielonych licencji po upływie 35 lat. Według dostępnych informacji odpowiednie dokumenty zostały doręczone 11 czerwca 2026 roku, natomiast wygaśnięcie dotychczasowych praw zaplanowano na 12 czerwca 2028 roku. Procedura obejmuje sześć pierwotnych rejestracji praw autorskich oraz kilka spółek należących do Disneya.
Nie oznacza to jednak, że dotychczasowe produkcje znikną z dystrybucji. Przepisy dotyczące utworów zależnych pozwalają na dalsze wykorzystywanie już zrealizowanych filmów i seriali. Problem pojawi się przy ewentualnych kontynuacjach oraz nowych wersjach historii. W takim przypadku Disney będzie musiał ponownie porozumieć się z właścicielami praw.
Historia filmowego Człowieka rakiety rozpoczęła się w 1991 roku, kiedy na ekrany kin trafiła produkcja wyreżyserowana przez Joego Johnstona. Akcja rozgrywała się w Hollywood w 1938 roku, a głównym bohaterem był Cliff Secord, pilot i kaskader, który przypadkowo wszedł w posiadanie eksperymentalnego plecaka rakietowego skradzionego Howardowi Hughesowi.
Wynalazek pozwalał mu latać, ale jednocześnie ściągnął na niego uwagę niebezpiecznych przeciwników. Cliff musiał zmierzyć się między innymi z nazistowskim szpiegiem, który ukrywał swoją prawdziwą tożsamość pod przykrywką hollywoodzkiego gwiazdora. Stawką było również bezpieczeństwo jego ukochanej Jenny.
W głównych rolach wystąpili Billy Campbell, Jennifer Connelly oraz Timothy Dalton. Co ciekawe, film był pierwszą produkcją wyświetloną podczas otwarcia należącego do Disneya kina El Capitan Theatre w Hollywood. Pomimo tego wyróżnienia Człowiek rakieta nie odniósł oczekiwanego sukcesu finansowego. Z czasem zdobył jednak grono oddanych fanów dzięki dystrybucji na kasetach wideo i płytach DVD. Sam Johnston później ponownie zmierzył się z superbohaterskim kinem osadzonym w historycznych realiach, reżyserując dla Marvela film Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie.
GramTV przedstawia:
Disney nie zamierzał całkowicie rezygnować z tej marki. W 2016 roku rozpoczęto prace nad projektem zatytułowanym The Rocketeers, który miał przedstawić nowego pilota przejmującego rolę po Cliffie Secordzie. Pomysł ewoluował następnie w produkcję The Return of the Rocketeer, z Davidem Oyelowo w roli głównej oraz J.D. Dillardem na stanowisku reżysera. Ostatecznie przedsięwzięcie utknęło w martwym punkcie w 2025 roku.
Swoją propozycję przedstawili również scenarzysta Mattson Tomlin, pracujący przy Batman 2, oraz Dillard. Ich koncepcja zakładała trwającą około 100 minut opowieść rozgrywającą się w czasie rzeczywistym, której bohater walczyłby z faszystami. Disney nie zdecydował się jednak na realizację tego pomysłu.
Jedyną udaną próbą powrotu marki okazał się serial animowany przygotowany dla Disney Junior w 2019 roku. Produkcja skupiała się na Kit, prawnuczce Cliffa Secorda, która przejmowała superbohaterską rolę swojego przodka. Billy Campbell powrócił do uniwersum, użyczając głosu ojcu dziewczynki. Serial zakończył się po jednym sezonie.
Sytuacja związana z Człowiekiem rakietą nie jest odosobnionym przypadkiem. W 2025 roku Gary K. Wolf, twórca postaci Królika Rogera, skorzystał z analogicznych przepisów, aby odzyskać prawa do swoich bohaterów. Po przeprowadzeniu tej procedury zaczął rozważać kolejne przedsięwzięcia, w tym aktorski film poświęcony Jessice Rabbit.
Podobne problemy z prawami autorskimi dotknęły wcześniej także serię Piątek trzynastego. W jej przypadku właścicielom udało się jednak wypracować porozumienia umożliwiające rozwijanie marki, czego przykładem jest serial Crystal Lake.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!