6 lat temu Netflix wypuścił świetny serial science fiction, który został skasowany po pierwszym sezonie. To idealna propozycja dla fanów Carrie

Radosław Krajewski
2026/10/22 19:00
0
0

Jeżeli widzieliście już najnowszy serial na Prime Video i mało Wam podobnych seriali, to Netflix ma ukrytą perełkę.

Sześć lat temu Netflix zaprezentował serial, który miał wszystko, aby stać się jednym z ciekawszych młodzieżowych horrorów ostatnich lat. Mimo dobrych recenzji i udziału gwiazd filmu To produkcja zakończyła się po zaledwie siedmiu odcinkach, pozostawiając widzów z niedokończoną historią.

To nie jest OK
To nie jest OK

To nie jest OK mogło być odpowiedzią Netflixa na Carrie

Twórczość Stephena Kinga ponownie przyciąga uwagę miłośników horrorów za sprawą serialowej adaptacji Carrie, przygotowanej przez Mike’a Flanagana. Produkcja przedstawia uwspółcześnioną wersję historii nastolatki, która odkrywa w sobie niebezpieczne zdolności telekinetyczne. Ośmioodcinkowy serial porusza między innymi kwestie szkolnej przemocy, presji mediów społecznościowych oraz wykluczenia.

Nie wszyscy pamiętają jednak, że Netflix już w 2020 roku stworzył serial wykorzystujący bardzo podobne motywy. Mowa o To nie jest OK, produkcji bazującej na komiksie Charlesa Forsmana, która pomimo pozytywnego odbioru nie doczekała się drugiego sezonu.

Główną bohaterką serialu jest Sydney Novak, nastolatka próbująca odnaleźć się w trudnej rzeczywistości szkolnej i rodzinnej. Dziewczyna zmaga się ze śmiercią ojca, napiętymi relacjami z matką oraz uczuciami wobec swojej najlepszej przyjaciółki Diny. Sytuację komplikuje fakt, że Dina zaczyna spotykać się z popularnym szkolnym sportowcem Bradem. Jednocześnie Sydney odkrywa, że posiada nadnaturalne zdolności, nad którymi nie potrafi jeszcze zapanować.

W główną rolę wcieliła się Sophia Lillis, znana z filmowej adaptacji To Stephena Kinga. Partnerował jej Wyatt Oleff, który również wystąpił w pierwszej części tego horroru. Aktor zagrał Stanleya Barbera, chłopaka zaprzyjaźniającego się z Sydney i pomagającego jej zrozumieć niezwykłe moce. W obsadzie znaleźli się także Sofia Bryant jako Dina, Richard Ellis jako Brad oraz Kathleen Rose Perkins jako matka głównej bohaterki. Za stworzenie serialu odpowiadali Jonathan Entwistle i Christy Hall.

Podobieństwa do Carrie nie ograniczają się wyłącznie do telekinezy. Obie bohaterki doświadczają odrzucenia, mają problemy rodzinne i nie potrafią odnaleźć swojego miejsca w szkolnej społeczności. W przypadku Sydney dochodzi jednak jeszcze wątek odkrywania własnej seksualności i próby zaakceptowania uczuć, których dziewczyna początkowo nie rozumie.

GramTV przedstawia:

Kulminacja pierwszego sezonu następuje podczas szkolnej uroczystości. Brad zdobywa pamiętnik Sydney i publicznie ujawnia najbardziej osobiste informacje dotyczące jej rodziny oraz uczuć wobec Diny. Upokorzona nastolatka traci panowanie nad swoimi zdolnościami, doprowadzając do makabrycznej śmierci chłopaka, którego głowa eksploduje na oczach zgromadzonych uczniów.

Scena wyraźnie nawiązuje do słynnego balu z Carrie. Sydney, podobnie jak bohaterka Kinga, staje się centrum tragedii, a jej jasna sukienka zostaje pokryta krwią. Istotna różnica polega jednak na sposobie przedstawienia odpowiedzialności za wydarzenia. Dziewczyna nie jest wyłącznie ofiarą prześladowców, ponieważ jej impulsywna reakcja prowadzi do śmierci drugiego człowieka. Serial nie próbuje całkowicie usprawiedliwiać jej zachowania, pokazując jednocześnie poczucie zemsty, przerażenie i konsekwencje utraty kontroli.

Inaczej do tego zagadnienia podchodzi nowa Carrie. W interpretacji Flanagana większe znaczenie ma zbiorowa odpowiedzialność za tragedię. Sue Snell podkreśla, że winy nie można przypisywać wyłącznie głównej bohaterce. Zmieniono również zakończenie historii. Carrie przeżywa wydarzenia w szkole i opuszcza miasto w towarzystwie Emaline, postaci stworzonej na potrzeby serialu. Otwiera to możliwość rozwinięcia wątku społeczności kobiet obdarzonych niezwykłymi zdolnościami, który w oryginalnej powieści został jedynie zarysowany.

Warto również zauważyć, że obie produkcje przedstawiają szkolne prześladowania w nieco inny sposób. Sydney doświadcza niechęci związanej z sytuacją rodzinną, wyglądem i orientacją seksualną. Z kolei nowa Carrie, wychowywana w izolacji przez religijną matkę, musi zmierzyć się z rzeczywistością współczesnego liceum, do której nie została przygotowana. Nie ma nawet własnego telefonu, co dodatkowo utrudnia jej funkcjonowanie w świecie zdominowanym przez media społecznościowe.

Z dzisiejszej perspektywy serial Netflixa pozostaje interesującą alternatywą dla kolejnych adaptacji Carrie. Zamiast ponownie opowiadać tę samą historię, jego twórcy wykorzystali podobny punkt wyjścia do przedstawienia problemów współczesnych nastolatków, łącząc młodzieżowy dramat, czarny humor i elementy horroru.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!