PlayStation będzie musiało teraz udowodnić w sądzie, że gry nie są naszą własnością

Jakub Piwoński
2026/08/31 09:30
6
0

Kontrowersje wokół cyfrowej przyszłości PlayStation przybierają na sile.

Sony znalazło się w ogniu krytyki po tym, jak w odpowiedzi na pozew zbiorowy zakwestionowało założenie, że użytkownicy mogą uważać cyfrowe gry za swoją własność. Sprawa dotyczy fundamentalnego pytania o to, co właściwie oznacza „kupno” cyfrowej gry — i czy użytkownik może być przekonany, że nabywa produkt na własność, skoro w rzeczywistości otrzymuje jedynie licencję na jego użytkowanie. Jest to szczególnie interesujące w momencie, gdy PlayStation coraz wyraźniej zmierza w stronę cyfrowej dystrybucji i zapowiada odejście od produkcji fizycznych gier.

PlayStation
PlayStation

Sony po raz kolejny to podkreśla: kupujemy nie grę, a licencję

Jak przytacza Polygon, pozew przeciwko Sony złożyło w czerwcu czterech klientów, którzy twierdzą, że firma nie informuje w wystarczająco jasny sposób, iż kupujący cyfrową grę nie staje się jej właścicielem. Ich zdaniem określenia takie jak „Kup teraz” czy „Potwierdź zakupy” sugerują zwykły zakup produktu. Te zwroty nie sugerują w żaden sposób, że w rzeczywistości użytkownik otrzymuje jedynie ograniczoną licencję na korzystanie z oprogramowania.

Sony odpowiada, że rozsądni konsumenci powinni wiedzieć, iż cyfrowych gier nie kupują na własność. Firma powołuje się przy tym na umowę użytkownika PlayStation, w której znajduje się zapis, że oprogramowanie jest licencjonowane, a nie sprzedawane, podobnie jak wirtualna zawartość, która również nie staje się własnością użytkownika.

GramTV przedstawia:

Spór może mieć szczególne znaczenie w Kalifornii, gdzie obowiązujące przepisy ograniczają możliwość używania przy sprzedaży cyfrowych produktów określeń sugerujących nieograniczone prawo własności, jeśli sprzedawca nie poinformuje o tym w sposób „jasny i widoczny”. Problem w tym, że informacje o licencji znajdują się w rozbudowanych regulaminach i umowach, które użytkownik musi zaakceptować przy korzystaniu z usług PlayStation. W praktyce jednak – nikt ich nie czyta.

Cała sytuacja nabiera jeszcze większego znaczenia w kontekście planów Sony dotyczących przyszłości fizycznych gier. Pod koniec sierpnia firma wysłała użytkownikom wiadomości przypominające o zasadach dotyczących cyfrowej zawartości, co spotkało się z dodatkową krytyką ze względu na wcześniejsze zapowiedzi zakończenia produkcji fizycznych gier na PlayStation od 2028 roku. Wszystko wskazuje jednak na to, że ten konflikt tak szybko nie ustanie.

Komentarze
6
Niakadan
Gramowicz
31/08/2026 22:14

Dlatego Szanuje GOG bo gry są twoje i nikt ci je nie zabierze jak kupisz

grenxo
Gramowicz
31/08/2026 14:24

Teraz gracze sie połapali że jest problem??? Co ze steamem było? Przespanie zimowe. Wszyscy w wielkim poważaniu to mieli. Pc to nie konsola. Ale tak czy siak. Big boxy były, wielkie ilości fanów na pc było. I daliście sie złapać na steama i inne gunwa platformowe. Teraz to się mści i bardzo dobrze. Bylo dalej w bagnie być. Legalnie nie oznacza że te strony z grami święte są. Ps3 z metal gearem już dawno temu potraciło ważność licencji cyfrowej dla użytkowników którzy w metal geara zagrywali. Rozumiem tez ze nowi gracze nie lapali sie w temacie i ich przychodziło coraz wiecej. Ale byli wszyscy co znali sie na grach i kija z tym cokolwiek robili. Kolorowe okulary na ryju i fajnie, gamingowe klawiaturki i cyfrowe królestwo. Boki zrywać. Teraz po sądach łazić bo to jest zakup produktu? A co na steamie tego tez nie ma? 🤦🏻‍♂️ Przynajmniej mniejsca na połkach wam nie będzie zabierać, jak wejdzie pieniądz cyfrowy to ogólnie nie bedziecie sie już musieli przejmować ze coś wam miejsce zabiera w domu...

defcore
Gramowicz
31/08/2026 13:22
LastWolf napisał:

Mają zapisane w swoim regulaminie. Co mają jeszcze udowadniać ? 🤦

Ty weź się zgłoś jako ich adwokat.




Trwa Wczytywanie