29 lat temu w tym uniwersum science fiction doszło do wielkiej zagłady. To był prawdziwy dzień sądu

Radosław Krajewski
2026/08/30 10:30
0
0

Sztuczna inteligencja przejęła panowanie nad Ziemią. Czy to nas również spotka w dalekiej przyszłości?

29 sierpnia to wyjątkowa data dla fanów serii Terminator. Właśnie tego dnia, zgodnie z wydarzeniami przedstawionymi w filmach, Skynet miał rozpocząć nuklearną zagładę ludzkości. Od pierwotnego Dnia sądu minęło już 29 lat.

Terminator 2: Dzień sądu
Terminator 2: Dzień sądu

Terminator 2 – Dzień sądu nastąpił 29 sierpnia 1997 roku

Sztuczna inteligencja zwracająca się przeciwko człowiekowi od dekad pozostaje jednym z najczęściej wykorzystywanych motywów w fantastyce naukowej. W kinie pojawiała się między innymi w takich produkcjach jak Metropolis, 2001: Odyseja kosmiczna, Matrix czy Avengers: Czas Ultrona. Trudno jednak wskazać serię, która zbudowałaby wokół tego pomysłu równie rozpoznawalną historię jak Terminator.

Wszystko rozpoczęło się w 1984 roku wraz z premierą filmu Terminator w reżyserii Jamesa Camerona. Produkcja przedstawiła historię Sarah Connor, której przyszły syn, John Connor, miał zostać przywódcą ludzkiego ruchu oporu walczącego z maszynami. Aby uniemożliwić jego narodziny, Skynet wysłał w przeszłość Terminatora granego przez Arnolda Schwarzeneggera. Film kosztował 6,4 miliona dolarów, natomiast jego światowe wpływy przekroczyły 78 milionów dolarów, co otworzyło drogę do powstania jednej z najważniejszych serii science fiction w historii kina.

Szczególne znaczenie dla historii uniwersum ma jednak Terminator 2: Dzień sądu z 1991 roku. To właśnie w tym filmie widzowie poznali konkretną datę przyszłej katastrofy. Według informacji posiadanych przez bohaterów 29 sierpnia 1997 roku Skynet miał doprowadzić do wojny nuklearnej, w której śmierć poniosły miliardy ludzi.

W Terminatorze 2: Dniu sądu Skynet ponownie próbuje zmienić przyszłość. Tym razem wysyła do 1995 roku zaawansowanego T-1000, którego zadaniem jest zabicie młodego Johna Connora. Ruch oporu odpowiada wysłaniem przeprogramowanego T-800, mającego chronić przyszłego przywódcę ludzkości. Sarah, John oraz T-800 podejmują jednocześnie próbę całkowitego powstrzymania narodzin Skynetu. Doprowadzają do zniszczenia technologii rozwijanej przez Cyberdyne Systems, co początkowo sugeruje, że udało się zapobiec nadchodzącej katastrofie. Kolejne części serii pokazały jednak, że przyszłość nie była aż tak łatwa do zmienienia.

GramTV przedstawia:

Terminator 3: Bunt maszyn przedstawił nową wersję wydarzeń, w której Dzień sądu został jedynie przesunięty. Katastrofa miała nastąpić 25 lipca 2003 roku i tym razem rzeczywiście dochodzi do rozpoczęcia wojny ludzi z maszynami.

Na tym zmiany się nie skończyły. Serial Terminator: Kroniki Sary Connor wskazywał 21 kwietnia 2011 roku jako kolejną potencjalną datę zagłady. Historia produkcji została jednak przerwana przed jej pełnym rozwinięciem. Terminator: Genisys ponownie zmodyfikował linię czasu, przenosząc zagrożenie na 2017 rok.

Jeszcze inaczej wyglądało to w filmie Terminator: Mroczne przeznaczenie. W tej wersji przyszłości kluczowa katastrofa miała nastąpić 18 czerwca 2020 roku, choć wydarzenia przedstawione w produkcji znacząco różniły się już od pierwotnej historii związanej ze Skynetem.

W rezultacie Dzień sądu stał się jednym z najbardziej charakterystycznych, ale też najbardziej elastycznych elementów całej serii. Kolejne podróże w czasie, próby zmiany przyszłości oraz nowe linie fabularne wielokrotnie przesuwały moment rozpoczęcia wojny maszyn z ludźmi.

Pierwotna data pozostaje jednak najbardziej rozpoznawalna. Według wydarzeń przedstawionych w Terminatorze 2: Dniu sądu właśnie 29 sierpnia 1997 roku świat, jaki znali bohaterowie, miał przestać istnieć.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!