Projektant World of Warcraft Rob Pardo w nowej rzeczywistości

Patryk Purczyński, 03 listopada 2017 19:23 0

Rob Pardo opowiada o realiach pracy w nowym studiu Bonfire i o obranych przez siebie priorytetach na ten i przyszły rok.

Minęły już ponad trzy lata odkąd projektant World of Warcraft Rob Pardo opuścił szeregi Blizzarda by stworzyć własne studio, Bonfire. Pierwszym zadaniem, jakie przed sobą postawił, było sformowanie mocnego zespołu, pełnego ludzi wybitnych w swoim fachu. - Rozmyślamy nad różnymi pomysłami, ale głównie skupiamy się na utworzeniu odpowiedniego zespołu - potwierdził Pardo. - Przez lata wierzyłem, że jeśli masz świetny zespół, to ci ludzie wybiorą grę, która naprawdę współgra z ich silnymi stronami.

Na pokładzie Bonfire znaleźli się już m.in. Nick Carpenter, który odpowiadał w Blizzardzie za przerywniki filmowe, były dyrektor wykonawczy amerykańskiego Nexonu Min Kim oraz dyrektor techniczny Battle.netu Matt Versylus. Teraz nadeszła pora konkretyzowania pomysłu na pierwszy projekt pod nowym szyldem. - Trudno jest narzucić określone ramy czasowe. Chcemy mieć poczucie nagłosci, ale zależy nam też na zrobieniu czegoś, co naprawdę polubimy - stwierdził Pardo.

Wiadomo już natomiast, jak na pewno nie będzie wyglądał pierwszy projekt Bonfire. - Nie będziemy kolejnym Naughty Dogiem, tworzącym te niesamowite gry single-player z naciskiem na narrację. Kiedy myślimy o fabule, postrzegamy ją z perspektywy budowania świata. Dobrym przykładem jest Overwatch - gra, która nie jest oparta na narracji, a ma w sobie mnóstwo fabuły, dzięki postaciom, artworkom, otoczeniu. (...) Narracja moim zdaniem zawsze będzie pełniła służebną rolę wobec rozgrywki - dodał.

Ubisoft dorzuca darmową grę do zamówień The Division 2 na PC
Blizzard bez dużej premiery w 2019 roku
Dangerous Driving, duchowy spadkobierca Burnouta, zadebiutuje w kwietniu
Human: Fall Flat sprzedało się świetnie, teraz trafi na smartfony
najnowsze