W samo południe, czekając, aż inni gracze skończą swoją turę

Łukasz Wiśniewski
2011/08/03 12:00

Spośród wszelkich odmian gry wieloosobowej, tryb hot-seat jest z pewnością najbardziej towarzyski. Zarówno dlatego, że bawimy się w jednym pomieszczeniu, jak i dlatego, że musimy jakoś zabijać czas w oczekiwaniu na swoje tury...

W samo południe, czekając, aż inni gracze skończą swoją turę

Siedzę sobie z notebookiem na kolanach i naprawdę czekam, aż pozostałych dwóch graczy uprzejmie raczy pokończyć swoje tury. Siedzimy u Myszastego i testujemy tryb multiplayer w grze Might and Magic: Heroes VI. Stary, dobry tryb hot-seat (u nas wdzięcznie zwany Gorącym Krzesłem) zawsze wiązał się z pewną drobną niedogodnością: nadmiarem wolnego czasu. Wolnego, w znaczeniu nie spędzanego przed monitorem. Ów nadmiar jest wprost proporcjonalny do ilości osób biorących w zabawie i rośnie nieubłaganie z czasem. Im dalej w grze bowiem człek się znajduje, tym więcej ma do zrobienia w czasie tury. My już całkiem sporo ugraliśmy wczoraj i dziś, więc siedzę i piszę, czasu mam na to dużo...

GramTV przedstawia:

Całość mojego dzisiejszego felietonu z cyklu W samo południe znajdziecie klikając w przycisk poniżej:

Komentarze
29
MKRaven
Gramowicz
12/08/2011 01:00

Ehhh... Wormsy! Heroes III! To było coś! Siedziało się i grało, gadało, emocjonowało... stary się robię ;) .

MKRaven
Gramowicz
12/08/2011 01:00

Ehhh... Wormsy! Heroes III! To było coś! Siedziało się i grało, gadało, emocjonowało... stary się robię ;) .

Usunięty
Usunięty
08/08/2011 23:35

Jak się dostałem do bety herosów 6 to wyłączyłem po godzinie, zainstalowałem 3 i grałem z 6 godzin.




Trwa Wczytywanie