Itagaki o "Bayo-cośtam"

Grzegorz Bonter
2009/06/08 17:13

Bayonetta zbiera od prasy growej bardzo pozytywne oceny wstępne i wydaje się być godnym rywalem dla serii Devil May Cry i Ninja Gaiden. Niemniej Itagaki zdaje się nie podzielać tego entuzjazmu.

Itagaki obecnie zajmuje się procesowaniem z Tecmo o pieniądze, które, jak sam twierdzi, firma jest mu winna za jego pracę w studiu Team Ninja. Jednak przy okazji targów E3 twórca serii Ninja Gaiden znalazł czas na wypowiedzenie się w wywiadzie dla 1UP o konkurencji dla przygód Ryu Hayabusy - Bayonecie. Trzeba przyznać, nie są to słowa zbyt ciepłe. Itagaki o

"Gdybym zrobił podobną grę w firmie, którą opuściłem, ludzie powiedzieliby: "co za idiota, nie może wymyślić czegoś innego?". W zasadzie jest to mniej więcej moja opinia o tej... Bayo-cośtam".

Naturalnie Itagaki skomentował dokładniej sam projekt głównej bohaterki, który zdecydowanie odbiega od tego, co normalnie widujemy w grach: "Ona jest pokryta włosami, czyż nie? No nie wiem, w głowie pana Kamiya musi dziać się wiele rzeczy. W każdym razie najpierw poleciłbym laserową operację oczu. Jestem pewien, że nie jest aż tak łasy na kasę, nie?".

GramTV przedstawia:

Jeżeli chcecie sami ocenić, czy przez Itagakiego przemawia zazdrość, czy też może jego "krytyka" jest uzasadniona, polecamy najnowszy zwiastun Bayonetty:

Komentarze
24
Usunięty
Usunięty
09/06/2009 18:51

Grim, no dziwne bo tytuł sugeruje że to inna gra a jednak ku*wa to samo.

Usunięty
Usunięty
09/06/2009 13:16

Wow, czy to takie dziwne, że to kopia DMC skoro Bayonettę robi gostek od pierwszej części DMC? Co do samej gry: nie wiem, może i byłaby fajna, gdyby nie... muzyka. To najgorzej dobrana muzyka na świecie, choć mam nadzieję, że jest ona tylko w trailerze, bo jak takie coś będzie mi leciało podczas walki, to może lepiej wrzucić soundtracka DMC czy coś.

Usunięty
Usunięty
09/06/2009 12:39

To nie jest podróba tylko jak już coś, to parodia ;). I do tego zapowiada się całkiem nieźle - gierka jest z jajem, w przeciwieństwie do śmiertelnie poważanego Devila, za którym nigdy nie przepadałem.Oczywiste jest ,że gierka podbija do Devila, jednak jest to zupełnie coś innego. Bardziej na luzie i z przymrużeniem oka. I to wcale nie oznacza, że gra jest głupią kopią. To jest Bayonetta i tak trzeba tą grę odbierać, a nie jako nieudaną kopię Devila.




Trwa Wczytywanie