Weekend z grą eXperience 112 - Eksperyment właściwy

Curtiss
2008/04/19 19:00
9
0

Dziś dowiecie się jak pracowało sie nad polską lokalizacją eXperienca 112. Na nasze pytania odpowiedzieli nam: Maciej Żmuda-Adamski, Andrzej Wróblewski i Michał Rainert. Zobaczcie o czym nam opowiedzieli.

Curtis: Ile czasu zajęło wam stworzenie polskiej lokalizacji do eXperience 112? Maciej Żmuda-Adamski, eXperience 112 product manager: Sam proces lokalizacji trwał około 3 miesięcy. Gra jest w pełni zdubbingowana - i choć sama kwestia wdrożenia tak licznych wypowiedzi może sprawiać (i sprawiała) wiele problemów, to same nagrania nie zajęły wcale aż tak dużo czasu. Jednakże przetłumaczenie całej zawartości gry – o, to było naprawdę ogromne wyzwanie. Wielokrotnie wspomina się o tym, że gra jest bardzo innowacyjna, że to coś całkowicie nowego. To jednakże nie przekłada się wyłącznie na gameplay, niecodzienny sposób ukazania akcji i roli, jaką spełnia sam gracz. To uczucie nowości w eXperience 112 wynika także z tego, że użytkownik zagłębia się w zupełnie nowy świat – coś całkowicie nieznanego, ale tak realnego, spójnego i przedstawionego z uwzględnieniem wszelkich logicznych powiązań, że można uwierzyć, że wydarzenia przedstawione w grze mogły naprawdę mieć miejsce w świecie, który znamy... Czy też raczej – wciąż poznajemy.

Całość tekstu znajdziecie tutaj.

To nie wszystko co dla was przygotowaliśmy na Weekend z grą eXperience 112 - obejrzyjcie inneeksperymenty.

GramTV przedstawia:

Komentarze
9
jakubcjusz
Gramowicz
20/04/2008 18:51
Dnia 20.04.2008 o 17:23, Falconer napisał:

Ciekawa gra, raczej kupię. Ale najpierw poczekam na recenzję ;)

Jedna recenzja już jest na wp.

Usunięty
Usunięty
20/04/2008 17:23

Ciekawa gra, raczej kupię. Ale najpierw poczekam na recenzję ;)

Usunięty
Usunięty
20/04/2008 14:20

Obym wkrótce zdobył forsę, by pozwolić sobie na eXperience112, nie rezygnując również z EK Mass Effecta. Co do tekstu, to jest on bardzo ciekawy, no i zabawny (ostatnio chyba moda na niszczenie laptopów, nie?). Jednego jednak nie rozumiem u panów z Techlandu - tego, że chwalą się tym, że filmiki również zostały zdubbingowane. No przepraszam, ale chyba nikt sobie nie wyobraża polonizacji typu "ni to pies, ni to wydra", a raczej "ni to dubbing, ni to napisy"?




Trwa Wczytywanie