Okazuje się, że niektóre redakcje otrzymały już recenzenckie egzemplarze Grand Theft Auto IV. Zachodni serwis internetowy GamesRadar.com przeprowadził wywiad z dziennikarzem Xbox World, Robem Taylorem, który jako pierwszy zobaczył napisy końcowe w najnowszej odsłonie gangsterskiego cyklu firmy Rockstar.

Wiele pytań zadanych Robowi dotyczy szczegółów, niemniej warto odnotować kilka istotnych ogólników. Przede wszystkim Taylor zwraca uwagę na głównego bohatera, czyli Niko Bellica, który według niego jest najlepszą postacią, jaką kiedykolwiek miał okazję kierować. A przyznać trzeba, że redaktor Xbox World ma spore doświadczenie w branży. Poza tym scenariusz ma charakter filmowy (ciekawe, czy pod względem opowiadania historii przebija Call of Duty 4). Grand Theft Auto IV podobno stawia poprzeczkę bardzo wysoko i minie dużo czasu, zanim któremuś z producentów uda się osiągnąć obecny poziom Rockstara.
Rob Taylor grał na konsoli Xbox 360 i telewizorze 60" LCD. Przejście gry zajęło mu kilka dni - nie wiadomo jednak, czy w tym czasie skończył główny wątek, czy również wszystkie misje poboczne. Oczywiście nie omieszkał wspomnieć o easter eggach, porównać "czwórki" do poprzednich części, a także wspomnieć co nieco o trybie multiplayer, który z pewnością trudno było dogłębnie przetestować z wiadomych względów.
Zwykłym zjadaczom chleba pozostaje czekać do 29 kwietnia. Właśnie wtedy na sklepowych półkach ukaże się GTA IV w wersjach na konsole Xbox 360 i Playstation 3. Mowa o Stanach Zjednoczonych, Europie oraz Polsce, która w wielu tego typu przypadkach zdaje się nie leżeć na Starym Kontynencie. Tym razem jednak polski oddział Cenegi stanął na wysokości zadania i wprowadzi grę na polski rynek w dniu jej światowej premiery.