W ankiecie Denizens of Digitivity wzięło udział ponad 1000 Amerykanów. Wyniki zaskoczyły nawet samych badaczy - 44% kobiet przyznało się do posiadania konsoli, podczas gdy tylko 39% mężczyzn zadeklarowało podobny stan rzeczy.

"Obraz gracza, jako mężczyzny w wieku od 18 do 34 lat nie jest już na czasie. Widzisz kobiety poniżej 35 roku życia chcące się zabawić i grające w Dance Dance Revolution i Guitar Hero" - powiedziała Ann Mack, dyrektor JWT (organizator badania).
Winą za taki stan rzeczy Mack obarcza coraz popularniejszą w kręgach sanatoryjnych konsolę Nintendo: "Wii naprawdę przyczyniło się do demokratyzacji grania, ponieważ otworzyło ten świat dla wszystkich pokoleń i obu płci".
Konsole domeną kobiet? To chyba jakaś ponura groteska rzeczywistości! Może jeszcze będą mogły głosować i mieć swoje zdanie? Jak to... one mogą głosować?! No nie...
Żarty żartami, ale chyba tym lepiej dla panów, bo dzięki temu wzrasta tolerancja płci przeciwnej dla tych 32-godzinnych "maratoników" w World of Warcraft czy Halo 3.