”To nadal będzie gra FPS” – takie zapewnienia padają cały czas z ust pracowników studia id Software odnośnie Rage'a, ich nowego projektu. I wypada im wierzyć, w końcu siedzą oni w tym gatunku kawał czasu. Trudno ich też winić za chęć urozmaicenia go chociaż trochę – stąd właśnie elementy wyścigów samochodowych. Tylko że... czy ta nowość będą prezentować odpowiedni poziom wykonania? Na czym wzorują się twórcy Gniewu podczas prac nad obcym dla nich rodzajem rozgrywki?

Okazuje się, że na tytułach stricte arcade'owych – MotorStormie i serii Burnout, jak ujawnili Todd Hollenshead i Tim Willits z id w wywiadzie dla serwisu Shacknews. Na pewno unikną oni poziomu realizmu prezentowanego w serii Gran Turismo, a za niebezpieczne uważają nawet zbliżenie się do realistyczności gry Project Gotham Racing 3. Ma być widowiskowo i wciągająco, przede wszystkim.
Tim Willits przedstawił również opisowo, do jakiego modelu firma dąży, jeżeli chodzi o integrację wyścigów z resztą gry – ”Jeśli chcesz się ścigać, musisz udać się do jednego z głównych miast. Spotykasz się tam z organizatorem i dowiadujesz się, że potrzeba ci sponsora. Udajesz się więc na poszukiwania odpowiedniej osoby. Musisz wykonać dla niej parę zadań i możesz wrócić do miasta i zacząć wygrywać, lub np. przyjąć misję zniszczenia podczas wyścigu samochodu z numerem 8” – powiedział. Cały ten mechanizm nie został jeszcze do końca zaimplementowany, ale w finalnej wersji na pewno będzie on wyglądał podobnie.
Dla wielu pozytywną nowością będzie umiejscowienie rozgrywki – zapewnienia o post-apokaliptycznym świecie wzorującym się na Falloucie i z mnóstwem otwartych przestrzeni (w przeciwieństwie do klaustrofobicznego Dooma 3) z pewnością pokazują, że studio id faktycznie chce stworzyć tytuł zupełnie inny od swoich poprzednich dzieł. Wszystko to sprawia, że Rage w miarę wypływania kolejnych informacji staje się coraz bardziej interesującą grą... czekamy na więcej.