Pojedynki toczone będą w trybie jeden na jednego. Pierwszy do rywalizacji przystąpi nieokrzesany killer z pomocy technicznej – Akashi oraz wybrany przez maszynę losującą, w obecności komisji gier liczbowych, sir_norx.

Zasady zostały ustalone po długich i burzliwych dyskusjach. Po wymianie wielu ciosów i uprzejmości ustalono następujące reguły:
dynamiczna gra,
pierwszy bohater wybierany losowo, o dwóch kolejnych decyduje gracz,
gra na wersji 1.4.
Pierwsza runda właśnie się toczy. Szczegóły już wkrótce. Cierpliwie czekajcie na aktualizację tego newsa!

[Aktualizacja]
15:40: Wiadomość z ostatniej chwili – pierwszy ze swoich trzech pojedynków wygrał Akashi! Nasi górą... przynajmniej na razie.
15:58: Pogrom trwa! Akashi wyraźnie trafił z formą i po raz drugi nie pozostawił przeciwnikowi wątpliwości, kto tego dnia jest lepiej dysponowany. Ostatnia runda przed nami.
16:10: Cóż, były blisko, niestety - mimo zwycięstw poszczególnych bohaterów - Akashi finalnie poległ w starciu z sir_norxem. Reprezentantowi gram.pl nie pomógł nawet Armageddon i ostatecznie przegrał w stosunku 3-2. Może uda się Sol, która właśnie przygotowuje się do przerobienia swojego przeciwnika - elFrona - na papkę.
16:45: Pierwsze starcie drugiej pary dzisiejszych zawodów za nami. Sol, mimo niewąptliwego zacięcia i chęci zwycięstwa, nie poradziła sobie z rywalem. Na przebieg pojedynku niebagatelny wpływ miało niekorzystne dla naszej gwiazdy losowanie postaci. Aha, informacja dla uczestników turnieju: wygrana z przedstawicielem gram.pl równoznaczna jest z wyzerowaniem konta wPLNów. To nie jest żart!
18:00: Error. Problemy z serwerem. Niefart. Nazwijcie to jak chcecie. Niestety, elitarny gram-squad poległ. Według nieoficjalnych informacji, przeciwnicy używali cheatów i wspomagali się miksturami leczniczymi w trakcie pojedynków. Nasi bohaterscy i mężni reprezentanci, w sile Akashiego, Soleili oraz Maślanki, polegli po nierównym i wcześniej ustawionym pojedynku z sir_norxem, elFronem i Szakalem 3-0 (poszczególne starcia zakończyły się wynikami 3-2, 3-0 i 3-0). Następnym razem będzie lepiej. Dlaczego? Bo gorzej już było.