W samo południe z najemniczą dolą

Lucas the Great
2006/10/24 12:00

Za oknami złota polska jesień. Dawno nie było tak ładnie, w dzisiejszym felietonie Naczelnego pojawi się więc i ten temat. Oprócz tego będzie o recenzentach gier, betatesterach i innej najemnej braci. Pojawi się także niejaki Maurice Lauré, oraz dywagacje związane z dziedziną, którą się za życia ten wizjoner zajmował. Zapraszamy do lektury!

Jak zwykle nikt Wam nie każe zgadzać się z przedstawionym w tekście punktem widzenia. Można i nawet trzeba wygłaszać na forum własne opinie... Najpierw jednak wypadałoby zapoznać się z treścią felietonu:

Ostatnie lata to burzliwy rozwój możliwości graficznych gier. Niby to dobrze, bo popatrzeć jest na co, ale z drugiej strony, gdzieś w ciemnym kącie mieszkania wściekle wykrzywia się domowy budżet. Nie jest to bynajmniej grymas radości, bo aktualnie żywotność domowego peceta nie przekracza dwóch lat. Nagle rodzi się wątpliwość: czy ten wściekły gon technologiczny jest usprawiedliwiony, czy przypomina już bardziej radosny kłus lemingów ku nadbrzeżnej przepaści...

GramTV przedstawia:

Pełen tekst znajdziecie tutaj

Komentarze
20
Usunięty
Usunięty
25/10/2006 10:30

Felieton napisany ciekawym, prostym językiem :).Mnie osobiście się podoba :)

Usunięty
Usunięty
25/10/2006 10:30

Felieton napisany ciekawym, prostym językiem :).Mnie osobiście się podoba :)

ww3pl
Gramowicz
24/10/2006 17:46

Tak zwany "końcowy użytkownik" co najwyżej wpadnie w ciężką depresje z powodu braku możliwości odpalenia na swym piecu wymarzonego i wyczekiwanego od dawna tytułu - ktoś będzie tak o mnie opowiadał, jak będę próbował odpalić zamówionego Gothica 3, hehe....




Trwa Wczytywanie