Pracujący nad nową wersją systemu Windows programiści potrzebują dodatkowego czasu - maksymalnie kilku tygodni - na dopracowanie kwestii związanych z jej bezpieczeństwem. Te kilka tygodni opóźnienia w stosunku do premiery planowanej wcześniej na listopad oznacza poważne problemy. Nie wszyscy producenci gotowych zestawów PC byliby bowiem w stanie wyrobić się z wypuszczeniem modeli działających pod kontrolą Visty jeszcze w tym roku.

Trochę tylko szkoda, że z tego powodu nie ujrzymy zapewne również przed końcem roku przeznaczonej na komputery osobiste konwersji Halo 2. A nawet jak jakimś cudem ujrzymy, to i tak nie zagramy - będzie ona przecież działać wyłącznie pod kontrolą nowej wersji Windows. Pozostaje liczyć na to, że Microsoft wie co robi, a dodatkowy czas wykorzystany zostanie dobrze.