Przedstawiciele Atari stwierdzili, że twórcy zegara niezgodnie z prawem posłużyli się nazwą Pong oraz samą grą i zagrozili im procesem sądowym. Z kolei Holendrzy z Buro Vormkrijgers, dla których - jak sami piszą - inicjatywa ta miała być raczej okazją do podzielenia się ze światem ciekawym pomysłem, na który wpadli podczas pracy, niż przyczyną bankructwa - zdecydowali się ustąpić.

Kilka miesięcy temu pisaliśmy o ciekawym pomyśle firmy Buro Vormkrijgers, która postanowiła rozpocząć sprzedaż zegarów, "grających" w archaiczną grę Pong. I wszystko byłoby pięknie, gdyby sprawą nie zainteresował się właściciel praw do niej - firma Atari.