Podobnie było zresztą z blogiem - też na początku nieznający japońskiego nie mogli wiele z niego wyczytać. Kojima szybko się jednak zorientował, że niekoniecznie chce ograniczać w ten sposób potencjalne grono odbiorców i postarał się o angielską wersję swoich wpisów. Teraz to samo spotkało podcasty.

Taka otwartość i chęć dzielenia się informacjami z graczami to jeszcze chyba wśród twórców gier rzadkość. A szkoda, bo ciekawie jest czasem dowiedzieć się jak to wszystko wygląda z tej "drugiej strony". Być może za jakiś czas tego rodzaju blogi czy podcasty będą wśród developerów powszechniejsze?