Nie był to udany powrót serii po wielu latach nieobecności na dużym ekranie.
Dzisiaj Jason Momoa należy do najbardziej rozpoznawalnych aktorów Hollywood, jednak jego pierwsza duża kinowa rola zakończyła się finansową katastrofą. W 2011 roku na ekrany trafił Conan Barbarzyńca, który miał otworzyć przed aktorem drzwi do wielkiej kariery. Zamiast tego produkcja poniosła dotkliwą porażkę i została chłodno przyjęta przez krytyków oraz widzów.
Conan Barbarzyńca
Conan Barbarzyńca – remake z Jasonem Momoą okazał się wielką klapą
Film w reżyserii Marcusa Nispela był nową adaptacją przygód bohatera stworzonego przez Roberta E. Howarda. Produkcja pojawiła się w kinach 29 lat po słynnym filmie z 1982 roku, który pomógł uczynić Arnolda Schwarzeneggera światową gwiazdą. Tym razem w rolę Conana wcielił się Jason Momoa, dla którego była to pierwsza tak duża główna rola w filmie przeznaczonym do szerokiej dystrybucji kinowej.
Twórcy zgromadzili wokół Momoa całkiem imponującą obsadę. Stephen Lang wystąpił jako Khalar Zym, Ron Perlman zagrał ojca Conana, Rachel Nichols wcieliła się w główną postać kobiecą, a Rose McGowan pojawiła się jako czarownica Marique. Narratorem otwierającej film sekwencji został natomiast Morgan Freeman.
Jednak kiepski scenariusz nie pozwalał aktorom odpowiednio wykorzystać ich możliwości. Khalar Zym został sprowadzony przede wszystkim do poszukiwania mistycznej maski, ojciec Conana znikał z historii na tyle szybko, że rola Perlmana przypominała rozbudowany epizod, a Marique została określona głównie przez bezwarunkowe oddanie swojemu ojcu. W efekcie znane nazwiska nie były w stanie zamaskować problemów fabularnych produkcji.
GramTV przedstawia:
Rezultat finansowy również nie pozostawiał większych złudzeń. Conan Barbarzyńca zarobił w Ameryce nieco ponad 10 milionów dolarów w weekend otwarcia, a ostatecznie na całym świecie zarobił 63,5 miliona dolarów. Kwota nie wystarczyła do pokrycia kosztów produkcji, która wyniosła aż 90 milionów dolarów, nie mówiąc już o wydatkach związanych z kosztowną kampanią marketingową.
Film spotkał się również z bardzo słabym przyjęciem krytyków. Produkcja ma 25 procent pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes. Krytykowano przede wszystkim reżyserię, dialogi oraz nadmierne wykorzystanie komputerowych efektów wizualnych kosztem praktycznych rozwiązań. Negatywnie oceniano również konwersję do 3D, która dodatkowo utrudniała śledzenie części ciemnych scen akcji. Ocena widzów CinemaScore wyniosła B-, co również nie wskazywało na szczególnie entuzjastyczne przyjęcie. Jednocześnie sam Momoa zbierał pochwały za zaangażowanie w swoją rolę.
Porażka filmu ostatecznie nie przekreśliła jednak kariery aktora. W tym samym 2011 roku Momoa pojawił się jako Khal Drogo w Grze o tron. Serial HBO pozwolił aktorowi zaprezentować się zupełnie innej publiczności jeszcze przed nieudanym kinowym debiutem Conana Barbarzyńcy. Wcześniej aktor miał już doświadczenie telewizyjne zdobyte między innymi dzięki Gwiezdne wrota: Atlantyda oraz Baywatch Hawaii.
Kolejnym przełomem okazało się DC. Momoa pojawił się jako Arthur Curry w Batman v Superman: Świt sprawiedliwości, później otrzymał większą rolę w Lidze Sprawiedliwości, a w 2018 roku doczekał się własnego filmu. Aquaman stał się największym kasowym sukcesem w historii filmów DC, a jego wynik nie został pobity nawet po premierze Aquaman i Zaginione Królestwo w 2023 roku. Dwie produkcje z Aquamanem przyniosły łącznie znacznie ponad miliard dolarów przychodu na całym świecie.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!