Trzeci sezon Silosu zadebiutował w Apple TV. Oceniamy, czy serial stał się jeszcze lepszy po poprzedniej serii.
Od tego wszystko się zaczęło
Są takie seriale, które nie tracą na swojej jakości wraz z kolejnymi sezonami. Łatwo jest zachwycić widzów pierwszymi odcinkami, ale o wiele trudniej utrzymać ten trend wraz z premierami kolejnych. Boleśnie przekonali się o tym twórcy Rodu smoka, którego drugi sezon zawiódł fanów, ale na szczęście trzeci zmierza do odbudowania zaufania. Tego problemu nie ma Silos, który od początku trzyma bardzo wysoki poziom i drugi kontynuował ten trend. Teraz wraz z premierą trzeciego można było mieć obawy, czy nie nadszedł czas, kiedy doświadczymy spadku formy głośnego serialu Grahama Yosta. Najnowsze epizody jednak udowadniają, że Silos to obecnie jeden z najlepszych seriali science fiction, który stanie się współczesnym klasykiem. Trzeci sezon stawia poprzeczkę jeszcze wyżej i daje widzom jeszcze więcej dobrej zabawy, a przy tym sporo nowych refleksji.
Silos
Historia rozpoczyna się niedługo po dramatycznym finale drugiego sezonu. Mieszkańcy Silosu 18 próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości po buncie i upadku dotychczasowej władzy, podczas gdy Juliette Nichols (Rebecca Ferguson) staje przed kolejnym niezwykle trudnym wyzwaniem. Kobieta budzi się z częściową utratą pamięci, nie pamiętając najważniejszych wydarzeń, które doprowadziły ją do obecnej sytuacji. W międzyczasie serial cofa akcję do odległej przeszłości, w której poznajemy dwójkę nowych postaci: amerykańskiego kongresmena Daniela (Ashley Zukerman) oraz dziennikarkę śledczą Helen (Jessica Henwick), których zaczyna łączyć tajemniczy rządowy projekt, mający na celu zbudowanie w pełni samodzielnie funkcjonujących podziemnych bunkrów.
To pierwszy raz (nie licząc zakończenia ubiegłego sezonu), w którym serial prezentuje nam wydarzenia sprzed apokalipsy. Wprowadzenie tego wątku, jak również postaci Daniela i Helen to strzał w dziesiątkę. Fani, którzy mają obawy, że osłabi to główny wątek Juliette, mogą uspokoić, że retrospekcje jedynie wzbogacają obecną historię. Dodatkowo wątek polityka i dziennikarki wprowadza do serialu potrzebną świeżość, energię, a przede wszystkim napięcie, pozwalając spojrzeć na znany postapokaliptyczny świat z zupełnie nowej perspektywy. Stopniowo odkrywana polityczna konspiracja, wydarzenia prowadzące do powstania silosów oraz atmosfera narastającego zagrożenia sprawiają, że retrospekcje nie są jedynie dodatkiem do głównej fabuły, lecz szybko stają się jednym z filarów całej historii. Sposób prowadzenia obu osi czasowych zasługuje na uznanie dla twórców. Scenarzyści umiejętnie przeplatają wydarzenia z przeszłości i teraźniejszości, budując liczne analogie dotyczące władzy, manipulacji informacją oraz odpowiedzialności elit za los ludzi. Każda odpowiedź rodzi kolejne pytania, ale seria nie przeciąga rozwiazywania licznych zagadek i tajemnic, a wręcz przeciwnie i twórcy konsekwentnie odsłaniają kolejne elementy układanki, dzięki czemu widz ma poczucie, że historia rzeczywiście się rozwija i zmierza do swojego finału.
Silos
Sporo zmian wprowadzono również w wątku Juliette, która musi mierzyć się z amnezją. To dosyć tani chwyt w wielu fabułach, jednak twórcy nie wykorzystują go w najprostszy sposób. Amnezja głównej bohaterki staje się punktem ciekawej refleksji nad znaczeniem wspomnień i jak one definiują człowieka. Jak przystało na tak antyutopijna serial jak Silos, motyw ten służy także do podejmowaniem bardziej filozoficznych tematów, w tym manipulacji społeczeństwem poprzez kontrolowanie historii. Fani Juliette muszą się jednak przygotowano na to, że w trzecim sezonie wątek bohaterki rozwija się nieco wolniej niż w poprzednich seriach. Dużo więc czasu zajmuje zrozumienie przez kobietę swojej przeszłości, ale także odnalezienie się w roli przywódczyni i zbudowaniu nowych sojuszy oraz zaufania wśród pozostałych postaci. Wszystko to w cieniu licznych zmian w Silosie 18, które jeszcze bardziej komplikują sytuację. Choć coraz częściej pojawia się nadzieja na prawdziwą demokrację, to w silosie nadal panują mechanizmy kontroli obywateli, a walka o władzę i wpływ nadal trwa i nie wygląda, aby miała się zatrzymać.
Droga do finału
Bardzo dobrze rozwijają się również bohaterowie drugoplanowi. Szeryf Paul Billings otrzymuje znacznie więcej czasu ekranowego niż wcześniej, a prowadzone przez niego śledztwo stopniowo splata się z główną intrygą. Knox i Shirley pozostają jednymi z nielicznych głosów moralności w silosowym społeczeństwie, jednocześnie mierząc się z własnymi problemami i konsekwencjami wcześniejszych decyzji. Największym pozytywnym zaskoczeniem okazuje się jednak Camille Sims. Dotychczas pozostająca na drugim planie żona Roberta Sims staje się jedną z najważniejszych postaci całego sezonu. Objęcie stanowiska szefowej IT stawia ją przed niezwykle trudnymi wyborami moralnymi. Camille nie jest przedstawiana ani jako bohaterka lub antagonistka, a jej motywacją jest ochrona rodziny, dlatego uczestnicy w represyjnym systemie, którego sama się boi. Równie interesująco wypada przemiana Roberta Simsa. Postać, która przez długi czas kojarzyła się przede wszystkim z bezwzględnym wykonywaniem rozkazów, zaczyna stopniowo dostrzegać konsekwencje własnych działań. Relacja małżeńska Camille i Roberta staje się jednym z najciekawszych elementów rozgrywającego się dramatu, w którym dwie osoby muszą ze sobą żyć, pomimo diametralnie różnych wartości i poglądów.
Silos
GramTV przedstawia:
Podobnie jak w poprzednich sezonach, również w trzecim akcji nie ma tu zbyt dużo, ale serial nadrabia to dialogami, politycznymi rozgrywkami, czy śledztwami. Nawet pozornie zwyczajne sceny spotkań rady czy dyskusji między mieszkańcami potrafią wywoływać duże emocje i stworzyć napięcie, którego na próżno szukać w konkurencyjnych produkcjach. Serial imponuje również realizacją. Kontrast pomiędzy sterylnymi krajobrazami sprzed katastrofy a surowym, industrialnym wnętrzem silosu został wykorzystany do podkreślenia jeszcze bardziej niebezpiecznego i groźnego świata, zarówno tego z przeszłości, jak i tego schowanego pod ziemią.
Nie oznacza to jednak, że trzeci sezon jest całkowicie pozbawiony wad. Pierwsze odcinki rozwijają się dosyć powoli, a motyw utraty pamięci momentami niepotrzebnie wydłuża drogę do najważniejszych wydarzeń. Zdarza się również, że wątek z przeszłości okazuje się na tyle fascynujący, iż historia rozgrywająca się w Silosie 18 chwilami schodzi na drugi plan. Są to jednak niewielkie zastrzeżenia, o których nie pamięta się już w drugiej połowie, dziesięcioodcinkowego sezonu.
Silos wrócił po dwuletniej przerwie i nadal zachwyca. Tym razem posiadając atut w postaci intrygujących retrospekcji, które wprowadzają sporo nowej energii do serialu. Twórcy udowodnili, że nie boją się ryzykować i tam, gdzie inni planowaliby osobny prequelowy serial, Graham Yost i reszta postanowili uczynić z tego element szerszej historii, która idealnie komponuje się z wcześniej znanymi już wątkami. Co istotne, serial nadal gwarantuje sporo napięcia, interesujących dialogów oraz filozoficznych rozważań. Fani już teraz mogą szykować się na prawdziwą ucztę i obiecujący finał w kolejnym, czwartym sezonie hitu Apple’a.
9,0
Trzeci sezon Silosu imponuje odważnym rozwinięciem historii świata, świetnie napisanymi bohaterami i emocjonującą fabułą, potwierdzając, że jest to jedno z najlepszych współczesnych dzieł science fiction.
Plusy
Rozbudowanie świata i odkrywanie genezy silosów
Świetne połączenie dwóch wątków z przeszłości i teraźniejszości
Wciąż podejmuje się tematów o manipulacji i żądzy władzy
Udanie wykorzystany motyw amnezji głównej bohaterki
Nadal potrafi budować napięcie
Daje satysfakcjonujące odpowiedzi na wiele ważnych pytań
Wciąż wysoki poziom realizacji
Zakończenie sezonu daje nadzieję na mocny i emocjonujący finał całego serialu
Minusy
Początkowe odcinki rozwijają historię dosyć powoli
Wątek utraty pamięci Juliette momentami jest niepotrzebnie przeciągnięty
Historia z przeszłości bywa ciekawsza od wydarzeń rozgrywających się w Silosie 18