Historia gry Forza Motorsport to pasmo wspaniałych sukcesów zakończonych sromotną klęską. Czy można było tego uniknąć?
Historia Forzy Motorsport zdecydowanie należy do kategorii tych tragicznych i trudno nie odczuwać z tego powodu smutku. Przez niemal dwie dekady seria Xboxa była symbolem jakości, technologicznego postępu i motoryzacyjnej pasji. Dla milionów graczy stanowiła powód, aby kupić konsolę Microsoftu. Dziś, zwłaszcza po decyzjach amerykańskiego giganta, mało już kto wspomina serię, która potrafiła być realnym zagrożeniem dla innej legendarnej serii wyścigowej jaką jest Gran Turismo. Zapraszam was na opowieść o spektakularnym sukcesie, wielkich ambicjach i bolesnym upadku serii, która dla wielu zdawała się być nierealna.
Forza Motorsport
Historia serii Forza Motorsport
Na początku lat 2000. sytuacja na rynku gier wyścigowych wyglądała bardzo jasno. PlayStation miało Gran Turismo, które dla wielu graczy było synonimem realistycznych wyścigów samochodowych. Seria Kazunoriego Yamauchiego sprzedawała miliony egzemplarzy i wyznaczała standardy całego gatunku. Microsoft, przygotowując pierwszego Xboksa do walki z PlayStation 2, doskonale wiedział, że potrzebuje własnego odpowiednika. Musieli stworzyć produkcję, która wykorzysta w pełni możliwości nowej konsoli, stanie się motoryzacyjnym fundamentem marki na długie lata i naturalnie będzie solidnym system sellerem.
Forza Motorsport (2005)
W tym celu powołano do życia Turn 10 Studios, które miało przed sobą jedno bardzo konkretne zadanie – stworzenie najlepszej konsolowej gry wyścigowej, która nie tyle nawiąże rywalizację ze świetnie radzącym sobie już Gran Turismo, ale takiej, która być może nawet “położy ją na łopatki”. Oczywiście zadanie należało do tych bardzo trudnych. Gran Turismo posiadało już ogromną bazę fanów, imponującą liczbę samochodów i renomę budowaną przez wiele lat. Były jednak ambitne plany, wielki budżet i chęć osiągnięcia sukcesu, a to już bardzo solidna podstawa.
Forza Motorsport (2005)
Debiut Forzy Motorsport nastąpił w 2005 roku na pierwszym Xboksie. Już wtedy było jasne, że Microsoft nie zamierza oszczędzać i wchodzi w ten świat pełnym ogniem. Gra oferowała setki licencjonowanych samochodów, rozbudowany model uszkodzeń, zaawansowaną fizykę oraz możliwość modyfikowania pojazdów w stopniu niespotykanym wcześniej na konsolach. Największą przewagą Forzy od samego początku była właśnie personalizacja. Gran Turismo również pozwalało kupować części i poprawiać osiągi samochodów, ale Forza zaoferowała w tym temacie znacznie więcej. Dodatkowo produkcja wyróżniała się bardzo dobrą sztuczną inteligencją przeciwników. Poza tym, grało się w nią po prostu bardzo dobrze, a przecież o to w tym wszystkim chodziło.
Forza Motorsport 2
Prawdziwy rozwój serii nastąpił jednak wraz z premierą konsoli Xbox 360. Forza Motorsport 2 pokazała, że Turn 10 bardzo uważnie słucha opinii społeczności. Poprawiono model jazdy, zwiększono liczbę samochodów oraz dopracowano fizykę zawieszenia. Dodano bardziej zaawansowany tuning oraz rozbudowany tryb sieciowy. Gra położyła podwaliny pod rozwój społeczności, umożliwiając tworzenie własnych malowań i naklejek. Produkcja zdobyła znakomite recenzje i coraz częściej zaczęła być porównywana z Gran Turismo nie jako ciekawa alternatywa, lecz jako równorzędny konkurent. To jeszcze nie była złota era Forzy, ale dwójka dała bardzo wyraźny sygnał, że Gran Turismo powinno zacząć oglądać się za siebie.
Forza Motorsport 3
Rok 2009 przyniósł premierę Forzy Motorsport 3, którą wielu fanów uważa za moment, w którym seria osiągnęła pełną dojrzałość i przy okazji sam zacząłem swoją przygodę właśnie od tej części. Gra przekroczyła kolejny sufit i imponowała zawartością. Ponad czterysta samochodów, dziesiątki torów, rozbudowana kariera oraz bardzo przystępny model jazdy sprawiały, że produkcja trafiała w gusta niemal wszystkich fanów gier wyścigowych. Gra choć nie oferowała najbardziej realistycznej fizyki, to znalazła idealny balans, dzięki czemu jazda była bardzo przyjemna, gracze korzystający z kontrolera mogli czerpać ogromną satysfakcję z jazdy, natomiast posiadacze kierownic otrzymywali model prowadzenia pozwalający rozwijać mniej więcej prawdziwe umiejętności. Trójka była już realnym zagrożeniem, ale to kolejna odsłona sprawiła, że wielu fanów gier wyścigowych mówiło wprost – Gran Turismo spada na drugie miejsce.
Forza Motorsport 4
Sukces jaki odniosła Forza Motorsport 4 był gigantyczny i myślę, że dla wielu graczy to właśnie ta odsłona pozostaje najlepszą z całej serii i prawdopodobnie punktem przełomowym po którym doświadczaliśmy już tylko i wyłącznie stopniowego spadku jakości. Trudno się temu dziwić. Gra oferowała znakomitą oprawę graficzną, bardzo szeroki wybór samochodów oraz fenomenalne wsparcie dla kierownic. Ogromnym wydarzeniem okazała się współpraca z programem Top Gear. Jeremy Clarkson swoim charakterystycznym stylem opowiadał o samochodach, a obecność testowego toru programu dodawała całej produkcji wyjątkowego klimatu. To był moment, w którym ja sam uważałem, że Forza Motorsport przegoniła Gran Turismo i choć uwielbiałem obie serie, to jednak znacznie częściej sięgałem właśnie po czwartą Forzę. Niezależnie od tego czy śmigałem po drogach górskich czy po torach wyścigowych, radość z zabawy i świetne efekty wizualne jak na tamte lata, sprawiały, że trudno było mi się oderwać od ekranu. Wszystko zaczęło się jednak zmieniać wraz z debiutem Xboxa One i kolejnej odsłony serii.
Forza Motorsport 5
Premiera Xboxa One przyniosła wyczekiwaną Forzę Motorsport 5. Nie da się ukryć, że gra wyglądała spektakularnie, ale nie samą grafiką się żyje. Gracze szybko zaczęli zauważać, że zawartości jest znacznie mniej niż wcześniej, co naturalnie wywołało rozczarowanie. Turn 10 tłumaczyło to koniecznością przygotowania wszystkich modeli od nowa z myślą o nowej generacji konsol i można to jeszcze zrozumieć, ale na pewno o pracy nad nową konsolą nie dowiedzieli się na pół roku przed jej wydaniem, więc oczekiwano, że tak duży zespół powinien poradzić sobie z przygotowaniem bądź co bądź jednego z głównych system sellerów konsoli Xbox. Nie pomogła nawet rewolucyjna funkcja z drivatarami, która pozwalała ścigać się z botami, którzy zastępowali naszych nieobecnych znajomych. Osobiście miałem też poczucie, że piątka zdawała się być nieco pusta, bezduszna. Jak to często gracze mówią: “piękna wydmuszka”.
Forza Motorsport 6
To co jednak nie poszło w piątce, udało się nieco nadrobić w kolejnej odsłonie. Forza Motorsport 6 okazała się być bardzo dobrą grą, w zasadzie jedną z najlepszych, ustępując jedynie czwórce. Wprowadziła wyścigi w deszczu, nocne zawody oraz jeszcze bardziej rozbudowaną karierę. Gra ponownie zachwyciła fanów i pokazała, że Turn 10 nadal potrafi tworzyć świetne wyścigi. Dla mnie była to ostatnia odsłona w której model jazdy sprawiał mi autentyczną przyjemność. Gdy jeszcze miałem Xboxa Series X i dostęp do trzech ostatnich wydanych odsłon, to najczęściej wracałem właśnie do szóstki i była to część w której spędziłem najwięcej czasu zaraz po fenomenalnej czwórce.
Forza Motorsport 7
GramTV przedstawia:
Punktem kulminacyjnym całej historii była jednak Forza Motorsport 7. Była to najbardziej kompletna odsłona serii, choć nie oznacza to, że najlepsza. Ponad siedemset samochodów, ogromna liczba konfiguracji wyścigów, dynamiczna pogoda, doskonała oprawa wizualna oraz świetna optymalizacja sprawiały, że trudno było znaleźć równie bogatą produkcję wyścigową. Dla wielu osób była to kwintesencja wszystkiego, czym przez lata stała się Forza Motorsport, ale zawartość to nie wszystko i spora część graczy, w tym ja, zaczęła dostrzegać pierwsze problemy serii, jak choćby sposób zarządzania mikropłatnościami czy też i w sumie przede wszystkim, nieco gorszy model jazdy. Jak wspomniałem wyżej, mając na dysku część 6 i 7, zdecydowanie wolałem sięgać po tę starszą, w której bawiłem się o wiele lepiej. Siódemka pojawiła się również niewiele wcześniej przed debiutem Gran Turismo Sport, które jak dziś wiemy, mocno odjechało swojemu amerykańskiemu konkurentowi.
Forza Motorsport
Nie bez znaczenia w tym wszystkim jest też ogromny sukces jaki odnosiła seria Forza Horizon, rozwijana przez brytyjskie Playground Games. Początkowo miała być jedynie bardziej zręcznościowym uzupełnieniem Forzy Motorsport, ale szybko okazało się, że otwarte światy, festiwalowa atmosfera i swobodna jazda przyciągają znacznie większą liczbę graczy niż klasyczne wyścigi torowe. Każda kolejna odsłona Forzy Horizon sprzedawała się lepiej, zdobywała więcej nagród i przyciągała nowych graczy, z kolei Motorsport coraz częściej pozostawał w cieniu własnego młodszego brata i oczywiście Gran Turismo. Był to moment w którym Microsoft postanowił przystopować i całkowicie przebudować serię, aby nadać jej właściwy tor rozwoju.
Forza Motorsport
Po sześciu latach przerwy, w 2023 roku, zadebiutowała nowa Forza Motorsport. Twórcy zrezygnowali z numeracji, zapowiadając nowy początek i platformę rozwijaną przez wiele lat. Brzmiało to niezwykle obiecująco, ale rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej brutalna. Gra imponowała technologią śledzenia promieni światła, nowym modelem fizyki (choć to temat dyskusyjny, różni gracze mieli rozbieżne odczucia. Osobiście uważam, że jeździło się całkiem nieźle) oraz bardzo dobrą oprawą dźwiękową. Jednocześnie gracze ponownie zwracali uwagę na zaskakująco skromną zawartość, brak wielu torów i samochodów znanych z poprzednich odsłon oraz kontrowersyjny system zdobywania nowych części do samochodów poprzez wielogodzinne rozwijanie każdego pojazdu osobno. W teorii to rozwiązanie miało zachęcać do lepszego poznawania samochodów, ale w praktyce wielu graczy odebrało je jako sztuczne wydłużanie rozgrywki.
Forza Motorsport 6
Problemy techniczne również nie pomagały. Błędy, niestabilna wydajność na komputerach osobistych, problemy z wykrywaniem kierownic oraz niedopracowane elementy interfejsu sprawiły, że premiera nie przebiegła zgodnie z oczekiwaniami. Turn 10 przez kolejne miesiące pracowało nad poprawkami. Dodawano nowe tory, samochody oraz kolejne aktualizacje jakości życia i gra rzeczywiście stawała się coraz lepsza, jednak pierwszego wrażenia nie udało się już zmienić, a sytuacji wcale nie poprawiał fakt, że na rynku było już świetne Gran Turismo 7. Najbardziej boli mnie jednak to, że gra powstawała wiele lat, a studio naprawdę miało ogrom czasu oraz środków, aby w pełni dopracować reebot i zgodnie z założeniami wystartować z tak zwaną pompą.
Forza Motorsport
W świecie współczesnych gier pierwsze tygodnie po premierze mają ogromne znaczenie. To właśnie wtedy buduje się społeczność, gracze decydują, czy zostaną z produkcją na dłużej, a nowa Forza Motorsport kompletnie zaprzepaściła swoją szansę. W kolejnych tygodniach, gracze odchodzili, wyśmiewali, odwracali się od tytułu, który niegdyś był jedną z najlepszych wyścigowych opcji w wirtualnym świecie. Kilka lat później świat obiegła informacja, która dla wielu była prawdziwym szokiem. W ramach dużej restrukturyzacji działu Xbox, Microsoft znacząco ograniczył działalność Turn 10 Studios. Znaczna część zespołu została zwolniona, a studio ogłosiło zakończenie rozwoju serii Motorsport w dotychczasowej formie, koncentrując się głównie na wsparciu technologii oraz współpracy z zespołami odpowiedzialnymi za markę Forza Horizon. Ostatni komunikat, jeszcze z końca 2025 roku dał jasno do zrozumienia, że na ten moment nie ma co liczyć na kontynuację Forzy Motorsport. Niby seria nie została definitywnie zakopana głęboko pod powierzchnią ziemi, ale być może jeszcze wiele lat możemy nie doczekać się nowej odsłony. Z drugiej strony, nowa CEO Xboxa Asha Sharma zapowiedziała, że od teraz firma będzie koncentrowała się na swoich największych markach, a Forza Motorsport niewątpliwie do nich należy. Czy zatem jest jeszcze nadzieja?
Forza Motorsport 4
Dlaczego w ogóle do tego wszystkiego doszło? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Z jednej strony zmienił się rynek. Coraz więcej graczy wybiera albo bardziej przystępne gry wyścigowe z otwartym światem zamiast klasycznych wyścigów torowych simcade, gdzie seria Horizon doskonale wpisała się w te oczekiwania, albo pełnoprawne symulatory, które od jakiegoś czasu rozwijają się niesamowicie prężnie. Z drugiej strony mamy dopracowane Gran Turismo 7, które zdaje się temu przeczyć, posiadając w tym momencie jedną z największych baz graczy spośród wszystkich gier wyścigowych. Z jeszcze innej strony Forza Motorsport zaczęła tracić własną tożsamość. Dawniej była symbolem ogromnej zawartości, motoryzacyjnej pasji i technologicznych pokazów możliwości konsol Xbox. Nowa odsłona próbowała budować wszystko od początku, ale zapomniała, że gracze pokochali tę serię właśnie za jej kompletność i niepodrabialny klimat, a ostatnia Forza zdawała się być wręcz do bólu generycznymi wyścigami, które mogło stworzyć dosłownie każde inne studio. Gdyby pokazano mi gameplay bez informowania o tym jaka jest to gra, to jest duża szansa, że nie pomyślałbym, iż jest to produkcja Xboxa.
Forza Motorsport
Choć cała seria w tym momencie wegetuje, to jednak warto o niej pamiętać i nie wspominać wyłącznie w negatywny sposób. Jakby nie patrzeć, przez dwie dekady Turn 10 tworzyło jedne z najlepszych konsolowych gier wyścigowych w historii. To właśnie dzięki tej serii tysiące graczy po raz pierwszy zainteresowały się prawdziwym motorsportem, poznały kultowy Nurburgring, Mugello, Suzukę, Road Americę czy Le Mans. Wiele osób zaczęło rozpoznawać różnice pomiędzy samochodami, eksperymentować z ustawieniami oraz odkrywać fascynujący świat motoryzacji (Forza Vista w serduszku). Forza Motorsport wychowała pokolenia fanów wyścigów w ogóle, nie tylko gier.
Forza Motorsport
Jak wspomniałem wcześniej, dzisiaj jej przyszłość pozostaje niepewna. Być może kiedyś Microsoft zdecyduje się ponownie wyprowadzić Forzę Motorsport na tor, a być może seria już na zawsze pozostanie symbolem złotej ery konsol Xbox 360 i czasów, gdy każdy nowy numer oznaczał kolejną motoryzacyjną ucztę. Jeżeli tak właśnie miałaby zakończyć się ta historia, pozostaje mieć nadzieję, że gracze zapamiętają przede wszystkim dwadzieścia lat niezwykłych wyścigów, setki godzin spędzonych na legendarnych torach oraz momenty, w których po przekroczeniu linii mety czuli autentyczną radość z zabawy. Osobiście jednak czuję, że Forza Motorsport jeszcze powróci – nie prędko – ale jest to zbyt duża marka, aby pozostawiono ją w agonii na zgliszczach ostatnich błędnych decyzji projektowych.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!