Diablo IV: Age of Hatred Collection - recenzja na Switch 2. Piekło w kieszeni

Adam "Harpen" Berlik
2026/09/25 10:00
0
0

Choć społeczność kultowego Diablo żyje teraz zapowiedzią piątej odsłony serii, na hybrydową konsolę Nintendo trafił niedawno port “czwórki” wraz ze wszystkimi (więcej nie będzie!) dodatkami. Jak wypadł?

TO NIE JEST RECENZJA GRY

W tym artykule skupiam się wyłącznie na tym, by ocenić jakość portu Diablo IV: Age of Hatred Collection na konsolę Switch 2. Recenzję podstawowej wersji Diablo IV oraz dodatków Vessel of Hatred i Lord of Hatred znajdziecie oczywiście na gram.pl.

Diablo IV: Age of Hatred Collection - recenzja na Switch 2. Piekło w kieszeni

Zanim zaczniemy…

To nie pierwszy raz, kiedy marka Diablo pojawia się na Switchu. Posiadacze konsoli pierwszej generacji mogą bowiem zagrać w Diablo II: Resurrected i Diablo III: Eternal Collection (podstawowa wersja gry, dodatek Reaper of Souls i pakiet Przebudzenie Nekromantów), a nawet uruchomić wspomniane produkcje na Switchu 2 w ramach wstecznej kompatybilności. Z kolei Diablo IV: Age of Hatred Collection, czyli zestaw zawierający grę Diablo IV, a także rozszerzenia Vessel of Hatred i Lord of Hatred, zadebiutował wyłącznie na najnowszej platformie od Nintendo.

Diablo IV: Age of Hatred Collection z funkcją cross-progression na Switch 2

Tym, co zasługuje na szczególną uwagę w przypadku Diablo IV: Age of Hatred Collection na Switch 2 jest fakt, że po zalogowaniu się do tego samego konta, na którym graliśmy czy to na PlayStation 5, PlayStation 4, Xbox Series X/S lub Xbox One bądź PC, gra pozwoli na kontynuowanie rozgrywki ze wspomnianych konsol lub wersji komputerowej. Tak, tak - Blizzard Entertainment wraz z Nintendo zaoferowały bowiem funkcję cross-progression, w efekcie czego jeśli kupimy Diablo IV w pakiecie z dodatkami na nowego “pstryczka” nie będziemy musieli rozpoczynać zabawy od nowa. Ba, możemy grać na Switchu 2 poza domem na przykład, a potem kontynuować zabawę stacjonarnie już po powrocie na innym sprzęcie. A co za tym idzie z lepszą grafiką i płynniejszym obrazem.

Diablo IV na Switch 2 to bardzo udany port

Powyższe mogłoby wskazywać, że Diablo IV: Age of Hatred Collection to kiepski port, ale nic bardziej mylnego. Autorzy konwersji ewidentnie robili wszystko, aby zarówno Diablo IV, jak i oba dodatki, czyli Vessel of Hatred i Lord of Hatred zapewniały komfortową rozgrywkę. Owszem, grając na monitorze 4K widać, na jakie kompromisy musieli pójść twórcy, by zaoferować stabilną liczbę FPS-ów. W stacjonarnym trybie całość nie prezentuje się oszałamiająco, ale z drugiej strony nie wygląda też źle. Przy większym zagęszczeniu pikseli w trybie przenośnym z kolei Diablo IV: Age of Hatred Collection wygląda oczywiście znacznie lepiej.

Jak działa Diablo IV: Age of Hatred Collection na Switch 2?

Diablo IV: Age of Hatred Collection na Switch 2 działa w 1440p w trybie stacjonarnym, gdzie mamy do wyboru tryb jakości (30 FPS) i tryb wydajności (40 FPS). Aby móc z tego skorzystać, grając w docku, musimy dysponować telewizorem lub monitorem z obsługą 120 Hz i VRR. Jeśli chcemy wziąć grę ze sobą, to w trybie przenośnym także mamy do wyboru oba warianty, ale już w 1080p. Czy pomiędzy trybem jakości a trybem wydajności zmiany w oprawie wizualnej są zauważalne? Niekoniecznie, ale gra w 40 FPS-ach działa zdecydowanie lepiej. Warto również wspomnieć, że niemalże przez całą rozgrywkę tytuł zapewnia odpowiednią płynność, choć zdarzają się momenty, w których liczba klatek na sekundę spada poniżej akceptowalnego poziomu. Dzieje się to głównie wtedy, gdy na ekranie obserwujemy sporo efektów. Framedropy można dostrzec także wchodząc czasem do nowych lokacji.

GramTV przedstawia:

Bardzo podoba mi się to, że w Diablo IV, a także oczywiście w dodatkach Vessel of Hatred i Lord of Hatred, możemy wykorzystywać ekran dotykowy. Przydaje się to oczywiście wyłącznie w trybie przenośnym i służy głównie do szybkiego zarządzania ekwipunkiem. Mała rzecz, a cieszy. Zwłaszcza, że w grze wielokrotnie musimy czyścić inwentarz ze zbędnych elementów wyposażenia. Szkoda tylko, że twórcy nie pokusili się o dodanie klasycznej pauzy w przypadku rozgrywki singleplayer - można to oczywiście zrozumieć, wszak Diablo IV: Age of Hatred Collection, tak samo jak wersje na inne platformy, wymaga stałego połączenia z internetem. Wiąże się z tym jeszcze jedna bolączka, o której raczej nie myśleliśmy grając czy to na komputerze, czy też na konsolach Sony lub Microsoftu.

Co nie zagrało w Diablo IV na Switch 2?

Jeśli w Diablo IV: Age of Hatred Collection uśpimy konsolę w trakcie siekania potworów na danym obszarze (bo, na przykład, gramy w autobusie i akurat musimy wysiadać), to po powrocie nie będziemy mogli kontynuować rozgrywki. Na ekranie pojawi się bowiem komunikat informujący nas o rozłączeniu z usługą Battle.net, więc powrócimy do głównego menu i konieczne okaże się rozpoczęcie zabawy od ostatniego punktu kontrolnego. Tak, to potrafi zirytować i w tym aspekcie Switch 2 nie ma przewagi nad pozostałymi wydaniami.

Czy warto zagrać w Diablo IV: Age of Hatred Collection na nowym “pstryczku”?

Ogólnie można stwierdzić, że Diablo IV: Age of Hatred Collection na Switch 2 wygrywa przede wszystkim tym, że dzięki tej wersji w czwartą odsłonę hitu Blizzarda można zagrać dosłownie wszędzie. Sam port jest wykonany naprawdę dobrze. Widać, że twórcy wycisnęli z nowego “pstryczka” absolutnie wszystko, więc sięgając po to wydanie będziecie naprawdę zadowoleni. Jeśli jednak macie możliwość, to oczywiście zawsze lepiej sięgnąć po edycję na stacjonarne konsole lub wydanie komputerowe.

8,0
Diablo IV: Age of Hatred Collection na Switch 2 to konwersja godna polecenia. Właściciele hybrydowej konsoli doskonale powinni wiedzieć, czego mogą spodziewać się po tym wydaniu.
Plusy
  • kilkadziesiąt, o ile nie kilkaset godzin wciągającej rozgrywki - Diablo IV: Age of Hatred Collection na Switch 2 to gra i dwa oficjalne dodatki
  • dwa tryby graficzne i zadowalająca jakość obrazu, zwłaszcza w trybie przenośnym
  • przez większość czasu oferuje stabilną płynność animacji i komfortową rozgrywkę
  • pełnoprawne wsparcie ekranu dotykowego
  • wspiera funkcje cross-progression
Minusy
  • zauważalne framedropy, gdy zbyt wiele dzieje się na ekranie, a także po wchodzeniu do niektórych lokacji
  • nie warto usypiać konsoli w trybie przenośnym, gdy jesteśmy w środku misji, bo wyrzuci nas z serwerów do głównego menu
Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!