Tech

Tani komputer do nauczania zdalnego - radzimy co kupić, żeby się nie męczyć

Paweł Rudy, 23.03.2020 17:31 0

Dobry i tani komputer do nauczania zdalnego nie musi być duży i nieporęczny. Od 25 marca nauka na odległość będzie obowiązkowa, więc warto rozejrzeć się za takim PC, który nie będzie męczący w codziennej pracy.

Tani komputer do nauczania zdalnego może kojarzyć Ci się jedynie ze smutnym terminalem na Oracle w Twojej bibliotece. W tym materiale przygotowałem dla Ciebie parę propozycji, które są tanie, ale nie tak siermiężne w obsłudze. Zaczniemy od bardziej uniwersalnych laptopów, a potem przejdziemy do stacjonarki.

Za każdym razem staraj się kupić komputer z dyskiem SSD!

Tani laptop do nauczania zdalnego do 400 zł – HP Elitebook 8530W

HP Elitebook 8530W jest wytrzymałym laptopem biznesowym, który na rynek trafił w 2008 roku. W jego środku znalazł się dwurdzeniowy procesor Intel Core 2 Duo T9600. Polecam szukać wersji z matową matrycą o rozdzielczości 1680x1050. 720p da się przeżyć, ale czasem dopłata do 1050p zamyka się w 30 zł i wtedy warto ją poczynić.

W konfiguracji pokazywanej tu jednostki są 4 GB pamięci DDR2 i dysk SSD o pojemności 240 GB. Wisienką na torcie jest wymienna karta graficzna NVIDIA Quadro FX 770M z 512 MB pamięci GDDR3. Zamontowano ją w slocie MXM, więc w razie awarii można kupić nową i samodzielnie wymienić. HP 8530W był moim towarzyszem na studiach, więc znam jego pozytywne i negatywne aspekty.

Największym kłopotem HP 8530W jest jego wielkość i ciężar. 2,86 kg nie łapie się na mobilność w naszych czasach. Drugim szkopułem jest ilość pamięci RAM, której nie da się praktycznie zwiększyć powyżej 4 GB.

Dlaczego? Bo kości DDR2 z 4 GB są praktycznie nie do dostania w normalnej cenie, tanie są jedynie 2-gigabajtówki. Nie zmienia to jednak faktu, że do prostej pracy biurowej taka konfiguracja pamięci jest jeszcze znośna.

No właśnie, ale jak HP 8530W poradzi sobie w zdalnej szkole? Zacznę od testu w PCMark10, a potem pokażę Ci jakość nagrania mikrofonów i kamery, zrobionego przez OBS.

<Filmik> https://1drv.ms/u/s!Apwr1ln329FPg-g_XOBdf_ewmMLgBQ?e=NbFf2I

Dostaje się to, za co się płaci, choć mam wrażenie, że nie jest to tak tragiczna jakość. Do nauczania zdalnego taki laptop jest kompletnie wystarczający. Przydałaby się jedynie prosta myszka bezprzewodowa. Przy stacjonarce trzeba się jeszcze liczyć z klawiaturą i monitorem, a więc większą ilością zajętego miejsca.

Tutaj znów pomysł z laptopem wygrywa, bo tego po pracy można postawić na regale i przywrócić stanowisko w paru ruchach do poprzedniego stanu. Przy tym pomaga też wspomniany wyżej gryzoń bez kabla.

Laptop do szkoły zdalnej za 600 zł – Dell E6420

Dell E6420 trafia na listę z ceną podaną trochę na wyrost. Dlaczego? Bo ten model jest bardzo popularny w centrach poleasingowych, które oferują go nawet za 500 zł w klasie B. Są to komputery trochę poobijane ale często wystarczająco sprawne. Parę duszków na matrycy jeszcze nikogo nie zabiło, szczególnie w ciężkich czasach.

W środku znalazł się już znacznie wydajniejszy procesor z generacji Sandy Bridge, która była odczuwalnym skokiem wobec opisywanego powyżej Penryna z HP 8530W. 

Zintegrowana karta graficzna Intel HD 3000 jest też bardziej efektywna i nadaje się już do prostej zabawy w takie gry jak League of Legends czy Hearthstone. Oprócz tego na pokładzie pojawił się Quick Sync, czyli sprzętowa akceleracja enkodowania i dekodowania wideo, która przydaje się podczas pracy z multimediami.

Jak widzisz, wkroczyliśmy właśnie na pułap, który jest wystarczający do komfortowej edukacji zdalnej. Kamerka i mikrofon nie są wybitne, ale znów wystarczające do Skype i innych podobnych komunikatorów.

Laptop z wygodną klawiaturą do pisania za 740 zł – Lenovo T430s

Lenovo T430s to mocna propozycja głównie ze względu na jakość klawiatury. Co jak co, ale ThinkPady słyną ze świetnych odczuć podczas pisania i ten model nie jest wyjątkiem. Zakończenie nazwy tego komputera małą literą “s” oznacza, że mamy do czynienia z wersją odchudzoną.

Niższy profil przełożył się na zmniejszenie wagi do 1,79 kg. Redukcja nie łączy się w tym przypadku z osłabieniem konstrukcji, biznesowe Lenovo jest tak samo pancerne jak jego pękaty, starszy brat. Jeżeli chodzi o wydajność, to na pokładzie znalazł się procesor Intel Core i5-3320M, który radzi sobie z lekkimi grami pokroju World of Tanks i League of Legends. W związku z tym praca biurowa przy nauce zdalnej też nie będzie mu straszna.

Kamerka internetowa i mikrofon były do zaakceptowania, ale nie mam niestety żadnej próbki na dysku, bo testowałem ten sprzęt jeszcze w 2018 roku. 

Lekki i poręczny laptop z lepszą baterią do 800 zł – Dell E7240

Z Dellem E7240 miałem ostatnim razem do czynienia w ubiegłym roku, bo polecałem go wtedy jako fajną maszynę na świąteczny prezent. Dzięki oszczędnemu procesorowi ten laptop jest w stanie wytrzymać ponad cztery godziny pracy na baterii w trybie mieszanym. 

https://youtu.be/lBlYLvQ101c?t=20

Lekki i poręczny Dell E7240 posiada matrycę o przekątnej 12,5 cala i waży 1,37 kg . Ramki nie należą do najwęższych, ale w segmencie do 1000 zł nie jest to nic nowego.

Pomimo mniejszych gabarytów opisywany komputer poprawił wynik Intel HD 3000 podczas rozgrywki w World of Tanks, co oznacza, że mamy do czynienia z odczuwanym skokiem generacyjnym wobec wyżej opisanego poprzednika.

Skupiając się jedynie na wyniku fizyki można też zobaczyć, że Intel Core i5-4300U wyprzedza i5-2520M o 10% w ogólnej mocy rdzeni. Fire Strike pomimo zastosowania różnych kart graficznych daje możliwość takiego wnioskowania, bo w obu przypadkach mamy do czynienia z zastosowaniem zewnętrznej karty graficznej.

Mały i tani komputer stacjonarny z monitorem, klawiaturą, myszką i słuchawkami z mikrofonem za 760 zł

Znowu wracamy do planu minimum, tym razem w świecie komputerów stacjonarnych. Dell Optiplex 3010 z i3-3220 jest małym PC, który praktycznie znika na biurku, a możesz go z dyskiem SSD 120 GB i gwarancją na 12 miesięcy kupić za 459 zł. W zestawie masz także oryginalną licencję na system Windows 10, także sprzęt w pełni legalny do pracy, podobnie z resztą jak laptopy.

Dokładając do niego 22-calowy monitor Dell P2213, bezprzewodową mysz i klawiaturę Natec Stingray za 61 zł oraz słuchawki z mikrofonem Tracer Raptor za 53 zł otrzymujemy sumę około 760 zł, czyli w okolicy wyżej wymienionego laptopa. Oczywiście do konkretnych modeli Cię nie przekonuje, podaje je jedynie przykładowo, żeby w kryzysie skomponować stanowisko.

Pamiętaj o tym, żeby zamówić też przewody zasilające do komputera i monitora. Nie dodają ich domyślnie, bo zakładają, że ktoś może już mieć swój kabel. Wydatek dodatkowych 10 zł raczej Cię nie zbawi.

Do pełni szczęścia brakuje jedynie kamerki i tutaj zaczynają się schody. Pierwszym modelem wartym uwagi na rynku jest Logitech C920, który nawet używany potrafi kosztować 150 zł. W związku z tym tą decyzję zostawiam Tobie, bo obstawiam, że akurat wymogu przekazywania obrazu twarzy przez dzieci nie będzie.

Jeżeli nawet na jakiś zajęciach wymagana będzie odpowiedź, to równie dobrze na taką lekcję bez notowania można zalogować się przez smartfon, który już frontową kamerkę posiada.

Jeżeli chodzi o samą wydajność komputera, to ta będzie mniej więcej 20% wyższa od Dell E6240, jednak poprawia się też znacznie komfort. 22-calowy ekran o rozdzielczości 1680x1050 to większa przestrzeń do pracy, a podstawa z kolei pozwala na obrócenie monitora w pozycję do czytania.

Mając do tego bezprzewodowe peryferia i słuchawki z mikrofonem, tworzy się bardzo kompaktowe i schludne stanowisko, które pozwoli na efektywną edukację zdalną.

Jak kupić tani komputer do edukacji zdalnej?

Tani komputer do edukacji zdalnej możesz dostać już za mniej niż 500 zł, choć dobrze byłoby przeznaczyć na ten cel chociaż 600 zł. Wtedy zarówno laptop jak i komputer stacjonarny mogą mieć w sobie wystarczająco dużo wydajności do komfortowej pracy. 

Za każdym razem staraj się kupić komputer z dyskiem SSD! Przy komputerach z AMSO akurat nie musisz się martwić, bo tutaj proponowałem Ci jedynie szybkie dyski. Ogólnie jednak miej się na baczności, bo tanie PC często mają w sobie wolne dyski talerzowe. 

Ogólnie trzymaj się jednak używanych sprzętów biznesowych, bo te mają często chociaż roczne gwarancje od sklepów i są przede wszystkim stworzone z myślą o pracy biurowej. Dzięki temu zakup będzie bardziej bezpieczny w perspektywie długiego czasu. Oprócz tego unikaj wszelkich Celeronów i Pentiumów w nazwie procesora mobilnego, bo te nie grzeszą mocą nawet w najnowszych generacjach.

Przy sprawdzonych komputerach poleasingowych dużym plusem jest też oryginalna licencja na system Windows 10. Zdaję sobie sprawę z tego, że w Polsce ludzie mają różne podejście do tego tematu, niemniej tutaj legalność jest w cenie i nie trzeba kombinować z komendami w cmd, aktywatorami czy kluczami z Allegro.

najnowsze