Kapitan James T. Kirk ma ciekawą teorię na temat fenomenu kultowej serii.
60 lat temu Star Trek po raz pierwszy zabrał widzów tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek.Od tamtej pory uniwersum stworzone przez Gene’a Roddenberry’ego rozrosło się do jednej z najważniejszych marek science fiction. William Shatner, który wcielał się w kapitana Jamesa T. Kirka w oryginalnym serialu, nie potrafi wskazać jednej przyczynydługowieczności serii.
Kirk
William Shatner tłumaczy fenomen Star Treka. Co sprawiło, że serial jest popularny nawet po latach?
W rozmowie z serwisem /Film aktor zwrócił uwagę, że Star Trek oferuje coś, czego często brakuje współczesnym historiom science fiction: nadzieję na lepszą przyszłość. W przeciwieństwie do takich produkcji jak Terminator, Matrix czy The Last of Us, które przedstawiają świat walczący o przetrwanie, dzieło Roddenberry’ego pokazuje ludzkość, która przeszła przez najciemniejsze chwile i zdołała zbudować lepszą cywilizację. Nie oznacza to, że uniwersum Star Treka jest wolne od wojen i tragedii. Ostatecznie jednak stawia na współpracę, odkrywanie nieznanego i rozwój.
Myślę, że gdy ta świadomość przenika do społeczeństwa, do świadomości Amerykanów, pojawia się myśl, że ludzkość może zostać unicestwiona […]. To wyjaśnia, dlaczego Star Trek, ze swoim naciskiem na pozytywne myślenie, jest tak ceniony. Bo Star Trek zakłada, że za 400 lat wciąż będziemy istnieć i normalnie funkcjonować. To naprawdę dodaje otuchy w obliczu tylu ponurych przepowiedni.
Aktor przyznał jednocześnie, że nie zna jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o fenomen serii.
GramTV przedstawia:
Każdy kolejny rok wzbogaca historię Star Treka. Jeśli więc zapytacie, dlaczego po 60 latach wciąż istnieje, nikt tak naprawdę nie zna odpowiedzi. To wspaniała tajemnica show-biznesu. Dlaczego Star Trek przetrwał i zyskuje na popularności? Nie tylko nie stoi w miejscu, ale wręcz staje się coraz popularniejszy. Dlaczego? Nie wiem.
Być może właśnie w tym tkwi siła Star Treka.W czasach, gdy rozmowy o sztucznej inteligencji, zmianach klimatycznych i możliwym końcu cywilizacji często przybierają pesymistyczny ton, wizja przyszłości, w której ludzkość nadal istnieje i potrafi współpracować, pozostaje dla fanów science ficiton wciąż atrakcyjna. Nawet jeśli współczesne odsłony serii nie zawsze trafiają w gusta widzów.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!