Dzielimy się opinią znalezioną w sieci i poddajemy ją pod dyskusję. Jakie są granice ingerowania w grę, która cieszy się kultowym statusem?
Zadebiutował remaster Wiedźmina 3. W sieci można już znaleźć sporo recenzji. Wszystkie zdecydowanie chwalą odświeżenie kultowej gry CD Projekt RED. Na Metacritic remaster ma bardzo wysoki wynik – z ośmiu recenzji punktacja ułożyła się na poziomie 94. My jednak przyglądamy się opinii nieco bardziej krytycznej, której teza wydaje się interesująca.
Wiedźmin 3
Wiedźmin 3 – remaster daje lepszą grę, ale czy zostały poprawione wszystkie błędy pierwowzoru?
Serwis Polygon zauważył, że choć graficzny upgrade wypadł korzystnie, to gra nie zatraciła przy tym swojego charakteru. Co istotne, nie zdołano poprawić i wygładzić wszystkich jej niedoskonałości. Poprawki są zauważalne, ale nie zmieniają gry w całkowicie nowoczesną i pozbawioną wad produkcję. A to ma być według autora spory plus.
O jakich niedoskonałościach w tym wypadku mowa? Polygon zwraca uwagę, że część problemów oryginału pozostała. Dotyczy to m.in. niektórych zadań, które sprawiają wrażenie niedokończonych albo niedostatecznie rozwiniętych. Podobnie walka – wskazywana jest jako słabszy element gry. Remaster nie próbuje ingerować w elementy, które już wcześniej budziły wątpliwości fanów. Gra skupia się bardziej na technicznej stronie produkcji. Polygon uważa, że poprawki są odczuwalne, ale nie zmieniają jej fundamentalnie.
Wiedźmin 3 wciąż jest grą z 2015 roku i nie chciałbym, żeby było inaczej.
Najważniejszy wniosek Polygonu jest jednak taki, że remaster nie próbuje wymazać wieku Wiedźmina 3. Autor uważa, że zachowanie części jego niedoskonałości jest czymś pozytywnym, bo właśnie one wpływają na charakter gry. Nowa wersja nie stara się więc na siłę ulepszać wszystkiego jak leci. Wnioski te poniekąd pokrywają się z opinią naszego recenzenta, Mateusza Kapusty. W recenzji na gram.pl autor konkluduje:
GramTV przedstawia:
Wiedźmin 3: Dziki Gon Remaster faktycznie przypomina grę obecnych czasów, ale nadal wymaga szlifów.
Wychodzi więc na to, że twórcy nie starali się remasterem stworzyć całkowicie wygładzonej wersji gry z 2015 roku. Niektórzy mogą dostrzec w tym niedoskonałość, ale z drugiej strony właśnie dzięki temu gracze mogą poczuć się w nowej wersji jak w domu. Choć, nie wszyscy.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!