Chociaż mogło się wydawać, że piractwo znalazło się na totalnych peryferiach, to jest to problem nadal aktualny. Na tyle, że chcą się nim zająć politycy.
Jeden z republikańskich deputowanych zaproponował nawet pewne rozwiązanie. Nie spotkało się ono jednak z entuzjazmem wszystkich stron.
Blokada pirackich stron w USA?Grafika wygenerowana przez AI
USA chce walczyć z pirackimi stronami
Darrell Issa to 72-letni członek Izby Reprezentantów ze stanu Kalifornia. To właśnie on zaproponował ustawę, na bazie której nałożono by na dostawców usług internetowych nowe obowiązki. To oni mieliby blokować zagraniczne strony, na których znalazły się treści noszące znamiona piractwa. Dla Issy byłaby to jedna z ostatnich ustaw w politycznej karierze, gdyż wraz z końcem 2026 roku przechodzi on na emeryturę. Co jednak ciekawe, nie jest on jedynym politykiem, który popiera organizację Motion Picture Association, dążącą do ułatwienia uzyskiwania sądowych nakazów blokowania witryn z piracką zawartością. Nie brak bowiem głosów poparcia zarówno wśród Republikanów, jak i Demokratów.
Podczas przesłuchania przed Izbą Issa stwierdził, iż piractwo pomaga w finansowaniu m.in. grup terrorystycznych:
Podczas gdy każdego dnia usuwa się miliony ogłoszeń naruszających prawa autorskie w ramach procedury zgłaszania i usuwania zawartej w ustawie Digital Millennium Copyright Act, właściciele praw wyrażają zaniepokojenie jej szybkością. Czy możemy to robić z prędkością dźwięku? Czy możemy robić to z prędkością światła? Co ważniejsze, czy podczas 45-minutowej – a czasem trwającej ułamek tego czasu – transmisji wydarzenia sportowego na żywo jesteśmy w stanie zrobić to na tyle szybko, by przestało to być opłacalne dla tych, którzy pojawiają się znikąd i sprzedają swoje nielegalne towary?
Projekt ustawy republikańskiego polityka trafił już do Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów. Nie wiadomo jednak, jaki czeka go los, bo poza głosami poparcia nie brakuje również wypowiedzi krytykujących takie podejście do tematu piractwa. Nie brak przy tym oskarżeń o dążenie do cenzury internetu lub też pozorne rozprawianie się z zagadnieniem, które w rzeczywistości niczego nie naprawia, a na dodatek jest trudne w egzekwowaniu. Istnieją też wątpliwości co do tego, jak wiele będzie przypadków niesłusznego nakładania blokad, które potem, szczególnie w przypadku małych firm, mogą wiązać się z zabójczymi stratami.
Zamiast uderzyć w problem u źródła poprzez stawianie przed sądem ludzi prowadzących zagraniczne serwisy pirackie, Kongres i jego sojusznicy z branży rozrywkowej postanowili zbudować rozbudowaną infrastrukturę do cenzury. Nakazy blokowania stron zmuszają każdego dostawcę usług – od dostawców internetu stacjonarnego po globalne serwery DNS – do zakłócania ruchu z docelowych witryn internetowych na podstawie samego oskarżenia o naruszenie praw autorskich – stwierdziła Meredith Rose, starszy doradca ds. polityki w organizacji Public Knowledge.
Zmuszanie dostawców infrastruktury, serwerów DNS i sieci VPN do filtrowania ruchu internetowego zagraża prywatności użytkowników i grozi katastrofalnymi skutkami ubocznymi dla otwartego internetu. Ten szybki schemat blokowania stron omija skuteczne kanały prawne, podkopuje cyfrowy ekosystem i zachęca do nadużywania praw autorskich – zakłócając funkcjonowanie małych firm, organizacji non-profit i użytkowników internetu na całym świecie – to z kolei dyrektor wykonawczy Re:Create, Brandon Butler.
W Hiszpanii nadmierne blokowanie spowodowało awarie procesorów płatniczych i krajowego dostawcy opieki zdrowotnej, a także dało początek wielu oddolnym ruchom przeciwko blokowaniu stron. Przekonanie, że blokowanie stron to “problem rozwiązany” – politycznie czy technologicznie – to mit – napisano we wspólnym liście Computer & Communications Industry Association, Electronic Frontier Foundation, Fight for the Future, Internet Infrastructure Coalition, Public Knowledge oraz R Street Institute.
GramTV przedstawia:
Według projektu ustawy każdy właściciel praw autorskich mógł wystąpić do sądu, by w ten sposób uzyskać stosowne oświadczenie, określające daną witrynę jako piracką. Takie pismo pozwalałoby na złożenie wniosku o sądowy nakaz, który nakładałby na dostawców obowiązek zablokowania takiej strony. W domyśle przepisy mają pozwolić na szybsze blokowanie tych stron, które oferują pirackie transmisje czy programy.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!