Bieżący rok zdecydowanie nie był najbardziej udany dla Ubisoftu pod względem PR-u. Ale Francuzi się nie poddają.
Zamiast tego gigant Saint-Mande stara się pokazać, iż słucha głosu graczy. I to dosłownie.
The Player Council
Ubisoft formuje Radę Graczy
W efekcie podczas targów Gamescom 2026 ogłoszono premierę The Player Council. W praktyce ma to być nowe narzędzie stworzone przez Ubisoft, za pomocą którego gracze będą mogli być częścią procesu tworzenia gier. Platforma ma pozwalać na ocenę tytułów na różnych etapach ich produkcji, a nawet testowanie nowych koncepcji czy prototypów. Zarejestrować się może każdy, ale wymagać to będzie podpisania stosownych NDA. Potem pozostaje tylko zgłaszać gotowość do udziału w testach i czekać na odpowiedź. Co ważne – im więcej będziemy testować i im lepsze będą nasze uwagi, tym więcej możliwości testowych będziemy mieć. Wszystko w zależności od naszego poziomu wtajemniczenia.
Do udziału w projekcie zachęca sam Ubisoft:
The Player Council zaprasza Cię do zajrzenia za kulisy i wniesienia własnego wkładu w gry znajdujące się w fazie produkcji – od flagowych marek po zupełnie nowe koncepty. Graj we wczesne wersje, rozmawiaj bezpośrednio z zespołami deweloperskimi i dziel się swoimi opiniami na każdym etapie tego procesu.
Im większy jest Twój wkład, tym głębszy dostęp uzyskujesz – odblokowując dostęp do bardziej poufnych projektów, nowych doświadczeń oraz kolejnych okazji do uczestnictwa.
GramTV przedstawia:
Początkowo częścią The Player Council będą cztery produkcje. To wydane już Riders Republic i Atomega oraz tajemnicze Codename Split Point i Codename Rook. Jesienią jednak do tego grona dołączą kolejne dwie pozycje, tj. Codename Decagon oraz Codename Harlequin. Wszystko znaleźć można pod tym adresem.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Korpo-PR-owa zagrywka, odcięci od rzeczywistości od dekady. Problem jest taki że nie ma już graczy którzy są zainteresowani grami Ubisoftu do takiego stopnia żeby wchodzić w takie projekty. A już na pewno nie za darmo.
dariuszp
Gramowicz
27/08/2026 08:55
Ciekawy pomysł ale coś czuje że skończy się jak zwykle. Bo ktoś będzie wybierał ludzi do tego "player council". Tak samo jak wybierają pracowników zapewne. Bo kim jest "player council"? To tak naprawdę pracownicy którym nie płacisz.
A wtedy ryzyko jest takie że będzie bias czyli nie będzie brać fanów albo ludzi którym formuła Ubisoftu ogólnie się podoba (duże gry z otwartym światem) ale uważają że design mógłby być lepszy. Będą brać ludzi którzy będą klaskać do wszystkiego by mieć "early access". Takich ludzi którzy dzisiaj pracują w IGN czy Kotaku. Którzy trzymają "sztamę" z segmentem AAA.
I wtedy nic się nie zmieni. Wręcz przeciwnie, będzie jeszcze gorsze toxic positivity. I będą się zastanawiać dlaczego nic się nie zmieniło.
Bo przypomnę że Ubisoft obiecywał zmiany po Breakpoint. Nawet zidentyfikowali jeden z problemów. Mieli jedną osobę która trzymała pieczę nad wszystkimi franczyznami i to byłą osoba która wpychała te same pomysły do każdej gry więc każda gra Ubisoftu była taka sama czyli nijaka. I dlatego zarówno w Far Cry jak i w Assasin Creed wspinałeś się na wieże żeby odkryć mapę. A potem robiłeś to w Tom Clancy. W Watch Dogs. A w samochodówce - wjeżdżałeś na wzgórza. Bo najwyraźniej jedyny sposób na mapę to agresywny fog of war + wieża.
Wyobrażacie sobie że wpuszczą do tego "player council" kogoś kto uważał że AC Shadows powinno mieć typowego Japończyka jako samuraja? Bo to byłby dobry test na dobór ludzi. Czy potrafią przyjąć kogoś kto ma niepopularną opinię nawet jeżeli się nie zgodzą i ją odrzucą. Bo realnie cała drama koło Shadows wynikała z tego że ogrom graczy miał taką opinię. Nie mówię że tylko takich musisz brać ale realnie jeżeli nikt w grupie nie powiedział czegoś takiego to całe to player council nie będzie reprezentowało graczy tylko będzie reprezentować opinie studia.
Czyli strata czasu i pieniędzy.
wolff01
Gramowicz
27/08/2026 08:52
Niby coś robią ale...
Pamiętam dawno jak w okresie kiedy powstało M&M: Heroes 5 była grupa "insiderów" od strony graczy która współpracowała niby przy tworzeniu gier i ich nowej wizji świata (Ashan) którą pchał uwczesny dyrektor kreatywny (Erwan Le Breton). Paru tych insiderów chyba nawet znalazło u nich później zatrudnienie z tego co kojarze. Skończyło się na dramie - skłóconym i podzielonym środowisku fanów serii (HC Community). To oczywiście dla zwykłego gracza niestotne, ale pamiętam jakie zrobiło się wtedy bagno w środowisku (to wtedy też mniej więcej zacząłem otwarcie tępić Ubisoft za to co zrobili mojej ukochanej serii). Wynikło to z wielu nieporozumień gdzie Ubisoft i Le Breton mówili/obiecywali jedno a robili drugie (niszcząc przy okazji spuścizne serii) - część tych "insiderów" została nawet uznana za "zdrajców" w środowisku, bo próbowali ich bronić.