Twórca Baldur’s Gate 3 broni kontrowersyjnej mechaniki Dawnwalkera. "Bardzo dobrze wpleciona w narrację"

Maciej Petryszyn
2026/10/01 14:30
1
0

Rebel Wolves mogło otwierać szampany. Premiera The Blood of Dawnwalker okazała się sukcesem.

Jedna z mechanik wzbudzała jednak spore emocje. Mowa tutaj o limitowanym, upływającym czasie.

The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker

Twórca Baldur’s Gate 3 chwali mechanikę upływającego czasu w Dawnwalkerze

W The Blood of Dawnwalker główny bohater, Coen, ma 30 dni na uratowanie swojej rodziny. W tym czasie wykonujemy zadania główne i poboczne, a także podnosimy poziom naszej postaci. To powoduje, że czas płynie, przez co nie ma możliwości, byśmy, niczym w konkurencyjnych RPG-ach, zdołali za jednym podejściem wyczyścić całą mapę. Nie wszystkim takie ograniczenie przypadło do gustu, chociaż sami twórcy bronili tej mechaniki względami fabularnymi. Teraz do dyskusji na ten temat włączył się Michael Douse z Larian Studios. Twórca nagradzanego Baldur’s Gate 3 nie szczędził Dawnwalkerowi pochwał, pozytywnie odnosząc się również do mechaniki czasu.

Douse przyznał też, iż nie rozumie narzekań na ten aspekt, który, jego zdaniem, został bardzo dobrze wpleciony w samą grę:

Jestem już niebezpiecznie blisko końca Dawnwalkera – gry, która przypomina mi, jak pierwszy raz grałem w Legacy of Kain jako dzieciak. To była świetna przygoda, pełna gotyckiego klimatu i znakomitych antagonistów.

Dziwi mnie, że mechanika czasu spotkała się z jakąkolwiek krytyką. To bardzo dobrze wplecione w narrację rozwiązanie, które sprytnie ukrywa fakt, że tej gry nie trzeba przechodzić jak Wiedźmina – bo po prostu nie została w ten sposób zaprojektowana.

W sequelu chętnie zobaczyłbym, jak Rebel Wolves jeszcze mocniej stawiają na gotycki charakter. Świat, który stworzyli – gdzie ludzie i wampiry żyją obok siebie, a do tego dochodzą społeczne konflikty w duchu low fantasy – idealnie nadaje się na serię RPG. Oczywiście nie będzie to seria, w której Coen za każdym razem ma 30 dni na rozwiązanie jakiegoś problemu. Pomijając skalę projektu, widzę mnóstwo sposobów, w jakie Dawnwalker mógłby rozwinąć się w coś naprawdę wielkiego i świetnego. Mocno kibicuję tym ludziom.

GramTV przedstawia:

The Blood of Dawnwalker ukazało się 3 września 2026 roku na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. W naszej recenzji produkcja Rebel Wolves otrzymała wysoką ocenę. Wiemy też, że w nieokreślonej przyszłości otrzyma wyczekiwany tryb New Game+.

Wczytywanie ramki mediów.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 14:46

Jak lubię Lariana tak muszę przyznać że z perspektywy czasu nie jest to dobrze zrealizowana mechanika. 

Gdyby gracz wybierał z uwagi na to że wszystko dzieje się w tym samym czasie - to ma sens.

Gdyby gracz po prostu musiał radzić sobie z upływem czasu - to miałoby jakiś sens. Przykład KCD gdzie tam było to zrobione połowicznie. Ale rozpoczęty quest z limitem nie czekał na gracza.

Tutaj mamy do czynienia z dobrym pomysłem ale widać że w praktyce mało udanym bo wystarczy zignorować to co ja nazywam trash-questami żeby było czasu na wszystko. I nic w zasadzie nie tracimy.

Dodatkowo pojawia się zabawna sytuacja że w grze która ma marketing na około mechaniki upływu czasu - czas stoi w miejscu dopóki nie weźmiemy questa.