Ten odcinek najlepszego Star Treka jest jak Prometeusz Ridleya Scotta. I mogłeś go przeoczyć

Jakub Piwoński
2026/09/11 10:30
0
0

Cztery sezony Star Trek: Nieznane nowe światy przyniosły nam wiele różnorodnych doświadczeń. To jest jedno z ciekawszych.

Właśnie trwa emisja czwartego sezonu Star Trek: Nieznane nowe światy. Serial zakończy się we wrześniu, a potem powróci jeszcze w piątym, finałowym sezonie. Wielu fanów właśnie w tej produkcji dostrzega najlepsze wypełnienie długiej tradycji Star Treka, zgodnie uznając ją za najlepszy obecnie trwający serial w tym uniwersum.

Star Trek: Nieznane nowe światy
Star Trek: Nieznane nowe światy

Star Trek przypomina tutaj Prometeusza

Już wcześniej pisaliśmy o odcinku serialu, który wyraźnie nawiązywał do serii Obcy. Tym razem przyjrzymy się piątemu odcinkowi trzeciego sezonu, zatytułowanemu Through the Lens of Time. Opowiada on o ekspedycji naukowej statku Enterprise. Konstrukcja fabularna wyraźnie nawiązuje do Prometeusza Ridleya Scotta.

Chapel i Korby organizują ekspedycję naukową na nieznaną planetę, która prowadzi do antycznej świątyni. Coś, co miało być tylko rutynowymi badaniami, przeradza się jednak w koszmar. Gdy bohaterowie wchodzą do obiektu, jeden z członków ekspedycji zostaje zarażony tajemniczym pasożytem. Po powrocie na pokład Enterprise pasożyt przejmuje nad nim kontrolę i zaczyna atakować załogę.

GramTV przedstawia:

Nie tylko budowanie napięcia wyraźnie czerpie z Prometeusza, który również umieszczał bohaterów w tajemniczym, pradawnym miejscu należącym niegdyś do tajemniczych Inżynierów. Podobieństw jest więcej – infekcja jednego z bohaterów i jej kolejne reperkusje również przypominają wydarzenia z filmu Scotta.

Najistotniejsze jest jednak to, że celem wyprawy było zbadanie, czy badana cywilizacja ma jakieś odpowiedzi dotyczące początków istnienia organizmów. W jednej z rozmów pojawiają się nawet sugestie, że koncepcja zmartwychwstania mogła być naukowo możliwą umiejętnością, która przybyła do nas od pradawnych obcych cywilizacji. Brzmi ciekawie? To właśnie penetracja podobnych rejonów filozofii najbardziej przypomina Prometeusza, który prócz ukazania genezy Obcego skupiał się na próbie odpowiedzi na pytanie o genezę gatunku ludzkiego.

Star Trek to serial, który opiera się na czerpaniu z wielu filmów i seriali gatunku. Miesza się tu wiele pomysłów. Piąty odcinek trzeciego sezonu jest wyraźną korespondencją wysłaną do Ridleya Scotta. Warto podkreślić, że Prometeusz był swego czasu najbardziej kasowym filmem o Obcym. Wielu widzów intrygowały przedstawione w nim pomysły, nawet jeśli finalnie nie otrzymali konwencjonalnej historii o Obcym. Ostatnio pojawiła się nawet szansa, że Scott zamierza te pomysły kontynuować. Na razie jednak warto zwrócić się ku… Nieznanym nowym światom.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!