Stop Killing Games nie odpuszcza po decyzji Komisji Europejskiej. „To dopiero początek walki”

Mikołaj Berlik
2026/06/24 10:00
1
0

Ruch zapowiada dalsze działania mimo odrzucenia propozycji nowych regulacji.

Ruch Stop Killing Games odniósł się do decyzji Komisji Europejskiej, która odrzuciła propozycję wprowadzenia nowych regulacji nakazujących wydawcom utrzymywanie gier w działającym stanie po wyłączeniu serwerów. Organizacja podkreśla jednak, że nie zamierza kończyć swojej działalności.

Stop Killing Games
Stop Killing Games

Stop Killing Games – dalsze plany mimo decyzji UE

Decyzja Komisji nie zaskoczyła twórców inicjatywy, choć została przez nich oceniona jako rozczarowująca. W oficjalnym stanowisku podkreślono, że „na tym etapie nie ma podstaw do wprowadzenia obowiązku prawnego utrzymywania gier po zakończeniu ich komercyjnej dostępności”, m.in. ze względu na obowiązujące przepisy prawa autorskiego i własności intelektualnej.

Pomimo negatywnego wyniku rozmów na poziomie unijnym, Stop Killing Games zapowiada kontynuowanie działań w innych obszarach. Organizacja chce rozwijać inicjatywy legislacyjne w USA, w tym projekt Protect Our Games Act, a także dostosowywać podobne rozwiązania do warunków europejskich.

GramTV przedstawia:

Ruch planuje również dalszą pracę nad wykorzystaniem istniejących przepisów konsumenckich oraz zwiększanie świadomości na temat problemu „wyłączanych” gier wśród graczy i instytucji.

W wypowiedziach przedstawicieli organizacji podkreślono, że Stop Killing Games nie opiera się wyłącznie na jednej inicjatywie obywatelskiej. Jak zaznaczono, działania obejmują wiele krajów i różnych ścieżek prawnych, a sama kampania ma charakter długofalowy.

Ross Scott, jeden z inicjatorów ruchu, zaznaczył, że decyzja Komisji była spodziewana i nie zmienia kierunku działań. Organizacja podkreśla, że wciąż widzi szansę na zmiany w ramach przyszłych regulacji, w tym potencjalnych poprawek do Digital Fairness Act.

Komentarze
1
Silverburg
Gramowicz
Wczoraj 11:39

Urzędnicy uwierzyli szefowi Ubisoftu, a nie graczom. Tak już jest jak tematem zajmują się niekompetentni kretyni.