Star Trek był o krok od katastrofy. Kultowi przeciwnicy mieli wyglądać zupełnie inaczej

Jakub Piwoński
2026/06/29 19:30
0
0

O wszystkim zdecydowały, jak zwykle bywa... ograniczenia budżetowe.

Trudno wyobrazić sobie Star Trek: Następne pokolenie bez Borgów. Cybernetyczny Kolektyw od dekad uchodzi za jednego z najgroźniejszych i najlepiej zaprojektowanych przeciwników w historii telewizyjnego science fiction. Jak się jednak okazuje, twórcy początkowo mieli wobec tej rasy zupełnie inny plan.

Star Trek: Pierwszy kontakt
Star Trek: Pierwszy kontakt

Rasa Borgów mogła wyglądać zupełnie inaczej. Star Trek został jednak uratowany

Maurice Hurley, scenarzysta i producent wykonawczy serialu, ujawnił po latach, że Borgowie mieli pierwotnie przypominać rasę inteligentnych owadów działających niczym rój. Inspiracją była mentalność insektów – bezwzględnych, niepowstrzymanych i całkowicie pozbawionych emocji. Nie chodziło jeszcze o asymilację innych gatunków, lecz o przeciwnika, którego nie sposób zatrzymać.

Pomysł nie doczekał się realizacji z bardzo prozaicznego powodu. Stworzenie przekonujących owadzich postaci w telewizji końca lat 80. okazało się zwyczajnie zbyt kosztowne. Dodatkowo produkcję skomplikował strajk scenarzystów (było ich w historii Hollywood najwyraźniej kilka), który wymusił zmiany w planach dotyczących debiutu nowego przeciwnika.

GramTV przedstawia:

Paradoksalnie właśnie te ograniczenia sprawiły, że Borgowie stali się znacznie ciekawsi. Jak już wiemy, zamiast owadów powstała cybernetyczna zbiorowość zdolna asymilować przedstawicieli innych ras, odbierając im indywidualność i włączając ich do Kolektywu. To właśnie ten motyw uczynił Borgów czymś więcej niż kolejnym kosmicznym zagrożeniem.

Dzięki tej zmianie powstały jedne z najlepszych historii w dziejach Star Treka. Borgowie przestali być kolejną rasą kosmitów atakującą Federację, a stali się przeciwnikiem, który odbierał swoim ofiarom wolną wolę i zmieniał je w część bezwzględnego Kolektywu. To właśnie dlatego tak mocno zapadły w pamięć wątki Jeana-Luca Picarda jako Locutusa czy też postać Seven of Nine, a hasło „Resistance is futile” („Opór jest daremny”) na stałe weszło do historii popkultury. Rasa ta, prócz serialu Następne pokolenie, pojawia się także m.in. w serialu Voyager oraz w filmie Pierwszy kontakt.

Historia Borgów to kolejny przykład na to, że największe pomysły w popkulturze nie zawsze rodzą się z nieograniczonych budżetów. Czasami to właśnie produkcyjne problemy zmuszają twórców do znalezienia rozwiązania, które okazuje się znacznie lepsze od pierwotnej wizji. W przypadku Star Treka trudno o bardziej wymowny przykład.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!