Sony rezygnuje z płyt, Microsoft podobno też. Nintendo może zostać ostatnim bastionem pudełek

Maciej Petryszyn
2026/07/03 14:30
2
0

Czas mija, a kurz po decyzji Sony o zaprzestaniu produkcji wydań fizycznych nie opada. Dochodzą za to kolejne głosy.

Szczególnie, że według plotek na podobny ruch postawić ma Microsoft. Czy zatem ostatnim bastionem pudełkowych gier pozostanie Nintendo?

Gry na Nintendo Switch
Gry na Nintendo Switch
Foto: Paul Gorduiz

Nintendo zostanie przy pudełkach?

1 lipca 2026 roku dla wielu zapisze się czarnymi zgłoskami w historii game devu. To wtedy Sony potwierdziło, iż już na początku 2028 definitywnie zarzuci wydawanie gier na płytach, skupiając się wyłącznie na dystrybucji cyfrowej. Wydaje się w tej sytuacji, że nadchodzące PlayStation 6 w ogóle nie otrzyma napędu optycznego i tak samo ma być w przypadku Projektu Helix, a więc następcy Xbox Series X/S. Sfrustrowani są zarówno gracze, jak i zainteresowane tematem podmioty. Nie brak jednak głosów, że w gruncie rzeczy można się było tej decyzji spodziewać.

Tak w rozmowie z VGC mówi np. starszy dyrektor Circana i doradca branży gier wideo, Mat Piscatella:

To było nieuniknione i musiało się kiedyś wydarzyć. Nie sądziłem, że ogłoszenie nastąpi akurat dzisiaj, ale cóż, mamy rok 2026 i różne rzeczy po prostu dzieją się cały czas, prawda? Sprzedaż nowych fizycznych gier wideo spada z roku na rok od końca lat dwutysięcznych. Być może widzieliście wykres, który opublikowałem na Bluesky, zawierający dane z USA za 12 miesięcy kończących się w maju. Rynek fizyczny w USA odnotował ostatnio minimalny wzrost ze względu na Nintendo Switch 2, ale to się nie utrzyma.

W wyniku połączenia preferencji konsumentów i strategicznych decyzji producentów widzimy teraz, jak Sony ogłasza, że zaprzestanie produkcji fizycznych płyt w styczniu 2028 roku. Doprowadzi to do niższej sprzedaży oprogramowania gier wideo w handlu detalicznym (choć wydawcy z pewnością nadal będą sprzedawać kody w pudełkach lub edycje specjalne w fizycznych opakowaniach w sklepach tak długo, jak będzie to miało sens), i można teraz bezpiecznie założyć, że zarówno PlayStation 6, jak i Project Helix będą urządzeniami wyłącznie cyfrowymi. Wszystko to przyniesie raczej zmianę psychologiczną niż prawdziwą zmianę rynkową. Zmiana rynkowa już się dokonała. Wygląda to jednak na oznaczanie końca pewnej ery w grach wideo.

Wielu graczy będzie (uzasadnienie) bardzo niezadowolonych z tych decyzji. Jednak fizyczne nośniki w grach wideo przetrwają tylko tak długo, jak pozwolą na to producenci konsol, a teraz jesteśmy o krok bliżej ich śmierci. To smutny dzień w świecie gier wideo.

GramTV przedstawia:

Wygląda zatem na to, że 9. generacja konsol jest niemal zmierzchem wydań pudełkowych. Na PC te od dawna są już rzadkością, a teraz nie będzie ich również na PlayStation i prawdopodobnie XBOXIE. W tej sytuacji zanosi się, że ostatnim bastionem wersji fizycznych gier może zostać Nintendo, które często podąża pod prąd względem innych gigantów, jak Sony czy Microsoft. Wielkie N zawsze miało swoją filozofię i nie inaczej może być również w tym wypadku – szczególnie, że akurat na Nintendo Switch 2 pudełka nadal sprzedają się bardzo dobrze.

Intuicja podpowiada mi, że Nintendo robi to, co Nintendo chce robić, i nie widzę, aby zmieniali cokolwiek w swoich planach w oparciu o to, co Sony lub Microsoft robią w jakiejkolwiek kwestii, doprawdy. Nintendo po prostu będzie Nintendo, na dobre i/lub na złe.

Handel detaliczny w ciągu ostatnich kilku lat już i tak coraz mocniej opierał się na wsparciu ze strony Nintendo (Nintendo ma również bardzo silny udział w sprzedaży fizycznego oprogramowania i sprzętu, w szczególności od czasu premiery Switcha 2), więc tendencja ta z pewnością może nadal rosnąć.

To nie tak, że wraz z tą zmianą pudełka całkowicie znikną z półek. Będzie więcej kodów w pudełkach, więcej gadżetów, być może więcej edycji specjalnych z dołączonymi upominkami, tego typu rzeczy. Zmiana ta powinna jednak skutkować dalszym spadkiem wydatków na fizyczne gry w handlu detalicznym.

Ale tak, jeśli chodzi o te sprawy, poruszamy się trochę po omacku. Dzień jest jeszcze młody (przynajmniej w USA). Wszystko może się jeszcze wydarzyć dzisiaj, jutro, z pewnością w poniedziałek. To szaleństwo – podsumowuje Circana.

Komentarze
2
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 14:50

No logiczne że ludzie kupują wersje cyfrowe skoro rynek ich niejako do tego "zmusza". Problem jest taki że od jakiegoś czasu nie warto wogóle inwestować w gry fizyczne (poza "wrażeniem" trwałości, ale jak widzimy i to już jest tylko ściemą wobec day 1 patchy). Nie różnia się kompletnie niczym (poza Nintendo juz nikt chyba nawet nie robi steelbooków itp), nie ma unikatowych pudełek, mapek, plakatów. Co więcej, gra "pudełkowa" nigdy nie osiągnie tak niskiej ceny jak cyfrowa na Steam Sale, tutaj chyba tylko Nintendo jest ewenementem gdzie widziałem taki pudełkowy Octopath Traveler 2x droższy niż cyfrowy, zanim jeszcze wyszedł bundle z dwójką. Ceny kolekcjonerskich edycji też już odklejone, 1000 zł za kawałek plastiku i metalowy breloczek.

To wyjątkowo cyniczne, że sukcesywnie odbiera się ludziom argumenty ZA fizycznym wydaniem, a później posiłkuje się statystykami PRZECIW...

Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 14:36

No cóż, ja w miarę możliwości nie zamierzam płacić za coś, co w dowolnym momencie będzie mógł mi odebrać jakiś korporacyjny urzędas tylko dlatego, że ma zły dzień i z czym nic nie będę w stanie zrobić.