Platforma tworzy nowy rozdział w nieco zapomnianym już serialu, który zakończył się trzy lata temu.
Netflix nie zamierza jeszcze żegnać się ze światem Turbulencji. Platforma zamówiła nowy serial zatytułowany Arrivals: A New Manifest Mystery, który przedstawi nowych bohaterów oraz kolejną zagadkę osadzoną w uniwersum popularnej produkcji science fiction. Za projektem stoją twórcy odpowiedzialni za oryginalny serial.
Turbulencje
Turbulencje – serial science fiction zakończony trzy lata temu otrzyma spin-off od Netflixa
Ogłoszenie nieprzypadkowo pojawiło się 28 sierpnia. Data 8/28 jest bezpośrednim nawiązaniem do lotu 828, wokół którego zbudowano historię serialu Turbulencje. Nowa produkcja nie będzie jednak kontynuowała dokładnie tej samej opowieści. Tym razem widzowie poznają zupełnie innych bohaterów, chociaż serial pozostanie częścią tego samego świata.
Fabuła Arrivals: A New Manifest Mystery rozpocznie się od tajemniczego samolotu, który rozbije się w Denver. Jego pasażerowie przeżyją katastrofę, ale nie będą pamiętać, kim są, skąd przybyli ani dlaczego znaleźli się właśnie w tym miejscu. W rozwiązanie zagadki zaangażują się młody pracownik socjalny oraz początkujący agent Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego. Bohaterowie spróbują pomóc tajemniczym przybyszom i jednocześnie powstrzymać katastrofę mogącą doprowadzić do zagłady ludzkości. Z czasem odkryją jednak, że sami są częścią zagadki, którą próbują rozwikłać.
Za stworzenie serialu odpowiada Jeff Rake, twórca i showrunner Turbulencji. Dołączą do niego Margaret Easley oraz Laura Putney, które przy poprzedniej produkcji pełniły funkcję współproducentek wykonawczych. Przy nowym projekcie cała trójka będzie współtworzyć serial, pełnić funkcję showrunnerów, pisać scenariusze oraz odpowiadać za produkcję wykonawczą.
Kiedy pomysł na Turbulencje po raz pierwszy wylądował w mojej głowie, nigdy nie wyobrażałem sobie, dokąd nas zaprowadzi. To, co zaczęło się jako szalona koncepcja, stało się czymś znacznie większym, historią, która połączyła miliony ludzi na całym świecie. Dzięki Netflixowi mogliśmy dokończyć tę podróż i zapewnić fanom zakończenie, na które zasługiwali. Świat Turbulencji ma jednak jeszcze więcej historii do opowiedzenia. Możliwość przedstawienia fanom zupełnie nowej tajemnicy z tego uniwersum przekracza moje najśmielsze marzenia.
Rake podkreślił również, że współpracuje z Margaret Easley i Laurą Putney od ponad dekady, a ich wkład w rozwój oryginalnego serialu był ogromny. Dlatego ich udział w tworzeniu nowej produkcji był dla niego naturalnym wyborem.
Wspólnie postanowiliśmy stworzyć coś odważnego, zaskakującego, głęboko ludzkiego i pełnego wielkich pomysłów, które prowokują do rozmów jeszcze długo po napisach końcowych. Nie możemy się doczekać, aż Arrivals odkryją zarówno zupełnie nowi widzowie, jak i wieloletni fani Turbulencji.
GramTV przedstawia:
Producentami wykonawczymi zostali również Robert Zemeckis i Jack Rapke z Compari Entertainment, Len Goldstein z Tall Baby Productions oraz Jacqueline Levine. Produkcją zajmuje się Warner Bros. Television. Obecnie Netflix nie ujawnił obsady ani daty rozpoczęcia zdjęć czy premiery serialu. Nie wiadomo również, czy w nowej historii pojawią się aktorzy znani z Turbulencji, w tym Melissa Roxburgh i Josh Dallas.
Turbulencje zadebiutowało w 2018 roku na antenie NBC. Stacja anulowała produkcję po trzech sezonach, ale serial niespodziewanie stał się ogromnym hitem po pojawieniu się w bibliotece Netflixa. Platforma zdecydowała się ostatecznie uratować produkcję i zamówiła składający się z 20 odcinków czwarty oraz finałowy sezon.
Popularność serialu nie zakończyła się wraz z finałem. Od początku 2023 roku wszystkie cztery sezony Turbulencji zgromadziły łącznie ponad 130 milionów wyświetleń. Czwarta odsłona przez dziewięć tygodni znajdowała się w globalnym zestawieniu dziesięciu najpopularniejszych anglojęzycznych seriali Netflixa i zajmowała pierwsze miejsce w ponad 90 krajach.
Jeff Rake zaznacza, że Arrivals: A New Manifest Mystery ma być produkcją zrozumiałą również dla osób, które nigdy wcześniej nie oglądały Turbulencji:
Cieszę się, że mogę opowiedzieć nową historię zarówno fanom Turbulencji, jak i zupełnie nowej publiczności. Minęło pięć długich lat, odkąd pojawiliśmy się na Netflixie, i prawdopodobnie istnieje już pół pokolenia, które nigdy nie słyszało o Turbulencjach. Próbowaliśmy znaleźć rozwiązanie, które będzie satysfakcjonujące dla wiernych fanów oryginału, ale w równym stopniu dla osób, które dopiero poznają ten świat.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!