Godzilla Minus Zero nie zamierza po prostu zwiększać skali względem poprzedniej części. Takashi Yamazaki zdradził, jak zmieni się Król Potworów, dlaczego jego powrót ma być tak przerażający oraz jakie ma podejście do pojawienia się kolejnych kaiju.
Godzilla Minus Zero
Godzilla zmieni wygląd, ale nie stanie się większy w swoim nowym filmie
Sukces Godzilla Minus Zero sprawił, że oczekiwania wobec kontynuacji są ogromne. Film Takashiego Yamazakiego zdobył Oscara za najlepsze efekty specjalne, a jego następca otrzymał znacznie większy budżet i został przygotowany z myślą o ekranach IMAX. Reżyser nie chce jednak odpowiadać na sukces poprzednika prostym zwiększeniem rozmiarów Godzilli i jej niszczycielskich możliwości.
Akcja Godzilla Minus Zero rozpocznie się w 1949 roku, dwa lata po wydarzeniach przedstawionych w Godzilla Minus One. Koichi Shikishima, ponownie grany przez Ryunosuke Kamikiego, oraz Noriko, w którą wciela się Minami Hamabe, będą musieli zmierzyć się z powracającym potworem.Opublikowane wcześniej materiały sugerują przy tym, że zagrożenie nie ograniczy się wyłącznie do Japonii, ponieważ Godzilla pojawia się również w pobliżu Nowego Jorku.
W rozmowie ze ScreenRant Yamazaki wyjaśnił, że nowa wersja Godzilli będzie wyglądała jeszcze bardziej agresywnie. Sylwetka potwora stanie się ostrzejsza, a znajdujące się na jego ciele kolce mają dodatkowo podkreślać grozę związaną z jego ponownym pojawieniem się.
Jest zdecydowanie bardziej kolczasty, ostry i drapieżny.
Zmiany nie oznaczają jednak znaczącego wzrostu siły. Reżyser celowo pozostawił rozmiary oraz ogólny poziom możliwości Godzilli zbliżone do tego, co widzieliśmy w poprzednim filmie. Jednym z najważniejszych ulepszeń ma być natomiast znacznie lepsza kontrola energii cieplnej. Potwór będzie potrafił skuteczniej koncentrować swoją moc, chociaż wykorzystanie promienia cieplnego nadal będzie powodowało obrażenia jego własnego ciała.
Nie jest większy. Nie jest potężniejszy.
Kluczowe znaczenie ma bowiem sam fakt, że Godzilla w ogóle powróciła. Pod koniec Godzilla Minus One ciało potwora zostało niemal całkowicie zniszczone. W ciągu kolejnych dwóch lat Godzilla zdołała jednak odtworzyć się z pozostałych komórek. Według Yamazakiego właśnie świadomość, że pozornie pokonane zagrożenie ponownie pojawia się u wybrzeży Japonii, ma stanowić jeden z głównych fundamentów grozy w kontynuacji.
GramTV przedstawia:
Światowy sukces poprzedniego filmu pozwolił twórcom otrzymać większe środki na realizację Godzilla Minus Zero. Yamazaki podkreślił jednak, że podczas pracy starał się nie myśleć o nagrodach i popularności pierwszej części. Zależało mu przede wszystkim na zachowaniu podejścia, które towarzyszyło ekipie przy powstawaniu Godzilla Minus One.
Chciałem umieścić dodatkowy budżet na ekranie.
Większe możliwości finansowe wykorzystano między innymi podczas realizacji scen przedstawiających ataki kaiju z perspektywy zwykłych ludzi. Twórcy chcą umieścić widza możliwie blisko wydarzeń i pokazać ogrom potwora z poziomu ziemi. Ważną rolę ma odegrać również wersja IMAX, ponieważ Godzilla Minus Zero jest pierwszą japońską produkcją nakręconą w ramach programu Filmed For IMAX.
Większy budżet przeznaczono także na warstwę dźwiękową. Ekipa nagrywała między innymi autentyczne odgłosy samolotów bojowych wykorzystywanych w filmie. Znacznie rozbudowano również oprawę muzyczną, przy której nagraniach wykorzystano wyjątkowo dużą liczbę instrumentów. Wszystko ma zwiększać poczucie uczestnictwa w wydarzeniach podczas kinowego seansu.
Materiały promocyjne doprowadziły również do powstania teorii dotyczących obecności innych potworów. Yamazaki nie potwierdził, czy w Godzilla Minus Zero rzeczywiście zobaczymy przeciwnika dla Godzilli. Zaznaczył jednak, że nie interesuje go stworzenie filmu, w którym ludzie byliby jedynie obserwatorami widowiskowej walki dwóch gigantycznych stworzeń. Ewentualne nowe kaiju musiałoby odgrywać ważną rolę w historii bohaterów i pomagać w rozwijaniu ludzkiego dramatu.
Co ciekawe, reżyser przyznał również, że gdyby w przyszłości powstała trzecia część serii, chętnie zobaczyłby w niej całkowicie nowe kaiju. Stworzenie miałoby respektować historię wcześniejszych potworów, ale jednocześnie funkcjonować jako samodzielny i oryginalny projekt. Yamazaki podkreślił przy tym, że powstanie trzeciego filmu nie jest obecnie przesądzone.
Godzilla Minus Zero zadebiutuje w Japonii już 3 listopada 2026 roku. Premiera w Ameryce Północnej została zaplanowana na 6 listopada, a film ma trafić do kin na pozostałych rynkach w tym samym okresie.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!