45 lat temu pojawiło się zapomniane science fiction, które było remakiem najwybitniejszego westernu w historii

Radosław Krajewski
2026/08/27 19:00
0
0

W obsadzie znalazły się prawdziwe gwiazdy kina.

Sean Connery zapisał się w historii kina przede wszystkim jako James Bond, ale jego filmografia skrywa również produkcje, które po latach zdecydowanie warto sobie przypomnieć. Jedną z nich jest Odległy ląd, widowisko science fiction z 1981 roku, które przeniosło schemat klasycznego westernu wprost na jeden z księżyców Jowisza.

Odległy ląd
Odległy ląd

Odległy ląd to W samo południe przeniesione w kosmos

Za scenariusz i reżyserię Odległego lądu odpowiadał Peter Hyams. Twórca chciał nakręcić western w czasach, gdy zainteresowanie tym gatunkiem wyraźnie malało. Ostatecznie znalazł sposób, aby wykorzystać jego charakterystyczne motywy w zupełnie innym otoczeniu. Zamiast zakurzonego miasteczka na Dzikim Zachodzie widzowie otrzymali przemysłową kolonię górniczą na Io, jednym z księżyców Jowisza.

Głównym bohaterem filmu jest szeryf William O'Niel, w którego wcielił się Sean Connery. Mężczyzna rozpoczyna pracę w kolonii zajmującej się wydobyciem tytanu i szybko zwraca uwagę na niepokojąco dużą liczbę brutalnych zgonów oraz samobójstw wśród pracowników. Dochodzenie prowadzi go do narkotyku zwiększającego wydajność górników, ale jednocześnie wywołującego skrajnie niebezpieczne skutki uboczne. Trop prowadzi bezpośrednio do zarządcy kolonii, Shepparda, granego przez Petera Boyle'a.

O'Niel nie zamierza przymykać oka na proceder, co szybko sprowadza na niego poważne kłopoty. Sheppard wynajmuje zabójców, którzy mają przybyć do placówki i pozbyć się niewygodnego szeryfa. Bohater wie więc, że zbliża się moment konfrontacji, a jednocześnie przekonuje się, że niemal nikt z mieszkańców nie zamierza stanąć po jego stronie. Jednym z nielicznych wyjątków jest doktor Marian Lazarus, grana przez Frances Sternhagen.

GramTV przedstawia:

Trudno nie zauważyć podobieństw do W samo południe Freda Zinnemanna z 1952 roku. W klasycznym westernie Gary Cooper wcielał się w szeryfa Willa Kane'a, który oczekiwał na przybycie groźnego bandyty i jego ludzi, jednocześnie bezskutecznie próbując zdobyć pomoc mieszkańców miasteczka. Odległy ląd wykorzystuje bardzo podobną konstrukcję, zmieniając pociąg na kosmiczny transport, westernowe miasteczko na górniczą stację, a rewolwerowców na płatnych zabójców.

Hyams nie próbował zresztą ukrywać swojej fascynacji westernem. Reżyser wspominał po latach, że chciał stworzyć film o życiu na pograniczu i uznał, że podobne historie mogą funkcjonować również w przestrzeni kosmicznej. Dzięki temu Odległy ląd jest znacznie bliższy surowemu westernowi niż widowiskowej space operze. Nie znajdziemy tu wielkich bitew między statkami ani obcych cywilizacji. Zamiast tego mamy skorumpowaną społeczność, samotnego stróża prawa i nieuchronnie zbliżające się starcie.

Film trafił do kin 22 maja 1981 roku w Ameryce, zaś w Wielkiej Brytanii 27 sierpnia tego samego roku. W obsadzie obok Connery'ego znaleźli się: Peter Boyle, Frances Sternhagen, James B. Sikking, Kika Markham, Clarke Peters oraz Steven Berkoff. Produkcja nie stała się wielkim przebojem kasowym. W Ameryce zarobiła 17,4 miliona dolarów, ale z biegiem czasu zaczęła zdobywać większe uznanie wśród miłośników klasycznego science fiction.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!