Ridley Scott wraca do świata Obcego. Reżyser pracuje nad nowym filmem z serii

Radosław Krajewski
2026/08/26 16:05
2
0

Jednak słynny filmowiec nie odpuści sobie stworzenia kolejnej części serii Obcy przed zakończeniem kariery.

Ridley Scott najwyraźniej nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w uniwersum Obcego. Reżyser potwierdził, że w przygotowaniu znajduje się trzeci prequel kultowej serii, który ma kontynuować wydarzenia z filmu Obcy: Przymierze. Jednym z głównych bohaterów ponownie znajdzie się David, android grany przez Michaela Fassbendera.

Obcy: Przymierze
Obcy: Przymierze

Obcy – Ridley Scott pracuje nad nowym prequelem serii

Losy Davida pozostają jednym z największych niedomkniętych wątków poprzednich filmów Scotta. Postać pojawiła się po raz pierwszy w Prometeuszu z 2012 roku, a następnie odegrała kluczową rolę w Obcym: Przymierzu z 2017 roku. Finał drugiej produkcji pozostawił twórcom sporo przestrzeni do dalszego rozwijania historii androida.

W rozmowie z Los Angeles Times Ridley Scott promuje swój nowy film science fiction Gwiazdozbiór Psa, który doczekał się już pierwszych recenzji, które nie są zbyt przychylne. Reżyser zdradził również, że kolejny film o Obcym ma rozpocząć się od dalszych losów Davida. Reżyser nie ujawnił szczegółów fabuły, ale przekazał dość wymowną wskazówkę dotyczącą kierunku, w którym zmierza historia.

David będzie tworzył dla siebie nowy, wspaniały świat.

Scott przyznał również, że niezmiennie fascynuje go ta postać, przede wszystkim ze względu na możliwość wykorzystania Davida do opowiedzenia historii dotyczącej sztucznej inteligencji. Android jest bowiem przykładem technologii, która przestała działać zgodnie z pierwotnymi założeniami swoich twórców.

Sztuczna inteligencja może wymknąć się spod kontroli. A jeśli tak się stanie, jest jak bomba.

GramTV przedstawia:

Informacje są szczególnie interesujące w kontekście ostatnich doniesień dotyczących kontynuacji filmu Obcy: Romulus. Fede Alvarez, odpowiedzialny za poprzednią część, pracował nad jej sequelem, ale ostatecznie zrezygnował z projektu. Jedną z przyczyn mogły być różnice kreatywne pomiędzy filmowcem a Ridleyem Scottem.

Alvarez miał podobno planować wykorzystanie Davida w swojej historii. Scott miał jednak sprzeciwić się temu pomysłowi, ponieważ chciał zachować możliwość samodzielnego powrotu do bohatera granego przez Michaela Fassbendera. Jeżeli te informacje są prawdziwe, obecna zapowiedź trzeciego prequela może wyjaśniać, dlaczego reżyserowi tak bardzo zależało na zachowaniu kontroli nad dalszymi losami androida.

Po odejściu Alvareza studio 20th Century zaczęło rozglądać się za innym reżyserem. Wśród kandydatów pojawił się Sébastien Vaniček, twórca Martwego zła: Spalenie. Filmowiec może jednak pracować nad inną produkcją osadzoną w świecie Obcego, niezwiązaną bezpośrednio z planowaną kontynuacją Obcego: Romulus. Obecnie są to jednak nieoficjalne informacje.

Co ciekawe, jeszcze wcześniej Scott sugerował, że jego osobiste zaangażowanie w serię może dobiegać końca. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Reżyser, który stworzył pierwszego Obcego w 1979 roku, ponownie chce rozwinąć historię rozpoczętą w Prometeuszu i kontynuowaną w Obcym: Przymierzu.

Na ten moment nie wiadomo, kiedy trzeci prequel trafi do produkcji ani czy Michael Fassbender oficjalnie podpisał już kontrakt na ponowne wcielenie się w Davida. Sam Scott ma obecnie kilka projektów w przygotowaniu, dlatego na konkretniejsze informacje dotyczące nowego Obcego trzeba będzie jeszcze długo poczekać.

Komentarze
2
Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 17:05
IL PADRINO napisał:

Po „Przymierzu” jestem bardzo sceptyczny. Zaorali bardzo dobre zawiązanie historii z „Prometeusza”. Scott obniżył loty i jego ostatnie filmy są zwyczajnie kiepskie. Podobnie Spielberg.

”Romulus” również był rozczarowaniem, że o abominacji zatytułowanej „Earth” nie wspomnę. 

Ostatnim dobrym Obcym była…. Izolacja i to na jej sequel czekam.

Ja się na Romulusie dobrze bawiłem. Natomiast Prometeusz i reszta potworków jak dla mnie nie powinna była nigdy powstać.

IL PADRINO
Gramowicz
Dzisiaj 16:53

Po „Przymierzu” jestem bardzo sceptyczny. Zaorali bardzo dobre zawiązanie historii z „Prometeusza”. Scott obniżył loty i jego ostatnie filmy są zwyczajnie kiepskie. Podobnie Spielberg.

”Romulus” również był rozczarowaniem, że o abominacji zatytułowanej „Earth” nie wspomnę. 

Ostatnim dobrym Obcym była…. Izolacja i to na jej sequel czekam.