Ostatni film z serii Star Wars, czyli Mandalorian i Grogu, nie odniósł sukcesu w kinach. Wynik 345 mln dolarów globalnych zarobków to za mało, jak na produkcję kosztującą 165 mln dolarów i na pewno za mało jak na film z serii Star Wars. Ale reżyser Jona Favreau nie specjalnie się tym przyjmuje. W ostatnim wywiadzie opowiedział, jak wyglądało projektowanie tego świata, podkreślając jego wyjątkowość.
Reżyser Mandalorian i Grogu opowiada o projektowaniu świata filmu
Co sprawia, że odległa galaktyka ze Star Wars wydaje się tak wiarygodna? Zdaniem Jona Favreau kluczem są detale i umiejętne czerpanie inspiracji z otaczającego nas świata. W komentarzu reżyserskim do filmu Mandalorianin i Grogu twórca zdradził, że podczas projektowania poszczególnych lokacji, pojazdów i elementów scenografii sięgał po zaskakujące wzorce. W ten sposób kontynuuje filozofię George'a Lucasa, który również wykorzystywał rzeczywiste miejsca, historyczne rozwiązania i inspiracje z innych filmów, aby budować wiarygodne uniwersum.
Jednym z przykładów jest baza Adelphi należąca do Nowej Republiki. Charakterystyczne budynki przypominające hangary Quonset powstały na podstawie Thunder Alley, czyli przestrzeni studyjnej Favreau w Culver City. Miejsce to wcześniej pełniło funkcję bazy lotniczej Howarda Hughesa, a później zostało przekształcone w kompleks magazynów. Projektanci Andrew L. Jones i Doug Chiang wykorzystali istniejące elementy architektury, uzupełniając je charakterystycznymi akcentami Star Wars. Favreau odwołał się przy tym do sposobu pracy Lucasa, który podobnie podchodził do projektowania rekwizytów, scenografii i pojazdów. W filmie znajdziemy również inne nietypowe inspiracje: wnętrze AT-AT nawiązuje do gry Star Wars Jedi: Upadły zakon, a myśliwiec INT-4 Interceptor bazuje na mało znanej koncepcji zabawki firmy Kenner.
GramTV przedstawia:
Jeszcze bardziej zaskakujące są źródła inspiracji dla niektórych elementów obcej architektury. Pałac bliźniaków Huttów na planecie Nal Hutta otrzymał organiczny, niemal grzybopodobny wygląd dzięki... rozrywanemu na kawałki chlebowi na zakwasie. Favreau spodobała się charakterystyczna, przypominająca sieć struktura powstająca podczas wyrastania ciasta. Reżyser sięgał również po inspiracje filmowe. Czołówka Mandalorianina i Grogu nawiązuje do Top Gun i pozwala zaprezentować statki za pomocą połączenia zdjęć praktycznych z efektami wizualnymi. Z kolei widoczny oddech bohaterów w mroźnej sekwencji na planecie Phostera wykorzystuje technikę znaną z Iron Mana. Stworzenia wiszące wewnątrz Salt Baru zainspirowała natomiast scena z filmu Hard Boiled Johna Woo.
Jak pokazują te przykłady, budowanie wiarygodnego świata Star Wars nie musi polegać na nieustannym odwoływaniu się do wcześniejszych filmów i dodawaniu kolejnych planet czy znanych postaci. Favreau pokazuje, że równie istotne jest poszukiwanie pomysłów w zupełnie nieoczywistych miejscach i przenoszenie ich do odległej galaktyki. Patrząc jednak po wynikach filmu, niestety, ale fani nie docenili tego wysiłku.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!