Jedna z największych zagadek w historii hip-hopu doczekała się sądowego finału.
To była wstrząsająca informacja dla fanów hip-hopu – i do dziś nią pozostała. Tupac Shakur, znany również jako 2Pac, został śmiertelnie postrzelony w Las Vegas 7 września 1996 roku. Raper podróżował wówczas samochodem razem z Marionem „Suge’em” Knightem, kiedy obok ich auta zatrzymał się biały Cadillac. Z pojazdu padły strzały. Shakur został ciężko ranny i zmarł kilka dni później, 13 września. Przez kolejne lata nie doszło jednak do procesu, który mógłby wyjaśnić, kto odpowiadał za jego śmierć. Aż do teraz.
2Pac
Zagadka śmierci 2Paca została rozwiązana?
Przez prawie trzy dekady zabójstwo pozostawało nierozstrzygniętą sprawą. Prowadzone latami śledztwo nie doprowadziło do postawienia zarzutów osobie, która mogłaby stanąć przed sądem. W sprawie pojawiały się różne tropy i podejrzenia, ale brakowało podstaw, by doprowadzić ją do procesu. Najważniejszy przełom nastąpił dopiero w 2023 roku, kiedy Duane „Keffe D” Davis, były członek gangu Southside Crips, został aresztowany i oskarżony o zabójstwo. Od śmierci Tupaca minęło wtedy już 27 lat.
Co ważne, Davis nie był przy tym przedstawiany jako człowiek, który miał sam oddać śmiertelny strzał. Prokuratura przekonywała, że miał zorganizować atak i uczestniczyć w spisku prowadzącym do zabójstwa. Zgodnie z prawem Nevady odpowiedzialność za morderstwo może ponosić również osoba uczestnicząca w takim spisku. Według prokuratury motywem miała być bójka, do której doszło kilka godzin przed strzelaniną. Tupac i towarzyszące mu osoby pobiły Orlando Andersona, siostrzeńca Davisa, który należał do konkurencyjnej grupy.
GramTV przedstawia:
Prokuratorzy twierdzili, że Davis miał następnie zebrać ludzi i broń oraz rozpocząć poszukiwania Tupaca lub Suge’a Knighta. Kiedy napastnicy znaleźli ich samochód, otworzyli ogień. Oskarżenie w dużej mierze opierało się na wypowiedziach samego Davisa. Mężczyzna przez lata opowiadał o wydarzeniach związanych z zabójstwem, między innymi w dokumencie oraz we wspomnieniach opublikowanych w 2019 roku. Prokuratura wykorzystywała jego relacje jako dowód na to, że wiedział o szczegółach ataku i miał przekazać broń osobom znajdującym się w samochodzie.
Obrona wskazywała natomiast na brak dowodów kryminalistycznych oraz bezpośrednich świadków, którzy potwierdzaliby udział Davisa w strzelaninie. Sugerowano nawet, że Davis zmyśla całą historię. Miał zacząć opowiadać swoją wersję wydarzeń podczas przesłuchania w 2008 roku, ponieważ chciał uniknąć dożywotniego więzienia w innej sprawie. Później miał ją wykorzystywać również do promowania swoich wspomnień. Mimo argumentów obrony ława przysięgłych uznała Davisa za winnego. Jego obrońca zapowiedział apelację. Tym samym po niemal trzech dekadach sprawa, która przez lata była symbolem nierozwiązanej zagadki, doczekała się sądowego rozstrzygnięcia.
Przypomnijmy, że 2Pac był jednym z najbardziej rozpoznawalnych i wpływowych artystów w historii hip-hopu, a jego twórczość do dziś ma ogromne znaczenie dla kolejnych pokoleń słuchaczy. Ta śmierć wstrząsnęła światem muzyki, a trwające niemal trzy dekady oczekiwanie na sądowe rozstrzygnięcie tylko umocniło kultowy status tragicznie zmarłego gwiazdora.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Współczuje sądom użerania się z takimi patusami... ci ludzie mają tak przepite/przepalone mózgi ze co godzinę pewnie zmieniają swoją wersje wydarzeń... i jeszcze nawet próbują na tym zarabiać.