Polacy, nie gęsi, mają swoją Odyseję. Ten serial ma tylu przeciwników, co zwolenników

Jakub Piwoński
2026/09/21 14:20
0
0

Lalka od Netflix wyraźnie spolaryzowała widzów w Polsce.

Kilka dni temu otrzymaliśmy od Netflix nową adaptację klasycznej powieści Bolesława Prusa. W tym miesiącu zadebiutuje także film kinowy. Od początku było wiadomo, że serial będzie znacznie różnił się od filmu. Najwyraźniej jednak nie wszystkim przypadło do gustu podejście Pawła Maślony. Serial powiela casus Odysei Nolana. W jaki sposób?

Lalka
Lalka

Lalka dzieli widzów. To, co jedni chwalą, innym staje w gardle

Sześcioodcinkowy serial trudno określać mianem klasycznej adaptacji. To bardziej reinterpretacja. Twórcy od początku zakładali, że powieść ma być dla nich trampoliną do opowiedzenia nowej historii. Na Filmwebie produkcja od dnia premiery zbiera raczej mieszane oceny. Na chwilę obecną ma ocenę 6,3/10 przy 7,2 tys. głosów. Krytycy zdecydowanie częściej chwalą serial. Tomasz Raczek zwrócił uwagę na dezynwolturę tej wersji historii Łęckiej i Wokulskiego oraz burzenie schematów. Sęk w tym, że to, co jednym się podoba, innym staje w gardle.

GramTV przedstawia:

Spór dotyczy głównie tego, czym dla wielu ta wersja powinna być, a czym jest w rezultacie. Podobnie jak w przypadku Odysei Christophera Nolana, krytyka jeszcze przed premierą i po niej dotyczy odejścia od pierwotnego tekstu. Widzowie wyraźnie nie zawsze akceptują ten zabieg. Bardzo możliwe, że właśnie tę potrzebę zagospodaruje film mający premierę 30 września. W komentarzach dotyczących serialu przewija się głównie krytyka, według której aktorzy są karykaturalni, nowe wątki wpleciono na siłę, a dosadna tonacja szkodzi historii. Paradoksalnie dokładnie te same elementy wielu wskazuje jako największe zalety produkcji.

Całe zamieszanie najwyraźniej nie szkodzi jednak oglądalności. Lalka jest obecnie numerem jeden wśród seriali Netflix w Polsce. Możliwe więc, że negatywny szum wokół produkcji tylko napędził ciekawość widzów, którzy chcą na własne oczy przekonać się, o co toczy się spór. Jedno jest pewne – o nowej Lalce zrobiło się głośno, a przy tak swobodnym podejściu do klasyki chyba trudno było oczekiwać innego rezultatu.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!