Miał być nowy hit Netflixa, a są fatalne recenzje. Znany reżyser zaliczył wielką klapę

Radosław Krajewski
2026/11/04 10:40
2
0

Padają konkretne argumenty przeciwko filmowi.

Peter Berg powrócił do kina wojennego za sprawą filmu The Mosquito Bowl, który jeszcze kilka miesięcy temu uchodził za jednego z potencjalnych kandydatów do Oscarów. Produkcja Netflixa zbiera jednak wyjątkowo chłodne recenzje, a część krytyków zarzuca reżyserowi przesadny patriotyzm i jednostronne przedstawienie wydarzeń historycznych. Tym samym ambitne plany związane z sezonem nagród mogą okazać się znacznie trudniejsze do zrealizowania, niż początkowo zakładano.

The Mosquito Bowl
The Mosquito Bowl

Nowy film wojenny Netflixa zmiażdżony przez krytyków. Patriotyzm okazał się największym problemem?

The Mosquito Bowl uzyskał zaledwie 37% pozytywnych recenzji w Rotten Tomatoes oraz średnią ocenę 42/100 na Metacritic. To spore rozczarowanie, szczególnie że wcześniejsze pokazy testowe miały przynieść bardzo dobre rezultaty. Według doniesień Variety właśnie pozytywny odbiór podczas tych pokazów skłonił Netflixa do rozważenia intensywnej kampanii oscarowej. Film trafił do ograniczonej dystrybucji kinowej w Stanach Zjednoczonych, aby spełnić wymagania kwalifikacyjne Akademii.

Najwięcej kontrowersji wzbudza sposób przedstawienia amerykańskich żołnierzy oraz konfliktu z Japonią podczas II wojny światowej. Redakcja The A.V. Club wystawiła produkcji ocenę D+, zwracając uwagę na wyidealizowany obraz głównych bohaterów, określonych jako:

Niewiarygodnie patriotyczni sportowcy.

Recenzent skrytykował również wykorzystanie archiwalnych materiałów dokumentujących japońskie zbrodnie wojenne bez odpowiedniego kontekstu historycznego. Z kolei Robert Kojder z Flickering Myth zarzucił filmowi:

Szowinistyczny patriotyzm.

Podobne zastrzeżenia pojawiły się w recenzji opublikowanej na RogerEbert.com. Jej autor, Robert Daniels, zakwestionował wymowę scen przedstawiających bombardowania, szczególnie w zestawieniu z ujęciem Statuy Wolności. Zdaniem krytyka trudno jednoznacznie określić, czy reżyser zamierza potępić wojenne okrucieństwa, czy raczej podkreślić triumf Stanów Zjednoczonych.

GramTV przedstawia:

Nieco inny problem dostrzegła redakcja Variety, która zwróciła uwagę na brak krytycznej refleksji nad rasistowskimi wypowiedziami bohaterów. W recenzji podkreślono, że film:

Nie konfrontuje swoich bohaterskich protagonistów z rasistowskimi obelgami, które powtarzają, ani nie powraca do kwestii ewentualnych wyrzutów sumienia, jakie mogliby z tego powodu odczuwać.

Sam Peter Berg przekonywał wcześniej, że jego celem było zarówno oddanie hołdu poświęceniu amerykańskich żołnierzy, jak i przedstawienie przestrogi przed wojną. Pod względem wizualnym produkcja przywodzi na myśl Sztandar chwały oraz Listy z Iwo Jimy Clinta Eastwooda z 2006 roku. Odpowiadający za zdjęcia Jacques Jouffret postawił na przygaszoną kolorystykę, która podkreśla brutalność przedstawionych wydarzeń.

The Mosquito Bowl powstał na podstawie bestsellerowej książki Buzza Bissingera, laureata Nagrody Pulitzera. Fabuła koncentruje się na czterech utalentowanych zawodnikach futbolu amerykańskiego, którzy po japońskim ataku na Pearl Harbor rezygnują z rozwijania sportowych karier i wstępują do piechoty morskiej. Ich losy prowadzą przez kolejne etapy wojny na Pacyfiku, a ważnym wydarzeniem staje się niezwykły mecz futbolowy rozegrany przez żołnierzy.

W głównych rolach wystąpili Nicholas Galitzine, Bill Skarsgård, Ray Nicholson oraz Tom Francis. W obsadzie znalazł się również Pat McAfee, który wcielił się w instruktora wojskowego. Jego występ także spotkał się z negatywnymi opiniami recenzentów. Scenariusz przygotowali Peter Berg i Mark L. Smith, współautor Zjawy.

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy najnowsza twórczość Berga spotyka się z chłodnym przyjęciem. Reżyser, który wcześniej zdobywał uznanie dzięki takim produkcjom jak Światła stadionów, Ocalony, Żywioł. Deepwater Horizon czy Dzień patriotów, w ostatnich latach nie potrafił powtórzyć swoich największych sukcesów. Zarówno Śledztwo Spensera, jak i 22. mila spotkały się z nieprzychylnymi recenzjami.

Co ciekawe, pomimo słabszego okresu w karierze Berg otrzymał niedawno kolejne duże zlecenie. Paramount powierzył mu reżyserię filmowej adaptacji Call of Duty, nad którą ma współpracować z Taylorem Sheridanem. Twórca określał ten projekt jako film wojenny opowiadający o wojownikach, co sugeruje, że ponownie zamierza sięgnąć po dobrze znaną sobie tematykę.

Komentarze
2
JakiśNick
Gramowicz
Dzisiaj 12:06

"nie powraca do kwestii ewentualnych wyrzutów sumienia, jakie mogliby z tego powodu odczuwać" - XDDDDDDDDD. Oni myślą, że w tamtych czasach ktoś przejmował się rasizmem? To jest problem tych czasów.

Różnica jest taka, że wtedy to był faktyczny problem, czarni mieli ciężki, ale biali mieli to gdzieś. Teraz czarni mają dobrze, a biali się nad nimi użalają. Ot paradoks. Gdy problem był to go nie widziano, a teraz jak problemu nie ma, to szuka się go wszędzie. 

wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 10:49

Aha, czyli wdg Hollywood już nie można robić patriotycznych filmów?