Niestety produkcja aktualnie nie jest dostępna w polskiej ofercie platformy.
Film, który podczas kinowej premiery miał ambicje stać się globalnym widowiskiem, po niemal dekadzie niespodziewanie znalazł nowych widzów. Wielki Mur z Mattem Damonem i Pedro Pascalem trafił do ścisłej czołówki najpopularniejszych filmów Netfliksa w Stanach Zjednoczonych.
Wielki Mur
Wielki Mur po latach znalazł swoją publiczność na amerykańskim Netflixie
Wielki Mur zadebiutował w chińskich kinach 16 grudnia 2016 roku, natomiast do Ameryki trafił 17 lutego 2017 roku. Za kamerą stanął Zhang Yimou, reżyser takich produkcji jak Hero oraz Dom latających sztyletów. Twórcy od początku mierzyli wysoko. W realizację projektu zaangażowanych było kilka firm z USA, Chin i Japonii, a całość miała połączyć zachodnie kino widowiskowe z elementami charakterystycznymi dla azjatyckiej fantastyki.
Matt Damon wcielił się w Williama, najemnika, który trafia do niewoli na terenie Wielkiego Muru Chińskiego. Bohater szybko odkrywa, że potężna konstrukcja nie służy wyłącznie do ochrony przed ludzkimi armiami. Kolejne fale przerażających stworzeń atakują fortyfikacje, a początkowa pogoń Williama za bogactwem zmienia się w walkę u boku wyszkolonych chińskich wojowników. Obok Damona na ekranie pojawili się Pedro Pascal, Willem Dafoe, Andy Lau, Eddie Peng, Jing Tian, Zhang Hanyu oraz Lu Han, znany między innymi z działalności w grupie EXO.
Produkcja nie spełniła oczekiwań podczas pierwotnej dystrybucji. Przy budżecie wynoszącym 150 milionów dolarów Wielki Mur zarobił na całym świecie około 334 milionów dolarów, co przy ogromnej skali przedsięwzięcia nie zostało uznane za satysfakcjonujący rezultat.
Jeszcze gorzej film poradził sobie wśród krytyków. W serwisie Rotten Tomatoes pozytywnie oceniło go 36 procent recenzentów, natomiast wynik publiczności w Popcornmeter wynosi 42 procent.
GramTV przedstawia:
Wokół produkcji pojawiło się również sporo kontrowersji. Część odbiorców krytykowała historię za wykorzystanie motywu białego bohatera przybywającego na ratunek mieszkańcom Chin. Problemem okazała się też próba stworzenia filmu, który miał jednocześnie zainteresować widzów na kilku bardzo różnych rynkach. Kampania promocyjna nie zawsze jasno komunikowała przy tym, czym właściwie jest Wielki Mur, ponieważ miejscami przedstawiała go jako poważne historyczne widowisko. Tymczasem produkcja Zhanga Yimou zdecydowanie bliższa jest efektownemu fantasy. Film łączy sztuki walki i starcia inspirowane dawnymi sposobami prowadzenia wojny z potworami, magią oraz elementami wschodnich legend.
Po niemal dziesięciu latach ta mieszanka najwyraźniej zaczęła działać na korzyść produkcji. Wielki Mur zajmuje obecnie piąte miejsce w zestawieniu Top 10 najpopularniejszych filmów Netfliksa w Stanach Zjednoczonych. Oznacza to, że widowisko, które w kinach pozostawiło po sobie przede wszystkim dyskusje o zmarnowanym potencjale, otrzymało niespodziewaną drugą szansę. Obecnie film zajmuje piątą pozycję wśród najpopularniejszych filmów oglądanych na platformie. Jeszcze kilka dni temu zajmował 10 miejsce. Widać więc, że widzowie coraz chętniej sięgają po ten tytuł.
Niewykluczone, że pomogły również zmiany w przyzwyczajeniach odbiorców. Anime, azjatyckie kino oraz produkcje spoza Hollywood są dziś znacznie bardziej obecne w światowym mainstreamie niż w 2016 roku. Także fantasy ponownie cieszy się dużą popularnością. W tych warunkach nietypowe połączenie wschodnich i zachodnich inspiracji w Wielkim Murze może trafiać do widzów znacznie łatwiej niż podczas pierwotnej premiery.
Niestety w Polsce Wielki Mur nie jest obecnie dostępny na żadnym SVOD. Film można jedynie wypożyczyć lub kupić na wybranych platformach streamingowych.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!